Anwil poznał rywali w Pucharze ULEB

Od meczu z serbskim Hemofarmem Vrsac koszykarze włocławskiego Anwilu zaczynają grupowe rozgrywki Pucharu ULEB. - Musimy awansować do dalszej rundy - mówi prezes WTK Anwil Zbigniew Polatowski.

W sobotę w Pradze, w pałacu Zofin położonym na jednej z wysp na Wełtawie, odbyło się losowanie Pucharu ULEB. To po Eurolidze najbardziej prestiżowe rozgrywki pucharowe w Europie. Już przed ceremonią Anwil został rozstawiony w grupie C, jednej z czterech (w każdej jest po sześć drużyn) i było wiadomo (co też wynikało z decyzji władz ULEB), że rywalem włocławian będzie mistrz Holandii, Demon Astronauts Amsterdam (jedynak z Holandii). Do tych dwóch ekip miano już dolosować zespół z Ligi Adriatyckiej oraz kluby z Grecji, Włoch i Francji.

Roman Lisać, dyrektor Ligi Adriatyckiej, nie miał szczęśliwej ręki dla włocławian. Wylosował bowiem im jako pierwszego rywala, mistrza swych rozgrywek, Hemofarm Vrsac. - To będzie nasz najgroźniejszy przeciwnik - twierdzi Polatowski.

Potem jednak mina szefa klubu oraz wiceprezesa ds. sportowych Arkadiusza Krygiera była coraz weselsza. Anwil wylosował bowiem jeszcze grecki Panionios Ateny (półfinalista ligi), francuski Adecco Asvel Villeurbanne (półfinalista ligi) i Pallacanestro Reggio Emillia z Włoch (finalista Pucharu Italii).

- Grupa jest trudna, ale mogliśmy też trafić gorzej, np. na Virtus Rzym. Szkoda, że z Ligi Adriatyckiej trafił się nam Hemofarm a nie Crvena Zvezda. - mówi Polatowski, który od razu po losowaniu dzwonił do trenera Anwilu, Andreja Urlepa i opowiedział mu o wynikach.

Pierwszy mecz włocławianie rozegrają w Hali Mistrzów, 8 listopada z Hemofarmem. Do drugiej rundy awansują po cztery najlepsze zespoły z każdej z grup. - Na pewno będziemy lepsi od co najmniej dwóch drużyn - mówi pewnie prezes Anwilu.

Faworytem Pucharu ULEB będzie według opinii przedstawicieli wielu klubów, którzy przyjechali do Pragi, rosyjski Dynamo Moskwa ze znakomitym trenerem Duszanem Ivkoviciem.

- My mamy właściwie połowę składu już skompletowaną. Szukamy środkowego z USA i jednym z kandydatów jest Otis Hill. Drugie miejsce dla Amerykanina w zespole już zajął Ed Scott. A co do trzeciego zawodnika zza oceanu, być może zjawi się w zespole dopiero w trakcie sezonu. Nasz scout w USA się zajmuje jego poszukiwaniem. Na razie najważniejsze jest porozumienie się z Szymonem Szewczykiem. Uważam, że jego przejście do naszego klubu byłoby transferowym hitem tego lata - kończy Polatowski.

Skład grup:

Grupa A: Ventspils Ryga, Aris Saloniki, Lukoil Akademik Sofia, Alba Berlin, Euphony Basket Bree, Adecco Estudiantes Madryt

Grupa B: Anwil Włocławek, Panionios Saloniki, Hemofarm Vrsac, Adecco Asvel Villeurbanne, Pallacanestro Reggio Emilia, Demon Astronauts Amsterdam

Grupa C: Besiktas Stambuł, Queluz Sintra, Region Wallonne Charleroi, UNICS Kazań, Zeleznik Belgrad, Etosa Alicante

Grupa D: Virtus Rzym, Hapoel Jerozolima, Crvena Zvezda Belgrad, Deutsche Bank Skyliners Frankfurt, Dynamo Moskwa

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.