Australian Open. Simon pokonał Monfilsa w "tenisowym maratonie"

Mecz trwał 4 godziny i 43 minuty i zakończył się już po północy. W pięciu setach kontuzjowany Gilles Simon pokonał swojego kontuzjowanego rodaka Gaela Monfilsa 4:6, 4:6, 6:4, 6:1, 8:6. Spotkanie z powodu dyspozycji tenisistów było pełne niewymuszonych błędów, w sumie ponad 160, i interwencyjnych wizyt fizjoterapeutów.
- Po drugim secie umierałem - wyznał po meczu zwycięzca spotkania. - Starałem się dać z siebie maksimum i wydaje mi się, że się udało - stwierdził Simon. Tuż po zwycięstwie Francuz padł wyczerpany na swoje krzesełko przy korcie i długo się nie podnosił.

Panowie, obaj kontuzjowani, popełnili w sumie ponad 160 niewymuszonych błędów. Serwowali z prędkością 150 km/godz. Kilkukrotnie musieli interweniować fizjoterapeuci. Podczas jednej z przerw lekarz udzielał najpierw pomocy Simonowi, by zaraz potem podbiec do Monfilsa.

Simon kolejny mecz zagra za dwa dni z Andym Murrayem. Szkot od zwycięstwa w US Open w zeszłym roku wygrał 10 szlemowych meczów z rzędu.

To nie pierwszy tak długi mecz na Australian Open. Zeszłoroczny finał turnieju w Melbourne trwał 5 godzin i 53 minuty. Wygrał Novak Djoković.

Date - Krumm gorsza od Azarenki ?