Górnik Polkowice - Kujawiak Włocławek 2:1 (1:1)

II LIGA PIŁKI NOŻNEJ. To był najlepszy mecz piłkarzy Górnika wiosną. Polkowiczanie zasłużenie pokonali jednego z kandydatów do awansu - Kujawiaka Włocławek, którego trener Bogusław Baniak mecz zakończył na trybunach

To było spotkanie z podtekstami, a największą zagadkę stanowiła postawa nie obu drużyn, lecz sędziego. Poprzedni mecz z udziałem Kujawiaka nie został dokończony przez arbitra Zbigniewa Rutkowskiego, który wyrzucił z boiska czterech piłkarzy ŁKS-u. I został za prowadzenie tego meczu zawieszony. W Polkowicach zawodnicy i trenerzy przyjezdnych drużyn też często mają do arbitrów pretensje o prowadzenie spotkań, więc tym razem jako obserwator na mecz wybrał się sam Janusz Hańderek, szef kolegium sędziów PZPN. Do pracy arbitra zapewne będzie miał uwagi, ale Robert Setla - choć popełniał błędy - wyniku nie wypaczył.

Od początku jednak atmosfera była nerwowa, a trener rywali Bogusław Baniak w swoim stylu biegał przy linii bocznej i co chwila miał jakieś uwagi to do swoich zawodników, to do arbitra. Aż się doigrał. W 51. minucie na wniosek sędziego technicznego został przez Setlę odesłany na trybuny.

- Nie odezwałem się ani słowem do tego pana, lecz do swojego zawodnika, a do tego chyba mam prawo? - pytał retorycznie po spotkaniu Baniak. - On był zresztą do mnie dziwnie nastawiony, bo już przed spotkaniem mnie ostrzegał. I co, miałem zrobić to samo, co ŁKS przed tygodniem [zawodnicy rzekomo grozili sędziemu - dop. red.]? Odesłanie mnie na trybuny było na wniosek sędziego technicznego, który zresztą jest z dolnośląskiego okręgu. Jestem ciekaw, co on teraz napisze w raporcie - tłumaczył.

Gdy Baniak zasiadał na trybunach, był jeszcze remis 1:1. Goście szybko objęli prowadzenie po fatalnym błędzie Lamberskiego, który podał piłkę pod nogi Białka. Błyskawiczne dwa podania i po zagraniu Klatta Remień pewnie wykorzystał sytuację sam na sam z Szymańskim. Później jednak sporo świetnych sytuacji (głównie po inteligentnych zagraniach Manuszewskiego) stworzyli polkowiczanie. Wykorzystali jedną. Po wrzuceniu piłki przez Hubschera za plecy obrońców Górski nie mógł spudłować w idealnej okazji, choć wcześniej w podobnych fatalnie pudłował Moskal. Napastnik gospodarzy zrehabilitował się w 55. minucie. Po wzorowej kontrze i bardzo dobrym zagraniu Witkowskiego strzelił mocno pod poprzeczkę. Moskal w szale radości ściągnął koszulkę, a siedzący już wówczas na trybunach Baniak nie zareagował.

Do końca spotkania goście niby mieli przewagę, ale nie potrafili już oddać groźnego strzału na bramkę. Dwukrotnie w niezłej okazji w polu karnym znalazł się Trzeciakiewicz, ale zamiast kolegom podawał piłkę bramkarzowi Górnika. Gospodarze sprytnie grali na czas i dowieźli cenne zwycięstwo, dzięki któremu zwiększyli swoje szanse na wydostanie się ze strefy barażowej. Po najlepszym meczu w rundzie i pierwszym zwycięstwie pod wodzą Marka Koniarka mieli uzasadnione powody do radości.

- Zawsze powtarzam, że można przegrać, ale po walce, a nie po truchtaniu. A my wreszcie zaczęliśmy grać ambitnie - podkreślał trener Górnika. - To był w ogóle mecz na bardzo dobrym poziomie, ale to jeszcze nie koniec naszej walki o utrzymanie.

Podczas gdy w szatni gospodarzy trwały chóralne śpiewy, w szatni Kujawiaka Bogusław Baniak siarczyście klął.

- Na razie jeszcze się zapoznaję z zespołem, ale jak już złapię za mordeczki - zapowiedział już na konferencji prasowej. - Celem naszego mądrego sponsora jest awans do ekstraklasy, tymczasem w drużynie mamy dzieci, które najwyraźniej urządziły sobie wakacje. Jeśli ci, których wpuściłem, mają tak grać, to niech idą do A-klasy - zakończył Baniak.

Bramki: 0:1 - Remień (5), 1:1 - Górski (40), 2:1 - Moskal (55)

Górnik: Szymański - Smoliński, Jeziorny Ż, Huebscher - Łagiewka (73. Kovać), Lamberski, Górski Ż, Manuszewski Ż, Partyka - Moskal Ż (90. Rogóż), Witkowski Ż (85. Szałęga).

Kujawiak: Skrzypiec - Ciesielski, Klepczarek Ż, Augustyniak - Truszczyński, Bekas, Matuszny (70. Trzeciakiewicz), Białek (66. Łukasik Ż), Remień (70. Kwiatkowski) - Sobociński, Klatt Ż.

Widzów: 200. Sędziował: Robert Setla.

Pozostałe wyniki

Zagłębie Sosnowiec - GKS Bełchatów 2:0 (1:0). Bramki: Ujek (17), Łuczywek (47).

Piast Gliwice - Szczakowianka Jaworzno 1:0 (1:0). Bramka: Wróbel (15).

MKS Mława - Kolporter Korona Kielce 0:2 (0:0). Bramki: Piątkowski (41), Grzegorzewski (44).

RKS Radomsko - Radomiak Radom 0:4 (0:2). Bramki: Cieciura (39, 44), Mikulenas (60), Lesisz (76).

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Jagiellonia Białystok 0:0.

KSZO Ostrowiec - Ruch Chorzów 3:1 (3:0). Bramki: Podstawek (9), Berensztajn (17, z karnego), Feliksiak (34) - dla KSZO; Ćwieląg (58) - dla Ruchu.

Świt Nowy Dwór - Widzew Łódź 2:1 (1:1). Bramki: Bajera (28), Gmitrzuk (58) - dla Świtu; Lato (36) - dla Widzewa.

ŁKS Łódź - Arka Gdynia 1:0 (1:0). Bramka: Sypniewski (45).