Mistrzynie Polski w Muszynie

Piłka ręczna. Mistrzynie Polski od dzisiaj pracują nad formą fizyczną w górach. Z Muszyny wrócą pod koniec miesiąca i wezmą się za technikę i taktykę

- Dziewczyny już są podmęczone, bo w tym pierwszym tygodniu zajęć w Lublinie zaczęliśmy dość ostro. Zakończyliśmy w sobotę pływaniem kajakami na Zalewie Zemborzyckim - relacjonuje trener SPR ICom Lublin Edward Jankowski. - Takie intensywne treningi w lipcu nad przygotowaniem fizycznym są konieczne, żeby stworzyć mocną podstawę formy - dodaje lubelski szkoleniowiec.

Zespół wyjeżdża z Lublina dziś rano, po południu już odbędzie trening biegowy w Muszynie. - Na miejscu będziemy mieli wszystko, czego nam teraz trzeba - siłownię, stadion, halę, no i góry. Przewidujemy co najmniej cztery forsowne kilkugodzinne wycieczki po górach w okolicach Muszyny. Nie wykluczam, że w hali będzie nieco zajęć z piłką, żeby zawodniczki sobie przypomniały trochę techniki - mówi Jankowski.

SPR ICom wraca 28 lipca do Lublina. Zawodniczki dostaną kilka dni wolnego. Wzorem zespołów skandynawskich po ciężkiej pracy nad motoryką w lipcu, w sierpniu będziemy chcieli jak najwięcej grać. Drużyna w sierpniu weźmie udział w turniejach towarzyskich w Michalovcach w Słowacji i w Oldenburgu w Niemczech. Klub poszuka też sparingpartnerów wśród zespołów naszej ekstraklasy, najchętniej niedalekich - Piotrcovii Piotrków Trybunalski i Vive Kielce.

Większość drużyn rozpoczyna dopiero dzisiaj przygotowania, tydzień po lubliniankach. SPR ICom musiał jednak zacząć treningi wcześniej, bo też wcześniej niż większość klubów zaczyna grać. Już 3 września ma pierwszy mecz eliminacyjny do Ligi Mistrzów. Przeciwnika wyznaczy mu losowanie, które odbędzie się 26 lipca.