Piłka nożna. Kamień Barcelony

Przed wtorkowym meczem Ligi Mistrzów trener Barcelony Josep Guardiola schylił się - mając w pamięci nadciągające El Clásico - po rezerwy, które zazwyczaj wprawiają się do wielkiego grania drugoligowo. Do bramki wstawił doświadczonego Pinto (36 lat), ale przed nim biegali niemal wyłącznie młodzieńcy: Montoya (20), Bartra (20), Fontas (22) Maxwell (30), Thiago (20), dos Santos (21), Sergi Roberto (19), Cuenca (20), Rafinha (18), Pedro (24). Nawiasem mówiąc, ja bym na jego stanowisku nie wytrzymał i zrezygnował z Pinto oraz Maxwella, by zapisać się w historii Champions League - wystawić wyłącznie wychowanków. Tak dla czystej frajdy.

Sport.pl w mocno nieoficjalnej wersji... Polub nas na Facebooku ?

Po przerwie Guardiola wygonił jeszcze na boisko Muniesę (19), Riverolę (20), Deulofeu (17).

Ta nieprzyzwoicie młodziutka, wyładowana żółtodziobami Barcelona odniosła najwyższe tego wieczoru zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Wygrała 4:0, przy piłce utrzymywała się przez 70 proc. czasu gry, oddała dziewięć celnych strzałów, rywalom nie pozwoliła oddać żadnego (celnego), sfaulowała ledwie sześciokrotnie.

Rozbiła piłkarzy BATE Borysów, którzy w klubowej elicie wcale nie debiutują. W kwalifikacjach pokonali Sturm Graz, przed kilkoma tygodniami zremisowali z Milanem, w minionych latach podbierali punkty Juventusowi, Paris Saint Germain, Zenitowi St. Petersburg, Dynamu Kijów, AZ Alkmaar, Maritimo, AEK Ateny, Evertonowi. Czterema golami nie przegrali z żadną inną drużyną.

Rozebrała ich do rosołu drużyna, która w polu wystawiła piłkarzy o przeciętnej wieku 20,77. Wśród nich było 12 wychowanków. W większości wychowanków w sensie ścisłym, edukowanych w La Masii od czasów szczenięcych - to nie jest kalka modelu znanego z Arsenalu, który importuje chłopców o ustalonej już renomie w rozgrywkach juniorskich.

Znów wypada zapytać: czyżby w okolicach Camp Nou rzeczywiście odkryli kamień filozoficzny futbolu?

W każdym razie polscy rodzice, którzy powariowali, wykosztowują się i pasjami wciskają swoje latorośle do barcelońskiej szkółki w Warszawie, pewnie po takich wieczorach świrują jeszcze bardziej. A do mnie dociera, dlaczego Guardiola nie parł do ustanawiania rekordu LM i nie wystawił 11+3 wychowanków. On pewnie sądzi, że rekord padnie nieuchronnie - pewnego dnia Barca ustanowi go nie dlatego, że trener tak sobie akurat pokaprysił, ale dlatego, że wystawił tych, którzy najbardziej na grę zasługiwali.

Podyskutuj o felietonie na blogu Rafała Steca

Gwiazdki Barcelony plus dwóch starszych. Kto ograł BATE 4:0 w Lidze Mistrzów [ZDJĘCIA]

Więcej o: