Wszyscy chcą grać na sztucznym boisku w Dzierżoniowie

PIŁKA NOŻNA. Dzierżoniów stał się zimowym centrum piłkarskim Dolnego Śląska. Wszystko dzięki jedynej w regionie sztucznej murawie, na której ze względu na zaśnieżone i zmarznięte boiska chcą trenować i grać wszyscy

- To miało przede wszystkim służyć lokalnym klubom sportowym i młodzieży. A że udało się jakoś to wszystko rozruszać i teraz na tym zarabiamy, to tylko się możemy z tego cieszyć. Dzięki temu spadają koszty utrzymania całego kompleksu - zaczyna rozmowę Robert Gulka, dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji w Dzierżoniowie.

Niewielkie miasto na Dolnym Śląsku może się pochwalić jednym z najlepszych ośrodków sportowych w naszym regionie. Jest hala, basen, korty, boiska, odnowa biologiczna. Ale przede wszystkim dzięki boisku ze sztuczną murawą, które funkcjonuje od grudnia 2004 roku, Dzierżoniów nieoczekiwanie stał się w środku zimy centrum piłkarskim Dolnego Śląska.

W tym roku mecze sparingowe rozgrywali już w Dzierżoniowie: Śląsk Wrocław, Polar Wrocław, Motobi Kąty Wr., Miedź Legnica, Unia Janikowo, Górnik Polkowice, a w najbliższą sobotę zagra też Zagłębie Lubin oraz Zagłębie Sosnowiec. Do tego dochodzą drużyny między innymi z Rosji i Białorusi, które przyjeżdżają do Dzierżoniowa na zgrupowania.

- Już dawno nie było takiej śnieżnej zimy. I to powoduje, że zespoły chętnie korzystają z naszego boiska. Mogą w normalnych warunkach potrenować i pograć, a nie ślizgać się lub taplać w błocie - wyznaje Gulka.

Wynajęcie boiska ze sztuczną trawą na trening kosztuje 129 zł za godzinę. Za godzinę meczu trzeba zapłacić 150 zł. Zarządzający ośrodkiem liczą, że jeden mecz to około trzech godzin i w sumie wynajęcie boiska i rozegranie na nim spotkania kosztuje 450 zł. W porównaniu z innymi tego typu ośrodkami w Polsce to niewiele [patrz ramka obok].

- Nie biorąc pod uwagę klubów naszych, lokalnych, tylko zewnętrzne, to na koniec lutego zarobiliśmy około 15 tys. złotych. Ale to tylko za samo boisko - wyjawia dyrektor OSiR-u.

A niewiele brakowało, aby boisko, które przyciąga dzisiaj wszystkie piłkarskie zespoły z Dolnego Śląska, w ogóle nie powstało. Początkowo był pomysł, aby wybudować pięć boisk z naturalną murawą, ale ostatecznie zdecydowano się na coś innego. - Wszystko kosztowało nas nieco ponad 1,8 mln złotych - zdradza dyrektor OSiR-u. - Za to wybudowaliśmy trzy korty ze sztuczną nawierzchnią, boisko piłkarskie o wymiarach 90-70 ze sztuczną murawą, wszystko oświetlone, i boisko z naturalną murawą o wymiarach 150-90 - wylicza Gulka.

Pieniądze na budowę boisk pochodziły z dwóch źródeł. Gmina Dzierżoniów wyłożyła 1,2 mln, a 600 tys. pochodziło z Totalizatora Sportowego, który dofinansował inwestycję.

Temat sztucznych boisk z powodu śnieżnej zimy stał się w naszym kraju bardzo gorący. Zwłaszcza że od sezonu 2005/06 UEFA zezwoliła rozgrywać na sztucznej murawie oficjalne mecze nawet w Lidze Mistrzów. Niektórzy jednak wyprzedzili czas i w Płocku oraz w Chorzowie sytuacja wygląda podobnie jak w Dzierżoniowie - kluby płacą i grają mecz za meczem. W najbliższą sobotę w Dzierżoniowie zagrają Górnik Polkowice z Odrą Opole, Śląsk Wrocław z Kamazem, Zagłębie Lubin z Kamazem oraz Orzeł Ząbkowice z Polarem Wrocław.

