IV liga piłki nożnej. Czy Raków się przełamie?

Ostatnie wyniki KS Raków są niepokojące. W niedzielę nadarzy się szansa, aby rozpocząć kolejną serię zwycięstw. Częstochowianie zmierzą się z Rozbarkiem Bytom.

Po remisie w Myszkowie i porażkach w Tychach i Gliwicach humory w Rakowie na pewno nie są tak dobre jak wcześniej. Podopiecznych Andrzeja Samodurowa po serii 20 meczów bez porażki dopadł kryzys. W Gliwicach zespół zagrał bez Dawida Jankowskiego i Piotra Mastalerza, którzy pauzowali za kartki, oraz kontuzjowanych Sebastiana Żebrowskiego i - filara środkowej linii - Krzysztofa Kołaczyka. Brak tych zawodników był bardzo widoczny. Szczególnie tych z obrony, bo trener Samodurow przyznał, że drużyna w Gliwicach popełniła fatalne błędy w defensywie. Odczuwalna była również nieobecność kierującego grą Kołaczyka. Ten narzeka na bóle w kręgach i jest mało prawdopodobne, że zagra w niedzielę. Spotkanie na stadionie przy ul. Limanowskiego odbędzie się o nietypowej porze, bo w niedzielę o godz. 11.

Na wyjeździe w Kromołowie zaprezentuje się KS Włodar Domex. Gracze ze Stradomia po zdobyciu sześciu oczek w dwóch ostatnich meczach, znowu nawiązali kontakt z czołówką. Są na 6. miejscu, ale do drugiego w tabeli GKS-u Tychy tracą tylko trzy punkty. Tym razem częstochowianie będą mieli trudniejsze zadanie. Rywale są trzy miejsca wyżej. Mecz w Kromołowie będzie więc kolejnym testem wartości dla graczy Juliusza Kruszankina.

Trudną przeprawę będą mieli również piłkarze MKS-u Myszków. W sobotę o godz. 17 podejmują wicelidera GKS Tychy. Także pozostali nasi przedstawiciele muszą myśleć o punktach. Szczególnie Sparta Lubliniec, która podobnie jak myszkowianie ma ich 25 punktów i ucieka ze strefy spadkowej. Sparta w sobotę (godz. 17) spotka się ze Slavia Ruda Śląska. Lotnik Kościelec natomiast gościć będzie MKS Sławków (sobota, godz. 17).

Pozostałe mecze: Śląsk Świętochłowice - Czarni Sosnowiec, Szombierki Bytom - Sarmacja Będzin, Carbo Gliwice - Górnik II Zabrze.