Startuje żużlowy Cykl Grand Prix

Szesnastu zawodników, powrót na klasyczne, żużlowe tory, koniec systemu nokautowego. To najważniejsze zmiany w Grand Prix. Dziś we Wrocławiu startuje cykl turniejów, po których poznany mistrza świata. Głównym kandydatem jest lider Apatora/Adriany Jason Crump.

Aż siedem z dziewięciu finałowych imprez odbędzie się w tym roku na normalnych stadionach. Przez cztery ostatnie sezony firma Benfield Sport International, która od 2000 roku posiada prawa do organizacji turniejów Grand Prix próbowała wprowadzić żużel na wielkie stadiony wielkich miast. Zrezygnowano z imprez w małych mieścinach, na kameralnych stadionach (np. Vojens, Linkoping). Wielkie stadiony goszczące Grand Prix były oczywiście pozbawione żużlowych torów. Budowano je więc na nich w sztuczny sposób. Tony zmielonego granitu układano na lekkoatletycznym tartanie (tak było w Sztokholmie, Berlinie i Goeteborgu), murawie piłkarskiej (w Kopenhadze i Cardiff). Żużlowcy jeździli też w olimpijskiej hali w norweskim Hamar. BSI próbowała też ekspansji poza Europę. Tylko raz się to udało, żużel zawędrował aż do Australii na stadion olimpijski w Sydney.

Po czterech latach prób BSI zrezygnowała ze sztucznych torów m.in. dlatego, że na Ullevi w Goeteborgu rozsypała się kiedyś nawierzchnia. Pojawiły się też problemy z frekwencją np. w Hamar było mało widzów, choć turniej kończył cykl.

BSI pozostawiła obecnie jedynie dwie imprezy na czasowych torach - na stadione Millennium w Cardiff i Parken w Kopenhadze. Tam po prostu frekwencja rośnie z roku na rok. W Walii zbliża się do 50 tys. Natomiast szwedzkie turnieje GP przeniesiono na kameralne stadiony do Eskilstuny i Malilli, a po dziewięciu latach GP znowu odbędzie się we włoskiego Lonigo.

Druga zmiana to odejście od systemu nokautowego (po dwóch kolejnych biegach, w których zawodnik zajmował trzecie lub czwarte miejsce odpadał).

Znowu kibice będą oglądać klasyczny turniej z udziałem szesnastu zawodników, w którym każdy spotka się z każdym. Nikt już nie musi się bać, że po dwóch kolejnych wpadkach spakuje sprzęt i będzie musiał wracać do domu; że defekt motocykla w decydującym biegu pozbawi awansu do kolejnego etapu zawodów.

20-biegowa runda zasadnicza obowiązywała w pierwszych trzech edycjach GP. W takim systemie 10 lat temu Tomasz Gollob wygrał historyczny pierwszy turniej GP; właśnie na stadionie Olimpijskim we Wrocławiu. Historia więc zatacza koło. Turniej w stolicy Dolnego Śląska znowu zaczyna cykl, znowu mamy 20 biegów, znowu zawodnik Unii Tarnów jest faworytem. - Dla mnie zawsze celem jest jeden z medali. Jak się jedzie pięć wyścigów, na pewno jest mniej stresu. Ale, jak zawsze, uważam, ze wszyscy zawodnicy mają równe szanse - mówi najlepszy polski żużlowiec.

Tydzień temu w zaległym meczu ligowym w Toruniu Gollob jednak jechał bojaźliwie, przymykał gaz na pierwszym wirażu. Na ciężkim przyczepnym i nierównym torze przegrywał z niemal wszystkimi torunianami. Rozsypał mu się jednak wówczas silnik jawy, szykowany na wrocławską GP. Pracował potem nad sprzętem do późna w nocy i nazajutrz w Lesznie zdobył aż 16 pkt (na 18 możliwych). Silnik z Leszna ma dowieźć Golloba do trzeciego sukcesu w GP we Wrocławiu.

Obok niego pojedzie trzech biało-czerwonych. Jarosław Hampel z miejscowego Atlasu rok temu we Wrocławiu uległ tylko Duńczykowi Bjarne Pedersenowi. Debiutantem w całym cyklu jest Tomasz Chrzanowski z Lotosu Gdańsk (jesienią, jadąc z dziką kartą, był w Bydgoszczy 22.), który awansował z ostatnich w historii światowych eliminacji z Vojens. Trzeci, Krzysztof Kasprzak z Unii Leszno po raz drugi w życiu otrzymał dziką kartą (w Bydgoszczy był dwie pozycje wyżej niż Chrzanowski).

Kto w tym roku będzie faworytem? Czołówka jest hermetyczna. Jason Crump nie zamierza oddać tytułu. Wicemistrz Tony Rickardsson ciągle marzy o szóstym złocie i dorównaniu Ivanowi Maugerowi. Odzyskać utracone mistrzostwo - to cel Nicki Pedersena. Ciągle czwarty od trzech sezonów jest Leigh Adams, który na ten sezon zatrudnił jako tunera Carla Blomfeldta (na jego silnikach po złoto sięgali Rickardsson, Sam Ermolenko). Cała ta czwórka od początku sezonu dominuje w polskiej, angielskiej i szwedzkiej lidze.

