Był za słaby, za chudy i mało zwrotny. Tom Brady wbrew wszystkim został gwiazdą wszech czasów

Tom Brady, ikona amerykańskiego sportu, po raz dziesiąty zagra w Super Bowl. W niedzielę poprowadził Tampa Bay Buccaneers do finału futbolowej ligi NFL. 43-letni zawodnik imponuje formą i co roku ustanawia nowe rekordy wszech czasów. I co rok wszyscy przypominają, że tzw. skauci zgodnie orzekli, że nie nadaje się do NFL.

"Tom Brady jest słabej budowy, chudy, brakuje mu siły fizycznej, nie ma odpowiedniej mocy w ręku [by podać piłkę - przyp. aut.], brakuje mu zwrotności, nie umie poprowadzić akcji w głąb boiska" - to jedna z opinii wystawionych przez tzw. skautów przed naborem do NFL. Sportowi skauci oczywiście nie mają nic wspólnego z ruchem założonym przez Roberta Baden-Powella. U nas tradycyjnie tłumaczono ten termin na "łowcy talentów". Tyle tylko, że dziś zadanie sportowych skautów polega nie tyle na wyszukiwaniu talentów, ile na ich ocenie, jeśli chodzi o przydatność do zespołu i szans na rozwój w przyszłości. I w przypadku Brady'ego ci fachowcy od futbolu byli zgodni, że nie ma on przed sobą żadnych perspektyw w najbogatszej lidze świata. Opinia niczym w przypadku Roberta Lewandowskiego, o którym Michał Libich, koordynator szkolenia dzieci i młodzieży w PZPN, powiedział w magazynie "Cafe Futobl": "Był jednym z wielu. To naprawdę był przeciętny piłkarz w skali Mazowsza".

198 zawodników uznano za bardziej przydatnych do gry niż Tom Brady

Opinie o braku predyspozycji Brady'ego do zawodowego futbolu były przed draftem w 2000 r. powszechne. Zawodnik jeszcze im pomógł, bo osiągnął słabe wyniki w testach przed naborem do ligi. A jego mało imponujące zdjęcie z tego wydarzenia do dziś pokazywane jest z lubością w mediach społecznościowych.

Prawda, że nie wyglądał na giganta, który przyćmił wszystkie gwiazdy w historii amerykańskiego sportu? Że w niczym nie przypominał zawodnika, który brawurowo stawia czoła dwa razy cięższym rywalom? Że w niczym nie zapowiadał lidera, który gdy rozdarł - za przeproszeniem - japę na boisku, to gęsiej skórki ze strachu dostawali ważący 150-kilogramów koledzy z zespołu?

Zgodne negatywne opinie o Bradym przed draftem w 2000 r. są o tyle niezrozumiałe, że nie był on zawodnikiem znikąd. Miał za sobą udaną karierę w szkole średniej i w lidze uniwersyteckiej. W obu zespołach - zarówno w Junipero Serra High School w rodzinnym San Mateo w Kalifornii, jak i na Uniwersytecie Michigan - miejsce w składzie musiał sobie wywalczyć, bo trenerzy nie bardzo w niego wierzyli. Ale jak już został pierwszym rozgrywającym, udowadniał swoją wartość znakomitymi statystykami udanych podań i przyłożeń.

I tę wartość zobaczyli w Bradym New England Patriots, którzy wybrali go w szóstej rundzie draftu NFL z nr 199. Oznacza to, że aż 198 graczy uznano w tym roczniku za bardziej przydatnych do gry w lidze niż przyszłego wielokrotnego rekordzistę wszech czasów. Tu warto też wyjaśnić, że wybór w szóstej rundzie draftu oznacza, że zawodnik nie ma żadnych gwarancji, że podpisze zawodowy kontrakt. Znaczy tylko tyle, że klub sobie go zaklepał na przyszłość, weźmie do drużyny na testy, ale z dnia na dzień może mu powiedzieć "żegnaj". Brady'emu udało się jednak dostać do składu i podpisał kontrakt na kwotę minimalną - 193 tys. dolarów za sezon.

W pierwszym roku na boisku pojawił się tylko na chwilę w jednym meczu, ale w drugim otrzymał dar od losu. Podstawowy rozgrywający Patriots Drew Bledsoe podczas drugiego meczu w sezonie 2001 został ciężko poturbowany przez obrońcę New York Jets - Mo Lewisa. Zawodnik New England właściwie otarł się o śmierć, bo niewiele brakowało, aby wewnętrzny krwotok, którego doznał w wyniku uderzenia, doprowadził do tragedii.

Brady doprowadził New England Patriots do pierwszego mistrzostwa świata

Nie ma wątpliwości, że dla Patriots to Bledsoe był zawodnikiem numer jeden i z nim wiązali swoją przyszłość. Został wybrany z nr 1 w drafcie w 1993 r. Od razu wskoczył na pozycję startera - zawodnika, który rozpoczyna mecz w pierwszym składzie - i tej pozycji nie oddał przez osiem sezonów. Co więcej, w marcu 2001 r. Bledsoe podpisał nowy 10-letni kontrakt z Patriots na sumę 103 mln dolarów. - W pierwszym roku Brady'ego, powiedział swojemu doradcy finansowemu w rozmowie telefonicznej: naprawdę lubię tego chłopaka, ale on nigdy nie będzie graczem pierwszego składu - zwierzył się w stacji ESPN, Bledsoe. Ale okazało się, że to on musiał poszukać pracy gdzie indziej.

Brady zajął miejsce Bledsoe w meczu z Jets i nie oddał pozycji rozgrywającego nr 1 przez następnych 19 sezonów. Nie opuścił żadnego meczu poza sezonem 2008, który stracił cały z powodu kontuzji. Nie zagrał też w czterech spotkaniach w 2016 r., gdy był zdyskwalifikowany. Biorąc pod uwagę, że średnia długość kariery quarterbacka - jak nazywa się tę pozycję fachowo - wynosi 4,44 sezonu, to Brady wykonał ponad 400 procent normy.

Po zastąpieniu Bledsoe'a Brady doprowadził New England Patriots do jedenastu zwycięstw w sezonie, a potem do pierwszego w historii klubu mistrzostwa świata. Taki tytuł w USA pociąga za sobą triumf w Super Bowl. Nie zabrakło przy tym dramaturgii. W pierwszym meczu play-off na swoim boisku Patriots wygrali po dogrywce, doprowadzając do niej na 27 sekund przed końcem spotkania. A i dziś nie brakuje głosów, że sędziowie skrzywdzili ich rywala - Oakland Raiders. W końcówce czwartej kwarty po analizie wideo zmienili decyzję o przyznaniu piłki zawodnikom gości. Ta kontrowersyjna decyzja pozwoliła drużynie Brady'ego doprowadzić do dogrywki. W Super Bowl Patriots zdobyli natomiast zwycięskie punkty, gdy zegar odliczający czas do końca spotkania pokazywał już 0:00. Brady został najlepszym zawodnikiem (MVP) finału.

Po sezonie dla trenera Billa Belichicka już było jasne, że to Brady jest przyszłością drużyny spod Bostonu. Bledsoe ze swoim kontraktem na 103 mln dolarów został oddany do Buffalo Bills za wybór w pierwszej rundzie draftu 2003. Brady natomiast podpisał czteroletnią umowę z Patriots na 29,6 mln dolarów.

Tom Brady ustanowił prawie 80 rekordów wszech czasów

Brady i Belichick utworzyli najlepszy duet w historii amerykańskiego sportu. 17 razy doprowadzili Patriots do play-off. Dziewięć razy ich drużyna grała w Super Bowl. W finale triumfowała sześć razy. Brady był czterokrotnie MVP finału. Tytuł najlepszego zawodnika sezonu zasadniczego zdobywał trzy razy. Jest rekordzistą wszech czasów nie tylko w liczbie mistrzowskich pierścieni, liczbie meczów w pierwszym składzie, czy liczbie podań na przyłożenie, ale także w prawie osiemdziesięciu innych kategoriach.

Legendą obrosły też pojedyncze występy Brady'ego. Jak ten w Super Bowl 2015, gdy 20 sekund przed końcem meczu statystycy wyliczali, że Patriots mają tylko 12 procent szans na zwycięstwo. A jednak drużyna spod Bostonu wygrała, a Brady został MVP meczu. Jeszcze jaśniej gwiazda rozgrywającego zabłysła w 51. Super Bowl, gdy New England Patriots odrobili 25 punktów straty i wygrali po dogrywce z Atlanta Falcons.

Brady, który po raz kolejny został MVP finału, pokazał wszystkie swoje największe atuty. Niebywałą odporność psychiczną w kluczowych momentach oraz zdolności przywódcze. Skip Byless, znany amerykański dziennikarz mówi, że Brady ma podwójną osobowość. - W czasie meczu staje się "Tomkiem Psycholem". I nie jest to przyjemny widok. W jego oczach pojawia się szaleństwo i determinację. Staje się nieustraszonym rywalem - mówił w ubiegłym tygodniu w programie "Undisputed" w stacji Fox Sports. Nie pierwszy raz. Byless od lat jest wielbicielem talentu Brady'ego.

Zresztą to samo mówi wieloletni kolega Brady'ego z zespołu - Ross Tucker: - Ten facet to zupełny psychol. Ale w pozytywnym znaczeniu. Z każdego elementu swojego życia stara się wyciągnąć jak najwięcej. Kiedy grałem z nim jako center, byłem niemal wystraszony, kiedy się do mnie zwracał. Każda zagrywka musiała być perfekcyjnie wykonana.

Z drugiej strony Brady potrafił zrewanżować się kolegom za świetnie wykonaną pracę. Co roku zawodnikom linii ofensywnej, których zadaniem na boisku jest m.in. chronienie rozgrywającego przed atakami rywali, kupuje jakieś drogie prezenty. W 2007 r., gdy Patriots zakończyli sezon bez porażki, kupił trzem liniowym po samochodzie - audi Q7 SUV - o wartości 42,5 tys. dolarów każdy.

Ale w karierze Brady'ego nie zabrakło też ciemnych momentów. Jeden z nich to dyskwalifikacja w 2016 r. Patriots zostali oskarżeni o umyślne spuszczenie powietrza z piłek w czasie meczu play-off z Indianapolis Colts. A że Brady wyznał wcześniej w jednym z wywiadów, że woli rzucać lekko niedopompowanymi piłkami i zniszczył telefon komórkowy, który miał być dowodem w sprawie, to też podpadł śledczym z NFL. Uznano, że co najmniej wiedział o nielegalnych praktykach i zdyskwalifikowano go na cztery mecze.

Inną skazą na karierze Brady'ego są dwie porażki w Super Bowl z New York Giants. Bolesna była przede wszystkim ta pierwsza - w 2008 r. Wygrana miała być ukoronowaniem perfekcyjnego sezonu Patriots, w któym w drodze do finalu zanotowali same zwycięstwa. I Super Bowl też mieli pod kontrolą do przedostatniej minuty meczu. Punkty, decydujący o porażce 14:17, stracili na 35 sekund przed końcem spotkania.

Tom Brady ma receptę na sportową długowieczność

A tym, co najbardziej imponuje, to długowieczność Brady'ego. Statystyki w zakończonym w grudniu sezonie zasadniczym miał jak za najlepszych lat. W liczbie podań na przyłożenie miał tylko jeden lepszy sezon niż obecny.

Gdy w pierwszym swoim meczu play-off w tym roku został najstarszym zawodnikiem w historii z podaniem na przyłożenie, sensację w mediach społecznościowych wzbudziło zdjęcie porównujące go z poprzednim rekordzistą. Śmiechom i żartom, że George Blanda wygląda jak ojciec, a może i dziadek Brady'ego, nie było końca, ale może najbardziej istotną różnicę między obu zawodnikami oddaje ten dowcip o przedmeczowym posiłku: Brady: koktajl z jarmużu i pełnoziarnisty tost z awokado; Blanda: pół paczki Cameli i szklaneczka szkockiej.

Reżim, w którym Brady utrzymuje swoje ciało, jest już bowiem legendarny. Ćwiczy przez cały rok umysł i ciało. Uprawia jogę i medytację. Nie pije alkoholu, kawy, napojów gazowanych. Unika w swojej diecie cukru i glutenu. Wyeliminował z niej również większości owoców, a także grzyby i pomidory. Pije za to bardzo dużo wody. Dietę, która znana jest już pod marką TB12 Method (ta dwunastka to od numeru na koszulce), utrzymuje razem z całą rodziną. Jak widać Robert Lewandowski ze swoją żoną Anna z ich dbałością o każdy szczegół sportowego życia i diety, mają wielkiego amerykańskiego poprzednika.

Żoną Brady'ego jest słynna modelka Gisele Bündchen. Mają trójkę dzieci. Do grona przyjaciół zawodnika należy były prezydent USA, Donald Trump. Przyjaźnią się - jak twierdzi futbolista - od 2001 roku. Gdy jednak New England Patriots zostali zaproszeni do Białego Domu jako zwycięzcy Super Bowl na tradycyjną wizytę, Brady'ego zabrakło wśród gości. Wymówił się sprawami rodzinnymi. Zawodnik unika - jak twierdzi za radą żony - wszelkich deklaracji politycznych. Ale do dziś w mediach społecznościowych wielkie emocje budzi zdjęcie sprzed ponad czterech lat, na którym widać, że Brady ma na półce tzw. "maga hat" (czapeczkę zwolenników Trumpa z hasłem Make America Great Again).

Wystarczy w wyszukiwarkę wpisać "maga hat" lub "maga cap" i "brady", by zobaczyć na Twitterze setki komentarzy z ostatnich godzin na ten temat.

Gwiazda wszech czasów z odrobiną polskiej krwi

To nie jedyna kontrowersja wokół Brady'ego, bo żywa legenda NFL - choć wygląda jak chłopak z dobrego domu - ma dziesiątki tysięcy hejterów i krytyków. I nie chodzi tylko o Trumpa, czy mało gwiazdorski styl życia. Niektórzy odmawiają mu pozycji najlepszego zawodnika w historii NFL, uważając, że wszystkie sukcesy zawdzięcza trenerskiemu geniuszowi trenera Belichicka. Według nich to on stworzył system, w który Brady doskonale się wpisał.

Przechodząc do Tampa Bay Buccaneers zawodnik chyba zamknął im usta. Po klęsce w play-off w ubiegłym roku ani Patriots nie chcieli zatrzymywać Brady'ego, ani on sam nie chciał zostać w zespole spod Bostonu. Kto lepiej na tym wyszedł, nie ma wątpliwości. Patriots nie awansowali do play-off, a Buccaneers zagrają w Super Bowl na swoim stadionie. Tak się bowiem dla nich szczęśliwie złożyło, że w 2017 r. NFL postanowiła rozegrać finał na Raymond James Stadium w Tampie na Florydzie. Po raz pierwszy w 55-letniej historii Super Bowl zdarzy się, że jedna z drużyn w finale będzie grała na swoim obiekcie.

Rywalem Tampa Bay Buccanneers będzie 7 lutego - w Polsce to będzie już noc z niedzieli na poniedziałek - drużyna Kansas City Chiefs, obrońcy trofeum. Quarterbackiem Chiefes jest Patrick Mahomes, MVP ubiegłorocznego finału. Gdy Brady po raz pierwszy sięgał po ten tytuł, jego najbliższy rywal miał 6 lat.

Na koniec nie może zabraknąć informacji o odrobinie polskiej krwi płynącej w żyłach Toma Brady'ego. Jedna z jego prababek - Anna Stish urodziła się w polskiej rodzinie w USA. A gdyby cofnąć się jeszcze o jedno pokolenie, to procent polskiej krwi u Brady'ego wzrósłby do trzech szesnastych, bo troje z jego prapradziadków ze strony matki było Polakami. I oczywiście wiadomo, że nie ma to żadnego znaczenia w życiu i karierze Bradyego, ale gdyby choć jednego czytelnika ta informacja skłoniła do zainteresowania futbolem, to warto o tym wspomnieć.