Vitaral Jelfa Jelenia Góra - SPR Lublin 40:36 (17:15)

Szczypiornistki SPR Lublin przegrały w Jeleniej Górze z Vitaralem Jelfą pierwszy mecz półfinału play-off 36:40. Żeby zachować szansę na walkę o mistrzostwo, muszą wygrać najbliższe spotkanie w Lublinie

Sobotni mecz był dla lublinianek zdecydowanie nieudany. Poza krótkim epizodem na początku gry (4:3 dla SPR po rzucie Beaty Aleksandrowicz w 7. minucie) przez cały czas prowadziły gospodynie.

Podopieczne trenera Romana Jezierskiego podeszły bez kompleksów do rywalizacji z SPR - pierwszą drużyną sezonu zasadniczego. Szczypiornistki Jelfy grały bardzo skutecznie w ataku. Pomogła im w tym słaba gra naszej defensywy. Gospodynie z dużą łatwością dochodziły do pozycji strzeleckich. Obrona Vitaralu nie była wiele lepsza, ale SPR nie wykorzystało tego, oddając bardzo dużo nieudanych rzutów, łatwych do obrony przez dobrze dysponowaną bramkarkę Justynę Alberciak. To pozwalało gospodyniom wyprowadzać kontrataki często wykańczane przez Agatę Wypych. W ataku pozycyjnym trudna do upilnowania okazała się Katarzyna Duran, która zdobyła osiem goli, a poza tym dobrze nagrywała kołowej Annie Dybie.

Lublinianki, które musiały stale gonić Vitaral, dały sobie narzucić odpowiadający rywalkom rytm gry. Wielka liczba bramek, jakie padły w meczu, świadczy o słabej grze obu obron. Zawodniczki SPR były jednak mniej precyzyjne w wykańczaniu akcji, w dodatku nie wykorzystały trzech rzutów karnych. Mimo to na 9 min przed końcem doszły Vitaral na dwie bramki (30:32). Końcówka spotkania należała jednak do gospodyń. W 59. minucie było już 39:35 dla nich i wynik był przesądzony. Jelfa kończyła spotkanie w czwórkę (za kartki na ławce usiadły Duran i Dyba), a mimo to w 60. minucie bramkę dla Jelfy zdobyła jeszcze Magdalena Młot, ustanawiając wynik spotkania na 40:36.

W półfinale rywalizuje się do dwóch zwycięstw. Najbliższy mecz w Lublinie będzie dla SPR spotkaniem o pozostanie w grze - jeśli wygrają, o awansie do finału zdecyduje trzecie spotkanie, także w Lublinie.

Nastąpiło przyspieszenie terminów lubelskich spotkań. Pierwsze zostanie rozegrane w piątek, a drugie, ewentualnie, w sobotę

VITARAL JELFA JELENIA GÓRA 40 (17)

SPR LUBLIN 36 (15)

Vitaral: Alberciak, Czarna - Wypych 13, Duran 8, Dyba 6, Oreszczuk 5, Młot 4, Szafulska 3, Buchcic 1, Augustyniak

SPR: Chemicz, Pierzchała - Włodek 16, D. Malczewska 6, Aleksandrowicz 6, Silantiewa 4, Svatko 3, Damięcka 1, Marczuk, Hipnarowicz, Rola

DRUGI PÓŁFINAŁ

Zagłębie Lubin - Nata AZS AWFiS Gdańsk 34:28; Stan rywalizacji 1:0

POWIEDZIELI PO MECZU

Roman Jezierski, trener Vitaralu

Wierzę, że będziemy grać o złoto. Mecz z SPR tylko to potwierdził. Potrzebujemy jeszcze tylko chwili, żeby to udowodnić. Dziewczyny są bardzo zdeterminowane. W Lublinie wygramy drugi mecz i zakończymy rywalizację z SPR. A potem, kto wie, może w finale spotkamy się z Zagłębiem Lubin?

Edward Jankowski, trener SPR

Zagraliśmy słabo w obronie i zawiedliśmy rzutowo. O wygranej Vitaralu zadecydowały nie te zawodniczki, których najbardziej się obawialiśmy, ale Anna Dyba, Katarzyna Duran, Marta Oreszczuk. Próbowaliśmy różnych wariantów obrony, ale żaden nie skutkował. Musimy bardzo zmobilizować się na pierwszy mecz w Lublinie.

not. mp

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.