Sport.pl

Australian Open: Radwańska: Czułam się, jakbym grała w zwolnionym tempie

Nie czułam się zbyt świeżo. Byłam spóźniona do prawie każdej piłki. Starałam się wrócić do gry w drugim secie, bardzo tego chciałam, ale moje nogi nie - powiedziała Agnieszka Radwańska. Polka wyraźnie przegrała w półfinale Australian Open z Dominiką Cibulkovą (WTA 24) 2:6, 1:6.
2 : 0
Informacje
Australian Open 2014 - Półfinał kobiet
Czwartek 23.01.2014 godzina 05:35
Wyniki szczegółowe
1 S
2 S
Wynik
D.Cibulkova
6
6
2
A.Radwańska
1
2
0
Składy i szczegóły
D.Cibulkova
24 lata, Słowacja, 24. w rankingu WTA
A.Radwańska
24 lata, Polska, 5. w rankingu WTA


Cibulkova przełamała Radwańską już w pierwszym gemie, wytrzymała kilka kolejnych, w których Polka starała się walczyć, a potem już tylko kontrolowała wydarzenia na korcie. W pierwszym secie oddała tylko jednego gema, w drugim dwa. Cały mecz wygrała w godzinę i 11 minut.



- Czułam się, jakbym grała w zwolnionym tempie. Miałam kilka ciężkich meczów wcześniej. Nie czułam się zbyt świeżo. Byłam spóźniona do prawie każdej piłki. Starałam się wrócić do gry w drugim secie, bardzo tego chciałam, ale moje nogi nie. To nie był mój dzień - tłumaczyła swoją porażkę Radwańska.

- Po takim meczu jak z Azarenką ciężko jest zagrać następnego z taką samą energią. Nie jesteśmy maszynami. Czasami jesteśmy po prostu wyczerpane. Dzień przerwy dobrze by mi zrobił - dodała.

- Oczywiście, że chciałam wygrać. Jestem rozczarowana, bo przecież nie grałam z tenisistką z pierwszej piątki. Dominika gra jeden z najlepszych turniejów w karierze. Zagrała ze mną rzeczywiście dobrze, ale spędziłam od niej dwa razy więcej godzin na korcie. To największa różnica - powiedziała Polka.

Zapytana o wnioski z porażki stwierdziła z uśmiechem: - Postaram się grać krótsze mecze, dwusetowe. Byłoby wspaniale. Być na korcie mniej niż półtorej godziny.

Dla Polki to drugi przegrany półfinał Wielkiego Szlema. W ostatnim turnieju w Wimbledonie przegrała z Niemką Sabine Lisicki. - Trudno porównać, która porażka jest gorsza. Czuję się chyba podobnie - mówiła Radwańska.

Poproszona o ocenę tegorocznego Australian Open powiedziała: - To był mój pierwszy półfinał w Australii, więc nie mogę narzekać. Ale chcę więcej.

Finał nie dla Radwańskiej

Agnieszka Radwańska (WTA 5) wyraźnie przegrała w półfinale Australian Open z Dominiką Cibulkovą (WTA 24) 2:6, 1:6. Polka w niczym nie przypominała zawodniczki, która dzień wcześniej wyeliminowała rozstawioną z dwójką Wiktorię Azarenkę. Czytaj relację >>

Cibulkova: Byłam zaskoczona pierwszym setem

Byłam przygotowana na długie wymiany, ale wiedziałam, że aby wygrać, muszę ryzykować. I tak starałam się grać -mówiła Dominika Cibulkova , pierwsza Słowaczka w finale Wielkiego Szlema.

W finale w sobotę o 9.30 polskiego czasu Cibulkova zmierzy się z Na Li, która w pierwszym półfinale pokonała Kanadyjkę Eugenie Bouchard 6:2, 6:4.



Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live na iOS, na Androida i Windows Phone

Więcej o:
Komentarze (111)
Australian Open: Radwańska: Czułam się, jakbym grała w zwolnionym tempie
Zaloguj się
  • panpererinos

    Oceniono 220 razy 138

    Dzięki pani Agnieszko za walkę i półfinał! Gratulacje! Wczoraj - radość ze zwycięstw piłkarzy ręcznych i Radwańskiej, dzisiaj - smutek z powodu porażek jednych i drugich. Taki jest sport. :). Gramy dalej...

  • mer-llink

    Oceniono 133 razy 103

    No rzeczywiscie, p. CIbulkova grała pieknie i naszą zawodniczkę rozjechała pokazowo.
    Tak jak dzien wczesniej pani Radwanska rozjechała pania Azarenkę.
    To o co ten lament?
    NAturalna kolej rzeczy: raz pod wzem, raz na wozie.