Dla Dzierżoniowa sztuczna murawa to nie tylko dobra reklama. Dzięki inwestycji miasto ożyło. Na zespołach, które przyjeżdżają tam na obozy, zarabia nie tylko OSiR, ale także miejscowe hotele. A przyjeżdżają nie tylko piłkarze nożni, ale także koszykarze, piłkarze ręczni. Od poniedziałku na zgrupowaniu mają tam przebywać między innymi piłkarki ręczne Zagłębie Lubin. - To była inwestycja dobra pod względem zarówno społecznym, jak i biznesowym - kończy Gulka.

DLA GAZETY

Dariusz Sztylka

zawodnik Śląsk Wrocław

Na okres zimowy to świetna sprawa takie boisko ze sztuczną murawą. Szkoda, że nie mamy takiego we Wrocławiu. Na dodatek boisko w Dzierżoniowie jest dosyć miękkie w porównaniu z tymi w Zielonej Górze czy Łodzi i można na nim grać w lankach [typ butów piłkarskich - dop. red.]. Na pewno stawy trochę bardziej czuć po meczu na takiej murawie, ale do sparingów jest bardzo dobra. Jest równa i kiedy dookoła naturalne boiska są zamarznięte i pokryte śniegiem, tam można pograć w piłkę. Ale ligę wolałbym grać na naturalnej murawie. Koledzy zresztą też tak twierdzą. Co prawdziwa murawa, to prawdziwa murawa.

Jarosław Szandrocho

masażysta piłkarzy Śląska Wrocław

Kija ma dwa końce - trenerzy na pewno są zadowoleni, bo mogą poćwiczyć w normalnych warunkach taktykę, ustawienie drużyny i zawodnicy też mogę pograć w piłkę, a nie ślizgać się. Ale z punktu zdrowotnego to nie jest najlepsze. Stawy są poddawane większym obciążeniom i jak ktoś nie jest dobrze przygotowany albo ma jakiś mały uraz, to może się nabawić kontuzji. Po każdym takim meczu więcej jest też obić, zdarć naskórka. Sztuczna murawa jest jednak twardsza od normalnej. Gdybyśmy mogli trenować na sztucznej murawie cały rok, to stawy, mięśnie by się przyzwyczaiły i ryzyko kontuzji byłoby mniejsze. Ale jak już mają grać na takim lodzie jak z Zagłębiem Lubin, to już wolę, aby grali na sztucznej nawierzchni. Na lodzie to dopiero jest ryzyko. Zawsze się boję, że po takim meczu komuś coś się stanie. Tak więc dla zdrowia sztuczna murawa nie jest najlepsza, ale dla samej gry w okresie zimowym jest korzystna.

KOSZTY WYNAJMU BOISK

Boisko Wisły Płock

800 zł - jedna jednostka treningowa, czyli 120 minut

200 zł - skorzystanie z gabinetów odnowy biologicznej i sauny

Jeden sparing to jedna jednostka treningowa. Wisła Płock na boisku ze sztuczną murawą zarobiła tej zimy około 30 tys. zł

Boisko przy Stadionie Śląskim

1000 zł - wynajęcie na mecz

500 zł - trening

Jeżeli ktoś chce grać przy sztucznym świetle, dopłaca 100 zł.

Boisko w Dzierżoniowie

129 zł - godzina treningu

450 zł - rozegranie sparingu

UEFA POZWALA

W listopadzie Europejska Unia Piłkarska (UEFA) zgodziła się, by od sezonu 2005/06 można rozgrywać mecze na sztucznej murawie. Za metr kwadratowy sztucznej nawierzchni trzeba zapłacić w Polsce około 200 zł. Boisko o wymiarach 100x70 kosztuje około 1,5 mln. Sztuczna murawa jest prawie niezniszczalna i można na niej grać 10 godzin dziennie. Naukowcy cały czas pracują, aby sztuczna murawa była jak najbardziej podobna do naturalnej. Chodzi już nie tylko o twardość, ale także o zapach.