Konflikt gmina - Górnik Zabrze nasila się

Gmina Zabrze rusza do ofensywy przeciw właścicielowi Górnika. W przyszłym tygodniu specjalne oświadczenie w sprawie klubu ma wydać prezydent miasta Jerzy Gołubowicz. A wszystko to dzieje się w chwili, gdy zabrzańscy piłkarze grają najlepiej w lidze

Podczas ostatniej sesji zabrzańskiej Rady Miejskiej do prezydenta miasta z zapytaniem w sprawie działań kierownictwa Górnika zwrócił się opozycyjny radny Borys Budka. - Miarka się przebrała. Już dość oskarżeń ze strony panów Koźmińskich. Niech prezydent odpowie na ich zarzuty, a miejskie służby niech skontrolują, czy obecni właściciele Górnika mają uprawnienia do kierowania klubem - mówi Budka, który jest wiceprzewodniczącym zabrzańskiej Rady Miejskiej i należy do Klubu Radnych Platformy Obywatelskiej i Unii Wolności.

Prezydent Gołubowicz zapowiedział, że szybko odpowie na zapytanie radnego. - W przyszłym tygodniu prezydent wyda specjalne oświadczenie. Odpowiemy tam na zarzuty właściciela Górnika - odpowiada Katarzyna Kuczyńska, rzeczniczka urzędu.

Koźmińscy się denerwują

Według naszych informacji w oświadczeniu mogą paść mocne słowa pod adresem Marka i Zbigniewa Koźmińskich. To ma być odpowiedź na zarzuty kierowane przez nich w stronę gminy, że ta kompletnie nie pomaga zasłużonemu klubowi. Działacze Górnika liczyli na polubowne załatwienie konfliktu z Gwarkiem (stało się to tylko częściowo) i pomoc w kontaktach z zabrzańskim biznesem. Denerwowali się, gdy przedłużało się zamknięcie stadionu oraz gdy na ich barki zrzucono opłaty za monitoring. Marek Koźmiński, właściciel klubu, zagroził niedawno, że jeśli do końca czerwca nie będzie widomych znaków pomocy miasta, najprawdopodobniej odejdzie z Górnika.

Tymczasem już od dawna w ratuszu oraz wśród części opozycyjnych radnych nastroje wobec kierownictwa Górnika nie są zbyt przychylne. Miejscy urzędnicy mają swoje powody. Udało nam się zdobyć dokumenty przygotowane przed kilkoma tygodniami przez prawników UM, które opisują nieprawidłowości w działaniu Górnik Zabrze SSA. "Informuję, że pracownik naszego wydziału czytał akta Krajowego Rejestru Sądowego SSA Górnik Zabrze. Z zawartości akt wynika, że nie doszło do prawidłowego podniesienia kapitału akcyjnego Spółki" - to fragment pisma naczelnika wydziału audytu i kontroli UM Andrzeja Twardeckiego do prezydenta. W KRS pojawił się miejski radca prawny Jacek Turski, który dokładnie zbadał zawartość akt Górnik SSA.

Kapitał ciągle taki sam

Co wynika z dokumentów w gliwickim KRS? 12 stycznia 2002 roku w zapisach pojawia się akt notarialny (uchwała Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy) o podwyższeniu docelowo kapitału akcyjnego od 3 do 20 mln zł. Do podwyższenia kapitału zobowiązał się jednocześnie Marek Koźmiński w momencie zakupu akcji. Tymczasem od wspomnianej uchwały minęły trzy lata, a kapitał zakładowy Górnika SSA wciąż wynosi 1 060 000 zł, czyli tyle samo, co w 1996 roku, gdy spółkę zakładał Stanisław Płoskoń, były prezes Górnika.

"Aktualnie posiadane zatem akcje mógł on [Marek Koźmiński - przyp. red.] nabyć jedynie na rynku wtórnym, najprawdopodobniej od Polind sp. z o.o." - pisze radca Turski.

W dokumentach Górnika zadziwiają też pisma, z których wynika, że o wpłacie syna Marka Koźmińskiego zaświadcza jego... ojciec Zbigniew. Pismo z 29 stycznia 2004 roku z podpisami Zbigniewa Koźmińskiego i wiceprezesa Górnika Grzegorza Jaworskiego brzmi: "Oświadczamy, że wkłady na podwyższenie kapitału zakładowego zostały w całości wniesione". Tymczasem kapitał nie został podniesiony. - Pozostaje pytanie, czy Marek Koźmiński w ogóle ma akcje, a jeśli je ma, to musiał je kupić z wielkim długiem na koncie - dziwi się radny Budka, prawnik z wykształcenia.

W gronie miejskich urzędników i prawników od dawna mówi się, że zarzutami powinna zainteresować się prokuratura. Wielu jednak boi się głośno postawić sprawę. - Nikt nie chce być posądzony, że niszczy wielkiego Górnika - anonimowo tłumaczy jeden z radnych.

W mieście przewidują, że Koźmińscy przeliczyli się z siłami i teraz tylko czekają na pretekst, by opuścić Górnika. Czas pokaże, czy się mylą...

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.