Trudna droga deblistów do półfinału Masters

0 : 2
Informacje
ATP World Tour Finals - Grupa B
Czwartek 24.11.2011 godzina 13:15
Wyniki szczegółowe
1 S
2 S
Wynik
Bopanna/Qureshi
2
1
0
Fyrstenberg/Matkowski
6
6
2
Fyrstenberg z Matkowskim muszą w czwartek wygrać i liczyć na porażkę pary Llodra - Zimonjić, by awansować do półfinału kończącego sezon turnieju w Londynie. ?Wrócił wielki Federer? - zachwyca się brytyjska prasa po zwycięstwie Szwajcara nad Rafaelem Nadalem.
"Nie poddajemy się, jesteśmy w grze. Dziękujemy Polakom w hali O2 za doping" - napisali Fyrstenberg i Matkowski na Facebooku po wtorkowym meczu grupy B z Białorusinem Maksem Mirnyjem i Kanadyjczykiem Danielem Nestorem. Polacy po słabym występie przegrali 4:6, 3:6. - Zawiódł przede wszystkim serwis, zaczęliśmy dobrze, ale popełnialiśmy za dużo błędów i dlatego rywale odrobili straty - stwierdził Fyrstenberg. - Mieliśmy za niską skuteczność pierwszego serwisu. Rywale zbyt łatwo atakowali nasze drugie podanie - dodał Matkowski.

Porażka mocno skomplikowała sytuację Polaków w grupie B kończącego sezon turnieju z pulą nagród 2,25 mln funtów.

Z jednym zwycięstwem na koncie Fyrstenberg i Matkowski zajmują drugie miejsce w grupie za pewnymi już awansu Mirnyjem i Nestorem. W czwartek o 13.15 (relacja w Polsacie Sport News) w ostatniej kolejce Polacy zmierzą się z Rohanem Bopanną z Indii i Aisamem-Ul-Haqiem Qureshim z Pakistanu (nr 5). To teoretycznie najłatwiejsi grupowi rywale, bo w tym sezonie "Frytka" i "Matka" już dwukrotnie ich ogrywali - w ćwierćfinale US Open i jesienią w Wiedniu. Problem w tym, że Mariusz i Marcin, nawet jeśli zwyciężą 2-0 w setach, nie będą jeszcze pewni półfinału. Muszą bowiem liczyć także na porażkę Francuza Michaela Llodry i Serba Nenada Zimonjicia w wieczornym pojedynku z Nestorem i Mirnyjem. Jeśli Llodra i Zimonjić wygrają, to wyprzedzą Polaków na drugim miejscu dzięki lepszemu bilansowi setów (w najgorszym razie 5:3, Polacy w najlepszym przypadku - 4:3).

"Federer zniszczył Nadala" - napisał "Guardian" po niesamowitym zwycięstwie Szwajcara nad Hiszpanem w singlowej grupie B. Federer triumfował 6:3, 6:0 w równo godzinę. Nadal nigdy nie przegrał ze Szwajcarem tak dotkliwie. - To zwycięstwo ma specjalne znaczenie, bo odniosłem je w starciu z moim największym rywalem - mówił Federer, który na 26 pojedynków z Nadalem wygrał dopiero dziewiąty.

"Federer bez litości dla Nadala" - podsumował "Telegraph", ale przypomniał, że trwająca od siedmiu lat rywalizacja między tenisistami, którzy zdobyli w sumie 26 Wielkich Szlemów, zaliczyła już wiele upadków i wzlotów.

W 2008 r. to Federer był tym nokautowanym - przegrał z Nadalem w najbardziej jednostronnym w historii finale Rolanda Garrosa 1:6, 3:6, 0:6. Mówiono wtedy, że po takiej klęsce może się już psychicznie nie podnieść. Teraz Nadal przeżywa jeden z większych kryzysów w karierze, ale nawet Federer daje nadzieję, że sytuacja może się odwrócić.

- Pamiętam, kiedy sam doznawałem takich porażek. Raz jesteś na dole, a raz na górze. Na razie możemy powiedzieć na pewno, że przynajmniej na jednej nawierzchni jestem zdecydowanie lepszy - stwierdził Szwajcar, przypominając, że Nadal nigdy nie czuł się dobrze na kortach twardych w hali. Są one dla Federera tym, czym dla Hiszpana czerwona mączka.

"Porażka Nadala wywołała szok, bo Hiszpan przez lata przyzwyczaił nas do wizerunku wojownika, który jeśli przegrywa, to po wspaniałej walce. Okazuje się, że czasem może paść przed genialnym Federerem, tak jak inni, czyli szybko i bez walki" - podkreślił "Guardian".

- To nie koniec świata, trzeba zacisnąć zęby i pracować. Wrócą lepsze czasy. Moim największym problemem jest dziś serwis. Bez łatwych punktów z serwisu, nie da się pokonać tak grającego Rogera - stwierdził Nadal.

Najlepsi tenisiści świata i ich partnerki [GALERIA]




Jeśli ogra dziś Francuza Jo-Wilfrieda Tsongę, zakwalifikuje się do półfinału. Pędzący po szósty tytuł w Masters Federer z Amerykaninem Mardym Fishem może nawet przegrać. Pierwsze miejsce w grupie ma już w kieszeni.