Przed meczem Wisła Azoty Puławy - MTS Chrzanów

Piłka ręczna. I liga mężczyzn. Tylko szczypiorniści Wisły Azotów rozegrają w tej kolejce swój mecz z MTS Chrzanów. Piłkarzy ręcznych AZS AWF Biała Podlaska zmogła grypa i ich spotkanie z ASPR Zawadzkie zostało odwołane

Po powrocie z wygranego sensacyjnie meczu z liderem I ligi SPR Końskie w zespole akademików zapanowała prawdziwa epidemia grypy. - Tomasz Pomiankiewicz już w Końskich grał chory, a wkrótce rozłożyło niemal całą drużynę. W czwartek było zagrypionych dziesięciu zawodników, w piątek rozchorował się jedenasty - relacjonuje kierownik AZS AWF Wojciech Horeglad. - Nie było mowy o rozegraniu w przewidzianym terminie spotkania z ASPR Zawadzkie. Załatwiliśmy formalnie przełożenie meczu. Nawiasem mówiąc, rywale nie mieli nic przeciwko temu, nawet przyjęli to z ulgą, bo u nich też jest sporo chorych.

Spotkanie w nowym terminie zostało wyznaczone na wtorek 22 marca. Mecz rozpocznie się o godzinie 18.

Nie ma grypy w zespołach Wisły-Azotów i MTS Chrzanów i ich spotkanie odbędzie się w sobotę w Puławach o godz. 17.

W pierwszej rundzie puławianie ponieśli w hali rywali dotkliwą porażkę 24:38. - Był to ostatni mecz, na który pojechał z zespołem trener śp. Jacek Zglinicki, ale nie mógł już praktycznie prowadzić go. To niewątpliwie miało wpływ na postawę naszej drużyny - wspomina prezes Wisły Azotów Jerzy Witaszek.

Szef klubu informuje, że w jego drużynie nie ma grypy, ale trwa to samo osłabienie, z którym musiała walczyć w ostatnim meczu ze Stalą Mielec, przegranym 28:34. Nie zagrają kontuzjowani Andrzej Chmielewski i Krzysztof Tylutki, wciąż pod znakiem zapytania jest występ Artura Witkowskiego. Kapitan Wisły-Azotów poddawany jest zabiegom rehabilitacyjnym i być może ból barku nie wykluczy go z gry.

- Nie mamy zbyt wielkich możliwości dokonywania korekt w składzie i w taktyce po nieudanym meczu ze Stalą Mielec. Nie robimy tragedii z tej porażki i walczymy dalej o awans. Jesteśmy debiutantem w I lidze, który już w stu procentach wykonał swoje zadanie. Wejście do ekstraklasy stało się naszym celem w trakcie sezonu w wyniku naszej nadspodziewanie dobrej postawy. Jak się nie uda, nie będzie dramatu, budujemy silny klub i zespół, który w następnym sezonie znów zaatakuje ekstraklasę.