Przed meczem KSŻ Krosno - Mars Gorzów

ŻUŻEL. I liga. Mierzący w ekstraligę Mars Gorzów, z Anglikiem Markiem Loramem w składzie, będzie rywalem krośnieńskich żużlowców w niedzielne popołudnie na stadionie przy ulicy Legionów. - Zrobimy wszystko, by uzyskać jak najlepszy wynik - zapowiada trener KSŻ Andrzej Maroszek

Gorzowianie wraz z rzeszowską Marmą nadają ton tegorocznym rozgrywkom. Dotychczas doznali tylko jednej porażki, a siedem spotkań rozstrzygnęli na swoją korzyść. Po 8. kolejkach Mars zajmuje pierwszą pozycję i pewnie kroczy ku bramom ekstraligi.

Finansowo i sprzętowo zespół Stanisława Chomskiego znacznie przewyższa drużynę z Krosna. Ma również bardzo silną i wyrównaną kadrę. Takie nazwiska jak Piotr Paluch, Paweł Hlib, Michał Rajkowski czy Jarosław Łukaszewski nie wymagają żadnych rekomendacji.

Gorzowskich barw broni też Anglik Mark Loram. Były mistrz świata ma wrócić do zespołu - po kontuzji dłoni - właśnie w meczu w Krośnie. Po ponad dwóch miesiącach przerwy, Anglik w czwartek wsiadł na motocykl i trenował na torze w Gorzowie. W sobotę ma wystartować w memoriale Edwarda Jancarza, a w niedzielę wzomocni gorzowską drużynę w spotkaniu z KSŻ. - Gorzowianie nawet bez Lorama są bardzo silni i zdecydowanie przewyższają mój zespół. Jednak w sporcie wszystko jest możliwe i być może uda nam się zrobić wielką niespodziankę dla kibiców - marzy trener Maroszek.

W jego zespole również pojawi się obcokrajowiec. Będzie nim Słoweniec Matej Ferjan, który w sobotę ma startować w lidze włoskiej. - Obok Mateja w składzie pewne miejsce mają Rafał Wilk i Tomasz Łukaszewicz. O pozostałe dwa miejsca zawodnicy będą rywalizować na ostatnim treningu - informuje trener krośnian.

Wiadomo jednak, że w drużynie "wilków" zabraknie Pawła Barana, który słabiutko spisał się w ostatnim meczu w Opolu. Dlatego do dwóch miejsc w składzie aspiruje trzech zawodników: Łukaszowie Szmid i Golonka oraz Janusz Ślączka.

Golonka miał okazję już w czwartek pokazać się trenerowi podczas rozgrywanych w Krośnie eliminacji MPPK. W dwóch startach zdobył cztery punkty. Tak samo punktowali Rafał Wilk oraz Tomasz Łukaszewicz i krośnianie z dorobkiem 12 oczek zajęli w stawce pięciu drużyn przedostatnie miejsce. - To było takie "przetarcie" przed meczem z Gorzowem. Nie wypadliśmy najgorzej, choć mogliśmy pojechać skuteczniej. Najważniejszy jest jednak niedzielny pojedynek, w którym trzeba dać z siebie wszystko - uważa Rafał Wilk.

Gorzowianie również startowali w eliminacjach MPPK. Na torze w Pile Piotr Paluch z Pawłem Hlibem zdobyli 23 punkty i z drugiego miejsca awansowali do wrocławskiego finału.

Krośnianie będą musieli mocno się napocić, by któregoś z tych zawodników prześcignąć w niedzielnym meczu. - Zdajemy sobie sprawę z klasy rywala. Jednak chcemy zrehabilitować się za porażkę z Kolejarzem. Będzie to niezwykle trudne, ale mamy atut własnego toru i zrobimy wszystko, by uzyskać jak najlepszy wynik - podkreśla Maroszek.

Niedzielny mecz w Krośnie rozpocznie się o godzinie 16. Sędziuje Ryszard Głód z Bydgoszczy.

Składy

KSŻ: 9. T. Łukaszewicz, 10. M. Ferjan, 11. J. Ślączka, 12. Ł. Szmid, 13. R. Wilk, 14. P. Prucnal, 15. J. Śpiewanek.

Mars: 1. K. Pecyna, 2. R. Flis, 3. J. Łukaszewski, 4. M. Loram, 5. P. Paluch, 6. K. Brzozowski, 7. P. Hlib.