Budlex/Polonia - Unia Tarnów 48:42

Żadna z drużyn nie zdobyła punktu bonusowego, bo takim samym wynikiem skończył się mecz w Tarnowie

Zaczęło się już od pierwszego wyścigu juniorów, w którym Krzysztof Buczkowski ścigał się o pierwsze miejsce z Marcinem Rempałą. Kolejne biegu przynosiły coraz większe emocje, aż do ostatniego, w którym rozstrzygnęła się kwestia bonusowgo punktu, na który szansę miała Budlex/Poloniia

I do początku ostatniego okrążenia w XV wyścigu biegu punkt bonusowy był po stronie gospodarzy i szalejącej z radości rekordowej w tym sezonie liczby widzów (ok. 15 tysięcy). Wtedy pędzący jak to on potrafi pod bandą Tomasz Gollob zmienił tor jazdy na wewnętrzny i wyprzedził Roberta Sawinę. Odebrał najlepszemu z bydgoszczan prowadzenie, a że trzeci jechał Tony Rickardsson a ostatni był Andreas Jonsson, Gollob odebrał dodatkowy punkt polonistom.

Tuż po starcie do tego biegi Jonsson jechał zresztą drugi za Sawiną wprowadzając w euforię publiczność, ale przy wyjściu z drugiego łuku wjechał w dziurę. Rzuciło nim i spadł na ostatnie miejsce. - To nawet nie to, że tor był dziurawy. Przecież na początku szło mi dobrze. Ale to trzecie pole startowe było najgorsze dzisiaj a dwa razy jechałem z niego w ostatnich biegach. Efekt widziałeś. Przedostatnie i ostatnie miejsce - tłumaczył niezadowolony, ale wracający do zdrowia (nie wystąpił przed dwoma tygodniami w Zielonej Górze z powodu grypy żołądkowej) straniero Budleksu/Polonii.

W pierwszych trzech biegach był tym rewelacyjnym Andreasem, którego pamiętamy z poprzedniego sezonu: w II biegu wyprzedził przy krawężniku na drugim łuku Rickardssona, który zmierza po szósty tytuł mistrza świata; w VII, już po starcie był o długość motocykla przed Gollobem a w IX popisał się widowiskową akcją, gdy początkowo czwarty, zamknięty po starcie, nabrał ogromnej prędkości i wyprzedzał pod bandą kolejno Jacka Golloba, Jacka Krzyżaniaka i samego Rickardssona.

Tak jak Jonsson w ostatnim, najważniejszym biegu, tak raz na ostatniej pozycji dojechał też Tomasz Gollob. Nie wyszła mu na dobre zmiana motocykla przed 10 biegiem, kiedy za partnera miał w ramach rezerwy taktycznej Janusza Kołodzieja. Świetnie pojechał wtedy Michał Robacki, który śmiałym atakiem pod bandą na drugim wirażu wyprzedził wszystkich rywali. Ale spadł na trzecie miejsce, bo na następnym okrążeniu zahaczył o płot i pozostała mu obrona aż do mety przed atakami Golloba. To był najbardziej porywający bieg meczu za sprawą Roberta Sawiny, który tuż przed metą odebrał zwycięstwo Kołodziejowi. Cała czwórka wpadła niemal równocześnie na metę.

Poza tym biegiem Gollob przegrał jeszcze tylko raz na początku zawodów z Jonssonem. Jednak w trzech ostatnich biegach pokazał klasę, w którą nie wierzyli autorzy transparentu, na którym napisali "Panie Gollob, kończysz się a Polonia jest i będzie".

Najpierw w XIII wyścigu próbował z bratem Jackiem blokować Piotra Protasiewicza. Pepe za jednym zamachem w Gollobowym stylu wyprzedził obu braci przy bandzie. Gollob rozpoczął jednak pościg i na ostatnim łuku wszedł zdecydowanie pod bydgoszczanina. Ten był tak niezadowolony, że pogroził palcem rywalowi przy wjeździe do parkingu. Za moment nie wykorzystał okazji do rewanżu, gdy Gollob wystąpił w XIV biegu jako rezerwa taktyczna. Protasiewicz mimo wygranego startu znowu stracił korzystną pozycję na dystansie a Gollob wyprzedzając go w swoim stylu odbił się od bandy na pierwszym łuku.

Mówi Robert Sawina

Wojciech Borakiewicz: Jest zwycięstwo z mistrzem Polski, ale brakuje punktu bonusowego. Czuje pan niedosyt?

