TŻ Sipma Lublin - Mars Gorzów 40:50

Nawet znakomita jazda debiutującego w Sipmie Fina Joonasa Kylmaekorpiego nie pomogła lublinianom w odniesieniu pierwszego w tym sezonie zwycięstwa. Drużyna trenera Jerzego Głogowskiego przegrała u siebie z Marsem Gorzów.

Było to zaległe spotkanie, które miało się odbyć w minioną niedzielę, ale z powodu opadów deszczu nie doszło do skutku. Drużyna lubelska przystąpiła do tego meczu bez kontuzjowanych trzech zawodników Tomasza Piszcza, Kacpra Kępy i Kamila Łyko. Dwaj ostatni poturbowali się podczas czwartkowych Młodzieżowych Mistrzostw Par Klubowych, które rozegrano w Bydgoszczy. Natomiast po raz pierwszy lubelscy kibice mieli okazję obejrzeć Joonasa Kylmaekorpiego. Fin jeździł jak błyskawica i był zdecydowanie najlepszym uczestnikiem tego spotkania. Niestety oprócz Daniela Jeleniewskiego nie miał odpowiedniego wsparcia w swoim zespole. Obaj zdobyli dla swojej drużyny aż 30 punktów. Warto dodać, że z powodu kontuzji Piszcza gospodarze zdecydowali się na zastępstwo zawodnika.

Nie można powiedzieć, że zabrakło emocji. Kilka wyścigów było bardzo zaciętych, ale przez cały mecz prowadzili gorzowianie. Tylko raz w tym meczu był remis. W piątym biegu Mariusz Franków przyjechał przed Jeleniewskim i lublinianie doprowadzili do remisu 15:15. W zespole gości wyróżniał się junior Paweł Hlib oraz powracający po kontuzji do wysokiej dyspozycji Piotr Paluch. To właśnie potyczki tych dwóch zawodników z Finem dostarczały najwięcej emocji.

W niedzielę żużlowcy Sipmy rozegrają kolejny zaległy mecz - z Kolejarzem w Opolu.

TŻ SIPMA LUBLIN 40

MARS GORZÓW 50

Sipma: Joonas Kylmaekorpi 18 (3, 3, 3, 3, 2, 2, 2), Daniel Jeleniewski 12 (3, 2, 0, 3, 2, 2, 0), Adam Pietraszko 6 (0, 1, 1, 3, 1, d), Mariusz Franków 3 (0, 3, d), Krzysztof Dominiczak 1 (1, 0, 0), Krzysztof Wrona 0 (0, 0), Tomasz Piszcz (ZZ).

MARS: Paweł Hlib 12 (3, 2, 0, 3, 3), Piotr Paluch 11 (2, 3, 0, 3, 3), Jarosław Łukaszewski 9 (1, 2, 3, 2, 1), Michał Rajkowski 7 (2, 1, 2, 1, 1), Krzysztof Pecyna 6 (2, 1, 2, 1), Kamil Brzozowski 3 (2, 1), Robert Fils 2 (1, d, 1, t).

Najlepszy czas dnia: uzyskał w IV biegu Joonas Kylmaekorpi - 68,56.

Widzów: 1500

POWIEDZIAŁ PO MECZU

Joonas Kylmaekorpi, zawodnik Sipmy

Fajnie mi się dzisiaj jeździło. Wreszcie zarobiłem w Polsce jakieś pieniądze i będę mógł pokryć koszty podróży do waszego kraju, bo dwa razy przyjechałem na darmo, gdyż mecze odwołano. Mogliśmy wygrać to spotkanie, ale nasz zespół był zdziesiątkowany. Ostatnio po upadku w Szwecji byłem trochę poobijany, a w Anglii miałem kłopoty ze sprzętem, ale już wszystko jest w porządku. Cieszę się, że na mecze Sipmy przychodzi sporo kibiców. Teraz zostanę w Polsce do meczu z Kolejarzem Opole.

not. paw