Za faworytami czają się 25- 27-letni Andreas Jonsson, Bjarne Pedersen, Hans Andersen i Scott Nicholls. Chcą stanąć podium mistrzowskim. Za nimi przemawia fakt, że że co roku mamy w GP jakąś niespodziankę, jak choćby mistrzostwo N. Pedersena w 2003, czy powrót na podium Grega Hancocka w zeszłym sezonie.

Relacja z turnieju Canal+ od 19. Retransmisja w TVP1 o 0.05

Co nowego w GP 2005

W turnieju startuje nie 24, ale 16 żużlowców (w tym jeden z dziką kartą na dany turniej), uzupełnianych na dany turniej przez dwóch zawodników tzw. rezerwy toru (nominowanych przez federację organizującą turniej).

Po siedmiu latach znika system "nokautowy" rozgrywania zawodów. Nie ma już podziału na turę eliminacyjną i główną. Żaden zawodnik nie odpadnie więc po dwóch kolejnych słabych wyścigach. Znowu mamy tradycyjną 20-biegową tabelę (za zwycięstwo w biegu 3 pkt, za drugie - 2, za trzecie - 1, ostatnie - 0), w której każdy pojedzie pięć razy i spotka się z każdym z rywali. Na koniec czołowa ósemka rozstrzygnie między sobą w półfinałach i finale, kto jest najlepszy tego wieczoru.

Inna jest punktacja za dane miejsce w turnieju: tylko finaliści imprezy dostają tyle, co w zeszłych latach, czyli 25, 20, 18 i 16 pkt; reszta - tyle, ile zdobędzie na torze

Na koniec cyklu tylko czołowa ósemka zakwalifikuje się do przyszłorocznych zmagań w GP. Aż siedmiu kolejnych na cały cykl 2006 (z tzw. stałymi dzikimi kartami) wytypuje BSI.

Zmienia się podział premii, bo nagradzanych jest nie 24, a 18. Ale łączna pula jest nadal stała - 84,5 tys. dolarów. Zwycięzca dostanie 11 tys. (o 750 więcej niż rok temu). Najbardziej zyskają najsłabsi w turnieju. Ostatni 2100 zamiast 1600.

Lista startowa GP

Stali uczestnicy: 1. Jason Crump (Australia), 2. Tony Rickardsson (Szwecja), 3. Greg Hancock (Stany Zj.), 4. Leigh Adams (Australia), 5. Nicki Pedersen (Dania), 6. Tomasz Gollob, 7. Andreas Jonsson (Szwecja), 8. Jarosław Hampel, 9. Hans Andersen (Dania), 10. Bjarne Pedersen (Dania), 11. Lee Richardson (W. Brytania), 12. Scott Nicholls (W. Brytania), 13. Ryan Sullivan (Australia), 14. Antonio Lindbaeck (Szwecja), 15. Tomasz Chrzanowski

Dzika karta: 16. Krzysztof Kasprzak

Rezerwa toru: 17. Janusz Kołodziej, 18. Adrian Miedziński

Kwalifikowani rezerwowi: 19. Kenneth Bjerre (Dania), 20. Peter Karlsson (Szwecja), 21. Stefan Andersson (Szwecja), 22. Damian Baliński, 23. Roman Poważny (Rosja), 24 Bohumil Brhel (Czechy)

Areny GP 2005

30 kwietnia - GP Polski (Wrocław)

14 maja - GP Szwecji (Eskilstuna)

28 maja - GP Słowenii (Krsko)

11 czerwca - GP Wielkiej Brytanii (Cardiff)

25 czerwca - GP Danii (Kopenhaga)

9 lipca GP Czech (Praga)

13 sierpnia - GP Skandynawii (Malilla)

27 sierpnia - Grand Prix Polski (Bydgoszcz)

10 września - GP Włoch (Lonigo)

Zarobią w GP

1. miejsce - 11000 dolarów, 2. - 8200, 3. - 6900, 4. - 6000, 5. - 5250, 6. - 5100, 7. - 4650, 8. - 4500, 9. - 3850, 10. - 3700, 11. - 3650, 12. - 3600, 13. - 3550, 14. - 3500, 15. - 3450, 16. - 3400., 17-18. - po 2100.

Jak to było we Wrocławiu

1995: 1. Gollob, 2. Nielsen, 3. Louis, 4. Loram,...10. Śledź.

1996: 1. Knudsen, 2. Rickardsson, 3. Nielsen, 4. Hamill,....8. Gollob.

1997: 1. Hancock, 2. Hamill, 3. Gollob, 4. Protasiewicz,...8. Drabik, 16. Dobrucki

1999: 1. Gollob, 2. Nilsen, 3. Dannoe, 4. Rickardsson,...10. Dobrucki, 18. Dados

2000: 1. Rickardsson, 2. Hamill, 3. Louis, 4. Adams,...6. Gollob, 14. Ułamek, 20. Dobrucki, 22. Protasiewicz

2004: 1. B. Pedersen, 2. Hampel, 3. Rickardsson, 4. Protasiewicz,...6. Walasek, 11. Gollob, 18. Jaguś.

jad