Australian Open. Polscy kibice wyrzuceni z meczu Janowicza

3 : 0
Informacje
Australian Open 2013 - III runda mężczyzn
Piątek 18.01.2013 godzina 05:30
Wyniki szczegółowe
1 S
2 S
3 S
Wynik
N.Almagro
7
7
6
3
J.Janowicz
6
6
1
0
W meczu z Nicolasem Almagro udało się Jerzemu Janowiczowi utrzymać nerwy na wodzy. Nie można tego samego powiedzieć o głośnych kibicach z Polski, których kilkunastoosobowa grupa została wyproszona przez ochronę kortu. Polacy śpiewali m.in. ?Jeszcze po kropelce, jeszcze po kropelce...?.
Nowa polska gwiazda cieszyła się wsparciem energicznej grupki ok. 15 kibiców. Zbyt energicznej. Fani Janowicza zostali wyproszeni z Kortu 3. pod koniec drugiego seta.

Biało-czerwona, głośno skandująca grupa, dopingowała na całe gardło po prawie każdym punkcie. Polacy siedzieli w pierwszym rzędzie. Uderzali w baner sponsora. Hiszpański przeciwnik Polaka spoglądał na jego rodaków z nienawiścią, ale nie domagał się ich uciszenia. W końcu hałaśliwi kibice zostali wyproszeni.

Ich nieobecność nie trwała jednak długo. Po kolejnej zmianie stron, udało im się z powrotem wślizgnąć na kort. Nikt już nie próbował ich usuwać aż do końca meczu, przegranego przez Janowicza 6:7(3), 6:7(4), 1:6.

- Są jak kibice piłkarscy. Bardzo gorąco kibicują. I są cholernie wkurzający - opisywał po meczu grupkę jeden z kibiców, cytowany przez relacjonujący zdarzenia dziennik "Adelaide Now".

Nr 26 światowego rankingu trafił w środę na czołówki światowych mediów z podobnego powodu.

- Ile jeszcze razy! Ile jeszcze razy! - wrzeszczał na sędziego po kolejnej błędnej decyzji arbitra na korcie, na którym nie mógł skorzystać z challenge'u.

Janowicz ze złości rzucił nawet rakietą, ale w końcu i tak awansował do trzeciej rundy.

Po zwycięstwie przyznał, że trochę "oszalał".

- Nie można cały czas kontrolować emocji - mówił.

Polscy kibice, którzy, dopingując naszych reprezentantów, dają się wszystkim we znaki od początku turnieju, nie potrafią kontrolować emocji. To nie pasuje do tradycyjnego wizerunku szlachetnej dyscypliny i utartego wzoru zachowania tenisowych kibiców (mimo ostatnich wybryków serbskich czy chorwackich kiboli), którzy powinni zachowywać się kulturalnie i spokojnie.

A Polacy w piątek intonowali m.in. "Jeszcze po kropelce, jeszcze po kropelce...".