    Ale :
    we wcześniejszym meczu z p. Azarenką p. Radwanska pokazała, że już ma silne uderzenie, a nie tylko przepycha piłkę metodą PAC-PAC, KLAP-KLAP, ma zwrotność, nieco rozwinęłą muskulaturę, potrafi utrzymac koncentrację, bywa zawzięta.. Jak już to ma, to tylko kwestia umiejętności aplikowania tych cech w każdym meczu. I może za któryms razem starczy umiejętności na cały turniej wielkoszlemowy? Ze zwycięskim finałem włącznie?

    I drugie "Ale":
    Szanowni Komentatorzy zgodnym chórem pieją o tym, że to nasza nie miała siły, wyczerpana turniejem, trzcinka nadłamana... itd... Nie, prosze Państwa, to CIbulkova rozegrała świetny mecz. Przemyslała taktykę na ten konkretnie mecz, na tę konkretną przeciwniczkę będaca w tej konkretnej sekwencji zdarzeń, a potem ją starannie zaaplikowała. I wygrała swoją własną celną grą, a nie przez przypadek, bo nasza miał dołek lub muchy w nosie... Nalezy p. Cibulkovej oddać co cesarskie: rozegrała mecz pokazowo i naszą zawodniczkę rozbiła konsekwentnie.

  • jerzymoneta

    Oceniono 89 razy 67

    Niestety - tego się obawiałem. Agnieszka włożyła mega dużo energii nie tylko fizycznej ale i mentalnej w spotkanie z Azarenką. Dokonała czegoś wyjątkowego, przełomowego w swojej karierze, i nawet nieświadomie po czymś takim koncentracja spadła, a mecz z Azarenką został w nogach...
    Cóż - niestety, ale to dopiero początek sezonu. Półfinał w AO to też bardzo ładny wynik, a w kobiecym tenisie naprawdę wiele jest możliwe. Sądzę że jeszcze nie raz w tym roku będziemy się zachwycać Radwańską i będzie o niej głośno.

  • mietek1910

    Oceniono 81 razy 53

    Jak to przegrala? Przeciez redakcja sport.pl juz wczoraj okrzyknela zwyciestwo Radwanskiej nad Cibulkowa. Jak to sie moglo stac? Cos nieprawdopodobnego. Normalnie szok. Balon pekl z wielkim hukiem. Wiecej pokory na przyszlosc panowie redaktorzy i mniej wiadomosci na pol strony glownej twierdzacych o zwyciestwie jeszcze przed meczem.

  • felicjan.dulski

    Oceniono 48 razy 34

    Jeszcze wczoraj redakcja cytowała jakiegoś tłiterowca, jak ten w zachwycie napisał, że Radwańska zrobiła Azarence "jesień Łukaszenki". To dziś ja, bez zachwytu, napiszę, że Cebulka zmusiła Isię do płaczu, a może uczyniła Isi "zimę Bieńkowskiej"? Jak ci tam, redakcjo?

  • kopydlo

    Oceniono 47 razy 25

    Jak zobaczyłam jej mine i zachowanie przed meczem to wiedzialam ze Cibulkowa ja zmiecie!!!! Smentna Isia wrocila!!

  • aniabrando

    Oceniono 50 razy 24

    Dzięki Aga za emocje ! Widać było ,że serce chciało ale ciało nie chciało ... Kto gra/ł w tenisa to powinien znać to uczucie. Cibulkova jest rzeczywiście w wybornej formie i o ile psyche ją nie zawiedzie to wygra z Na Li.

  • zingygizmo

    Oceniono 32 razy 20

    Tak się zastanawiam co się musi wydarzyć, jakie okoliczności nastąpić, żeby w decydujących meczach Radwańska wreszcie coś wygrała. Bo nawet jak nie ma Williams, Szarapowej czy Azarenki, to ona zawsze przegrywa z kimś z drugiej lub trzeciej dziesiątki. Teraz Cibulkowa, wcześniej w Wibledon już nie pamietam kto, chyba Lisicki? One chyba wszystkie musza skreczowac po kolei żeby Aga wreszcie wygrała jakiegoś szlema.

  • veehoora

    Oceniono 50 razy 12

    ...bo szampana otwiera się po finale, a nie po Azarence. Gra na kacu nie jest możliwa.
    "Nie czułam się zbyt świeżo"? Zabrakło samodyscypliny i determinacji. Przeciętne zawodniczki dochodzą do finału (Wimbledon np.) a Isi to jakoś ciągle nie wychodzi.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX