Menedżer Liveropoolu Gerard Houllier chwali Jerzego Dudka

Na pierwszym spotkaniu w klubie po ataku i operacji serca 13 pażdziernika, menedżer FC Liverpool Gerard Houllier, podkreślał zasługi bramkarza Jerzego Dudka dla drużyny.

Menedżer Liveropoolu Gerard Houllier chwali Jerzego Dudka

Na pierwszym spotkaniu w klubie po ataku i operacji serca 13 pażdziernika, menedżer FC Liverpool Gerard Houllier, podkreślał zasługi bramkarza Jerzego Dudka dla drużyny.

Francuz, który podczas meczu ligowego z Leeds poczuł ból w klatce piersiowej i zasłabł, w szpitalu przeszedł operację serca i przechodzi rekonwalescencje, emocjonalne przemówienie do piłkarzy i działaczy "The Reds" kończył we łzach.

- Kiedy po raz ostatni z wami rozmawiałem, zajmowaliśmy szóste miejsce w tabeli, za Manchesterem, Arsenalem, Leicesterem, Ipswich i Sunderlandem. Do lidera traciliśmy trzynaście punktów. Teraz to my jesteśmy na czele ligi. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy poczyniliśmy ogromny postęp - powiedział Houllier.

- Mam niezachwianą wiarę w ten zespół. W lecie nie dokonaliśmy wielu zmian. Christian Ziege przeszedł do Tottenhamu, a na jego miejsce przyszedł z Monaco John Arne Riise. Zaangażowaliśmy też bramkarza - Polaka Jerzego Dudka. Choć niektórzy żałowali Sandera Westervelda, ten transfer był ewidentnym wzmocnieniem drużyny - dokonaliśmy go w dobrym, liverpoolskim stylu. Wszyscy widzimy co przyjście Dudka oznaczało dla klubu. Kilka innych klubów wyłożyło w tym samym okresie ogromne sumy na przebudowanie drużyn. Ale u nas już był potencjał. Potrzebowaliśmy tylko małych zmian i większej dojrzałości zawodników - podkreślił Francuz.

- Teraz znajdujemy się na czele Premier League, ale nie dajmy się ponosić emocjom. Jedyną tabelą, jaka się liczy, jest ta, którą gazety publikują po zakończeniu sezonu. Musimy więc pozostać skromni i skoncentrowani. Dodam, że bardzo chcę wrócić, ale muszę też przestrzegać zalecenia lekarzy... - zakończył Houllier.