Sport.pl

US Open. Pierwszy tytuł dla Andy'ego Murraya

Po pięciogodzinnym i pieciosetowym pojedynku z Serbem Novakiem Djokoviciem Szkot Andy Murray sięgnął po swój pierwszy wielkoszlemowy tytuł. W finale US Open wygrał 7:6 (12-10), 7:5, 2:6, 3:6, 6:2. To pierwszy tytuł dla Wielkiej Brytanii od 1936 r. gdy w finale US Open triumfował Fred Perry.
2 : 3
Informacje
US Open - Finał singla mężczyzn
Poniedziałek 10.09.2012 godzina 22:00
Wyniki szczegółowe
1 S
2 S
3 S
4 S
5 S
Wynik
N.Djoković
6
5
6
6
2
2
A.Murray
7
7
2
3
6
3
Pierwszy set to walka obu tenisistów z wiatrem, który na korcie im. Artura Ashe'a wyczyniał z piłką co chciał. Zdecydowanie gorzej szło to Novakowi Djokovicowi, który popełniał więcej niewymuszonych błędów. Szkot przeważał, o losach partii zdecydował jednak tie-break. Serb, zeszłoroczny triumfator US Open, pięciokrotnie bronił w nim piłki setowe, ale Murray wyszedł na prowadzenie.

W drugim Murray wciąż kontrolował grę, a Djoković starał się równać do jego poziomu. Nadal był jednak bardzo niedokładny. Szkot po kilkunastu minutach prowadził 4:1 i gdy wydawało się, że szybko wygra drugą partię przebudził się Serb, który szybko wyrównał na 5:5. Na więcej nie starczyło mu sił - kolejne dwa gemy padły łupem Murraya. Serb psuł uderzenia w kluczowych momentach, co chwilę wznosił wzrok do nieba. Jego rywal grał bezpiecznie i czekał na błędy po drugiej stronie siatki.

W dwóch kolejnych partiach Szkota dopadł kryzys, być może dlatego, że przestało wiać. Kibice przecierali oczy ze zdziwienia. Murray snuł się po korcie, pozwalał rywalowi na częste ataki. Djoković nadal nie grał najlepiej, jednak w jego poczynaniach widać było determinację, a przede wszystkim przestał popełniać błąd za błędem. I zaczął grać agresywnie, biegał do siatki, kończył wymiany lekkimi piłkami posyłanymi na pole rywala, których ten, uparcie trzymający się linii nie był w stanie odebrać. Efekt? Dwa łatwe sety, wygrane odpowiednio do dwóch i do trzech. W dwóch pierwszych gemach Serb był przełamywany po dwa razy, w dwóch kolejnych wygrywał każde swoje podanie.

Piątego więc... Murray zaczął od przełamania Djokovicia. Ten set był jak cały mecz - nieprzewidywalny. Szkot wygrywał w nim 3:0 i zaczął popełniać błędy. Dał się przełamać, ale gdy wydawało się, że to z kolei Serb zaczął grać lepiej, okazało się, że nie ma siły. Djoković znów zaczął wybijać piłkę poza kort i trafiać w siatkę, łapały go skurcze. Poza dwoma, więcej gemów w secie nie wygrał.

Czytaj relację z meczu Novak Djoković - Andy Murray »


Więcej o:
Komentarze (24)
US Open. Pierwszy tytuł dla Andy'ego Murraya
Zaloguj się
  • login_jest_juz_zajety

    Oceniono 31 razy 23

    "Nadal był jednak bardzo niedokładny." - :-). Co tam robił Nadal ?

  • mtom

    Oceniono 16 razy 14

    Murray wygrał i w sumie bardziej mu kibicowałem, ale jego uderzenia, sposób wyprowadzania ich szcególnie przy wietrze wygladały jakoś tak koślawo, oczywiście gra świetnie ale jak odejdzie Federer bo to już nie będzie w czołówce graczy na których będzie można patrzeć z przyjemnością. Jednak rywalizacja Fedexa z Rafą była tenisowo zdecydowanie lepszą ucztą niż ta która nam się zapowiada na przyszłe lata Djoko z Murrayem.

  • staruch

    Oceniono 10 razy 8

    Wspieram zawsze Djokovica, ale wybaczam ci Murray :). Bo tyle razy dochodzić do finału i nie mieć ani jednego tytułu, to było niesprawiedliwe. Gratulacje. Po dobrym finale pań - dobry finał panów.

  • stafarda

    Oceniono 11 razy 5

    Przełożyli im mecz na poniedziałek. A oni do roboty nie musieli iść?

  • tygrysio_misio

    Oceniono 2 razy 2

    w końcu ...

  • makromakro

    Oceniono 4 razy 0

    ''"Andy Murrey wygrał US Open – kto mu pomógł? Jak to się ma do Agnieszki Radwanskiej i reprezentacji Polski w piłce nożnej?"
    Nie pomógł mu na pewno Novak Djokovic, który rozegrał wspaniały mecz. Tym razem trafił jednak na przeciwnika uzbrojonego po zęby we wszystko, co jest potrzebne do zwycięstwa, na czele z nastawieniem i odpornością psychiczną. A to własnie psychika nie pozwalała mu sięgnąć po najwyższe trofea.
    A więc co się stało tym razem? To proste: od początku roku ma...

    czytaj na: odyseja1948.wordpress.com/

  • wawak

    Oceniono 6 razy 0

    To pierwszy finał w którym można było kibicować obu. Szkotowi - bo to był jego piąty finał (drugi w tym roku po przegranym Wimbledonie) i Djokovicowi - bo przez cały turniej grał jak z nut, był olśniewający a do tego jest kosmicznie przystojny i bardzo wyluzowany zarazem. Wygrał Andy - gratulacje. Brytyjczycy czekali równie długo co my na zwycięstwo wielkoszlemowe. Może w końcu Radwańskiej się uda. Dobrej nocy.

  • malena-76

    Oceniono 7 razy -1

    Yes! Ale to jest przemily i utalentowany młody człowiek.

  • badziewiak66

    Oceniono 15 razy -1

    Szkot Andy Murray, choć Eurosport zrobił z niego człowieka GB. Jak gra Szkocja w piłkę nożną , czy w rugby to też jest GB? Tu pod spodem komentarz wawaka"Brytyjczycy czekali równie długo ..........". Jacy Brytyjczycy ? Jak Szkot wygra to jest GB , jak przegra jest Szkotem. Gdyby tak nałożyć na siebie historie stosunków Angielsko-Szkockich i Rosyjsko-Polskich okaże się że pokrywają się ze sobą. Ja tam nie chciałbym występować pod flagą ZSSR.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX