Zdaniem Leszka Dorosza* chłopcy muszą się uczyć...

Korekty w zespole muszą być i to jest pewne, ale na temat konkretnych zmian kadrowych, jakie przed nowym sezonem muszą zajść w klubie, nie chciałbym się wypowiadać - asekuruje się Leszek Dorosz

- Wiele mówi się o klubowych budżetach i kwotach wydawanych na kontrakty zawodników - mówi Leszek Dorosz. - Jednak pieniędzy u nas wcale nie jest tak dużo, jak powszechnie się uważa. W dzisiejszych czasach zawodnik wysokiej klasy po prostu dużo kosztuje. A na polskim rynku mamy zdecydowany deficyt dobrych siatkarzy. Trzeba jasno powiedzieć, że w stosunku do innych zespołów polskiej ligi budżet w Olsztynie jest mniejszy. To, że sobie radzimy finansowo, zawdzięczamy jedynie naszej polityce klubowej.

Ubiegłoroczne transfery osobiście uważam za udane, ponieważ zarówno Michał Ruciak, jak i Michał Bąkiewicz podnieśli poziom gry w Olsztynie. Uraz, kontuzja czy choroba mogą zdarzyć się każdemu zawodnikowi. Bąkiewicz nie mógł grać w ostatnich meczach, ale taki jest już los siatkarza. Myślę, że Michał poradzi sobie z tym problemem w przyszłym sezonie. W swojej trenerskiej karierze pamiętam przypadki podobnej dolegliwości, na jaką cierpi Bąkiewicz. Na szczęście choroba nie uniemożliwiła zawodnikom dalszej gry w siatkówkę.

Co do Michała Ruciaka to od początku byliśmy przygotowani na pewien spadek formy. Jednak jest to zupełnie normalne zjawisko po zmianie klubu i otoczenia. Dodatkowym utrudnieniem dla tego młodego chłopaka było z pewnością rozpoczęcie studiów. Zawsze w Olsztynie przykładaliśmy dużą wagę do edukacji zawodników. Dobrze wiem, że brak wykształcenia po zakończeniu kariery sportowej to kalectwo na całe życie.

*Leszek Dorosz, trener i twórca największych sukcesów olsztyńskich siatkarzy, obecnie członek zarządu Autonomicznej Sekcji Siatkówki AZS Uniwersytet Warmińsko-Mazurski Olsztyn