Astoria przegrała z Turowem

Koszykarze Turowa prowadzili od pierwszej do ostatniej minuty. Byli lepsi i zasłużenie awansowali do półfinału Era Basket Ligi. Bydgoszczanom pozostała walka o obronę piątej pozycji

- To i tak jest wielki sukces bydgoskiej koszykówki - mówi dyrektor Astorii Zbigniew Słabęcki.

Wczoraj koszykarze Astorii mieli ostatnią okazję przedłużenia swych szans na awans do półfinału. Nie wykorzystali jej, ale na szczęście nie ponieśli takiej klęski jak w Zgorzelcu.

- Obrona, obrona i jeszcze raz obrona. To podstawowa zasada współczesnej koszykówki, aktualna przede wszystkim w play off - powiedział po meczu najlepszy w Turowie Wojciech Szawarski.

Ekipa ze Zgorzelca leiej spisywała się w defensywie niż bydgoszczanie. Turów opanował przede wszystkim strefę podkoszową. Podobnie jak w pierwszych dwóch meczach nie radził sobie z Chrisem Youngiem Kevin Fletcher. Wypychany na półdystans nie wykorzystywał swych umiejętności. Przegrywał też walkę pod tablicami z Youngiem i wspomagającym go Charlesem Bennettem.

Nie szło więc grać pod koszem, a już na obwodzie przewaga gości była bardzo widoczna, szczególnie w pierwszej kwarcie.

Nadzieje kibiców rozbudziła gra Asrorii w drugiej kwarcie. Pokazał się Greg Harrington (17 pkt w pierwszej połowie), zaczęły też wreszcie wpadać trójki. W 16 i 17 min cztery razy z rzędu trafili nasi zawodnicy (po kolei Wiekiera, dwukrotnie Harrington oraz Fletcher) i było tylko 40:42, a w 19 min już tylko 42:43. - Co z tego, że dochodziliśny, skoro potem przytrafiały się moim zawodnikom głupie błędy i Turów odskakiwał - narzekał trener Astorii Wojciech Krajewski.

Bydgoszczanom nie pomagało nawet to, że słabiej grał Yann Mollinari - Nie miał swojego dnia i nasze akcje były rwane - potwerdza szkoleniowiec Turowa Mariusz Karol.

Wynik meczu został rozstrzygnięty przez Sebastiana Machowskiego. W 34 min dwa razy z rzędu rzucił celnie za trzy i zgorzelczanie wygrywali już 82:63. Bydgoszczanie zerwali się jeszcze do ataku. Zdobylo 10 punktów z rzędu i zmniejszyli straty do 11 pkt (73:82 w 37 min). Nie podwyższyło to jednak letniej od początku temperatury spotkania. Turów wygrywał od początku i pewnie zwyciężył.

Za tydzień Astoria rozpoczyna

Dla "Gazety"

Paweł Wiekiera

kapitan Astorii

Staraliśmy się stawić większy opór niż w Zgorzelcu. Graliśmy u siebie więc pomagała nam też publiczność. Ale przeciwnik dziś też postawił wygórowane warunki i nie mogliśmy go złamać. U nas szwankowało zastawienie na bronionej desce i to też stwarzało rywalom otwarte pozycje do rzutu za trzy. Graliśmy jednak na pewno z większym sercem niż w dwóch pierwszych meczach. Mam nadzieję, że w kolejnych meczach z innymi przeciwnikami jeszcze powalczymy.

Aleksander Kudriawcew

obrońca Astorii

Co tu mówić?Mocniejszy był przeciwnik. Mocniejszy i koniec. Miałem dziś jeszcze ambicję walczyć, ale zabrakło wiary w siebie. W obronie chyba zagrałem dobrze, bo Mollinari rzucił tylko siedem punktów. Nie było szans wygrać. Inaczej: szansa zawsze jest, ale na pewno Turów na ten moment to silniejszy zespół.

Tomasz Herkt

drugi trener Astorii

Możemy być zadowoleni, że po wysoko przegranych meczach w Zgorzelcu podjęli walkę. Nie ma żadnych wątpliwości, że w sensie psychicznym nie przegrali tego meczu ani w szatni, ani na boisku. Mieli chęci, determinację i byli przygotowani. Turów zasłużył na awans. Cieszyć się należy z tego, że tworzy się zespół. To co staraliśmy się wszczepiać przez cały sezon zafunkcjonowało w rundzie rewanżowej. Udawało nam się wygrywać spotkania, w których przegrywaliśmy wysoko. Także dzisiaj z czystym sumieniem podaliśmy po meczu rękę każdemu z zawodników.

not. mac

Pytanie o pieniądze

W klubie są zaległości finansowe wobec zawodników. Kiedy będą one spłacone?

Piotr Rutkowski, prezes Astorii: Problemu pieniędzy na ten moment już nie ma. Dzis zostały podpisane przelewy i jutro pieniądze powinny być na kontach graczy.

not. mac

ASTORIA 85

TURÓW 93

Astoria: Harrington 20 (3), Fletcher 17 (1), Wiekiera 16 (3), Kudriawcew 4, Szczotka 1 oraz Arabas 14 (2), Wilangowski 7, Gierszewski 4, Gliszczyński 2, Grocki 0

Turów: Szawarski 20 (2), Avlijas 12 (2), Mollinari (1), Young 8, Bennett 14 oraz Machowski 19 (2), Łopatka 7 (1), Lozancić 6, Czerwonka 0

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.