Robert Sawina: Unia to bardzo groźny przeciwnik i choćby z tego względu należy się cieszyć z dwóch punktów i wygranej na swoim torze. Naprawdę było o nie bardzo ciężko. Nie udało mi się utrzymać pierwszego miejsca w ostatnim biegu, ale gonił mnie nie byle kto. Tomasz Gollob zna przecież świetnie ten tor i umie to wykorzystać.

Ale najładniejsza akcja meczu była pańskiego autorstwa. Myślę o X wyścigu, w którym na samej mecie wydarł pan zwycięstwo Januszowi Kołodziejowi. Jak to się udało?

- Zawdzięczam to konsekwencji w ataku. Wiedziałem, że Kołodziej w końcu musi odejść od krawężnika i zrobić mi tam miejsce. Doczekałem się na ostatnim łuku. Zrobił błąd, bo wszedł za szybko w ten łuk i wyniosło go za daleko. Zmieściłem się między nim a krawężnikiem.

Widać, że dopasował pan wreszcie sprzęt do bydgoskiego toru?

- Udało mi się znaleźć jeden silnik, który idalnie odpowiada warunkom bydgoskiego toru. Zdobywam wreszcie tu punkty, które dedykuję kibicom i mojej rodzinie, szczególnie córkom Klaudii i Dominice, które bardzo przeżywają moje występy. Dlatego zabieram je z sobą rzadko, bo żużel to też upadki, które i mi także grożą. Lepiej, żeby tego nie oglądały.

Rozmawiał Wojciech Borakiewicz

Dla Gazety

Piotr Protasiewicz

To były średnie zawody w moim wykonaniu. Popełniłem sporo błędów. Przegrałem trzy razy z Tomaszem Gollobem. Słowa uznania dla niego, choć w drugim naszym pojedynku pojechał za ostro i gdybym się położył na torze, sędzia by go wykluczył. W ostatnim biegu nie chciałem jechać do płotu i tam blokować Golloba, bo to stworzyłoby niebezpieczną i dziwną sytuację, dlatego jechałem środkiem toru.

BUDLEX/POLONIA 48

UNIA TARNÓW 42

Budlex/Polonia: Jonsson 10 (3, 3, 3, 1, 0), Krzyżaniak 2 (1, 1, 0, -), Sawina 13 (3, 2, 3, 3, 2), Robacki 3 (2, 0, 1, 0), Protasiewicz 11 (2, 2, 3, 2, 2), Buczkowski 5(2, 1, -, 1, - 1), Klecha 4 (0, 1, 3, 0)

Unia Tarnów: Rickardsson 11 (2, 3, 2, 2, 1, 1), Wardzała 0 (0, -, -, -), J. Gollob 7 (0, 3, 1, 2, 1), G. Rempała 1 (1, 0, -, -, -), T. Gollob 14 (3, 2, 0, 3, 3, 3), M. Rempała 5 (3, 0, 0, -, 2), Kołodziej 4 (1, 1, 2, d, d)

Bohater meczu: Robert Sawina - najlepszy z bydgoszczan w meczu z mistrzem Polski

Najlepszy czas: 63,35 - Andreas Jonsson (w IX biegu

Bieg po biegu

I - M. Rempała, Buczkowski, Kołodziej, Klecha 2:4

II - Jonsson, Rickardsson, Krzyżaniak, Burza 4:2 (6:6)

III - Sawina, Robacki, G. Rempała, J. Gollob 5:1 (11:7)

IV - T. Gollob, Protasiewicz, Buczkowski, M. Rempała 3:3 (14:10)

V - Rickardsson, Sawina, Kołodziej, Robacki 2:4 (16:14)

VI - J. Gollob, Protasiewicz, Klecha, G. Rempała 3:3 (19:17)

VII - Jonsson, T. Gollob, Krzyżaniak, M. Rempała 4:2 (23:19)

VIII - Protasiewicz, Rickardsson, Buczkowski, Wardzała 4:2 (27:21)

IX - Jonsson, Rickardsson, J. Gollob, Krzyżaniak 3:3 (30:24)

X - Sawina, Kołodziej, Robacki, T. Gollob 4:2 (34:26)

XI - Klecha, J. Gollob, Jonsson, Kołodziej d 4:2 (38:28)

XII - Sawina, M. Rempała, Rickardsson, Robacki 3:3 (41:31)

XIII - T. Gollob, Protasiewicz, J. Gollob, Klecha 2:4 (43:35)

XIV - T. Gollob, Protasiewicz, Buczkowski, Kołodziej 3:3 (46:38)

XV - T. Gollob, Sawina, Rickardsson, Jonsson 2:4 (48:42)