Żeglarska klasa Finn

Wacek i Rafał Szukielowie, zawodnicy klasy Finn, byli w Pucku i moczyli się w zimnej morskiej wodzie. Tomek Rumszewicz, ich trener, przebywał w tym czasie w Chinach, pałaszując owoce morza

Bracia Szukielowie, żeglarze AZS-u Uniwersytet Warmińsko-Mazurski, są aktualnie najlepsi w kraju w klasie Finn. Oni też reprezentują Polskę w regatach międzynarodowych i mistrzowskich. Jeżdżą na zgrupowania kadry narodowej, którą prowadzi Tomasz Rumszewicz z Olsztyna. Ostatnio Szukielowie trenowali w Pucku.

- Nie pasowało nam to zgrupowanie w Pucku, bo chcieliśmy jechać do Włoch na jezioro Garda i tam wystartować w solidnie obsadzonej imprezie - mówi Rafał Szukiel. - Korzyści byłyby podwójne: zawody poprzedzone treningiem i to jeszcze na ciepłych wodach. Ale w Polskim Związku Żeglarskim powiedzieli: Puck, bo tam jest zaplanowane zgrupowanie i nie było dyskusji! Pływaliśmy więc po zatoce w chłodzie, bo woda miała zaledwie osiem stopni powyżej zera.

Żeglarzom marzły ręce, więc i pływanie mało że nie sprawiało przyjemności, to jeszcze i nie dawało efektów. I przekonał się o tym osobiście Wacek Szukiel, który - zaliczając wywrotkę w zimnej wodzie - złamał maszt. Na tyle nieszczęśliwie, że było to tuż przed wyjazdem Szukielów na regaty Pucharu Świata.

- I pół roku przygotowań złamało się wraz z żaglem - mówi Rafał Szukiel .-Mieliśmy zamówione żagle dopasowane to tego masztu. Wszystko teraz trzeba zmienić, a to wymaga czasu.

Oprócz braci Szukielów w grupie klasy Finn pojawiło się dwóch nowych zawodników, którzy przesiedli się z łódek klasy Laser. A to dobra zamiana.

Ben Ainslie chociażby - numer jeden w klasie Finn - tak właśnie zrobił i po roku pływania został mistrzem olimpijskim w Atenach. A ci młodzi to Piotr Kula z Biskupca i Norbert Wilandt z Władysławowa.

- Bardzo się cieszymy, że będzie z nami trenowało tych dwóch młodych zawodników - mówi Rafał Szukiel. - Ich obecność na zajęciach i regatach to dla nas motywacja do pracy i okazja, by dzielić się doświadczeniem z młodszymi żeglarzami. Mam nadzieję, że Norbert, który ma wyjątkową smykałkę do żeglowania, już na najbliższych mistrzostwach Europy juniorów będzie w czołówce.

Coraz bardziej liczna grupa żeglarzy klasy Finn jedzie na zgrupowanie do Pucka. Tym razem już im to pasuje.

- Po kilku dniach pracy nad szybkością na wodzie wybieramy się na regaty do Gdyni, a następnie na Kieler Woche do Niemiec - mówi Rafał Szukiel. -Najważniejsza impreza pierwszej części sezonu to oczywiście regaty mistrzostw Europy, które odbędą się na początku lipca w Szwecji.

W Pucku grupa Finn będzie ćwiczyła z trenerem Tomkiem Rumszewiczem, który niedawno wrócił Chin. - Byłem tam na zaproszenie działaczy sportowych, którzy chcieli mi pokazać, jak trenują ich zawodnicy. Zachęcali mnie do kolejnych odwiedzin i ewentualnych rozmów o przygotowaniu ich reprezentacji do najbliższych igrzysk. Po mistrzostwach świata, które są w Moskwie we wrześniu, wybiorę się do Chin ponownie. I wówczas najprawdopodobniej pojadą ze mną potrenować bracia Szukielowie. Tak jak ja tym razem, pojedzą wyśmienitych owoców morza.