Turów Zgorzelec - Prokom Trefl Sopot 75:83 w trzecim meczu półfinałowym

Prokom po raz trzeci pokonał Turów i do gry w wielkim finale brakuje mu już tylko jednej wygranej. Czy mistrzowie Polski awans zapewnią sobie już w niedzielę?

Aleksander Avlijas i Wojciech Szawarski byli najlepszymi zawodnikami Turowa w dwóch pierwszych meczach rozegranych w Sopocie. Wczoraj obaj kompletnie zawiedli. Szawarski, choć grał 28 minut, swoje pierwsze i jedyne punkty zdobył 24 sekund przed końcem z rzutów wolnych. Avlijas rzucił siedem punktów, ale pierwszy raz z gry trafił dopiero w 39. minucie, a poza tym miał fatalną skuteczność (1/12 z gry). Tym razem gra Turowa opierała się więc na Sebastianie Machowskim i Yannie Mollinarim, który zagrał znacznie lepiej niż w Sopocie. Na Prokom to jednak nie wystarczyło. Mistrzowie Polski grali świetnie. Przez długi czas wynik był w okolicach remisu, ale wystarczyło, że sopocianie przez chwilę przyśpieszyli i już prowadzili 10 punktami (69:59 w 35. minucie). Konkretnie przyspieszył Mark Miller, który zdobył sześć punktów w 40 sekund, miał dwa fantastyczne przechwyty na środku boiska. Amerykanin znowu zaczął mecz na ławce rezerwowych, podobnie jak Istvan Nemeth, ale w czwartej kwarcie obaj byli na parkiecie i grali znakomicie. - Mark jest naszym bohaterem. A ja? Po prostu dobrze wykonuję swoją pracę - powiedział Nemeth. Wspierali ich Goran Jagodnik (sześć zbiórek) i Adam Wójcik, który miał wyjątkowo trudny początek meczu. Już po pięciu minutach środkowy Prokomu miał bowiem trzy faule, a jego rywal z Turowa - Chris Young - nawet cztery. Wójcik dłużej wytrzymał jednak walkę na faule, zszedł z boiska po piątym przewinieniu dopiero 48 sekund przed końcem. To nie miało już jednak znaczenia, bo Prokom - choć rywale zbliżyli się w końcówce na cztery punkty - kontrolował wynik. - Przegraliśmy przez głupie błędy, które nie powinny nam się zdarzyć - Machowski nie ukrywał złości. - Teraz już ciężko będzie nam się podnieść, choć oczywiście będziemy walczyli do końca - dodał Mirosław Łopatka, skrzydłowy Turowa.

W rywalizacji do czterech zwycięstw Prokom prowadzi 3:0. W niedzielę czwarty mecz, także w Zgorzelcu. Początek o godz. 12.45, transmisja w TVP 3.

Kwarty: 15:17, 20:16, 19:22, 21:28

Turów: Mollinari 21 (3), Machowski 20 (4), Avlijas 7, Young 7, Szawarski 2 oraz Bennett 12, Czerwonka 4, Łopatka 2, Mordzak 0, Laksa 0, Lozancić 0

Prokom: Wójcik 14 (1), Jagodnik 14, Pacesas 8 (2), Masiulis 8, Maskoliunas 3 (1) oraz Nemeth 13 (2), Miller 11, Bacik 6, Dylewicz 4, Cirić 2, Farmer 0

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.