Piłkarze ręczni AZS-u przegrali z Viretem

Szczypiorniści AZS-u Politechniki Radomskiej przegrali zaległe spotkanie z Viretem Huta Zawiercie 30:32. To kolejny gwóźdź do trumny radomskiego zespołu

Degradacja radomian jest raczej nieuchronna, ale ważne jest to, że akademicy nawet w tak beznadziejnej sytuacji podejmują jeszcze ambitną walkę o korzystny wynik. Z Viretem zagrali ambitnie, ale mało skutecznie w ataku i zbyt bojaźliwie w obronie.

O losach meczu zadecydowała słabsza dyspozycja gospodarzy na początku drugiej części gry. Wtedy to nie wykorzystali co najmniej trzech kolejnych okazji do zdobycia bramki.

Problemów ze skutecznością nie mieli natomiast goście. Mimo że przyjechali do Radomia w okrojonym składzie, mieli w składzie bramkostrzelnego zawodnika Michała Adamuszka. To na ogół on bezlitośnie wykorzystywał każdą nadarzającą się okazję, by powiększyć konto bramkowe Viretu. Całe szczęście, że w bramce radomskiej z ogromnym wyczuciem bronił tego dnia Karol Drabik. W przeciwnym razie strata bramkowa AZS-u byłyby znacznie wyższa.

W 35. min spotkania po raz kolejny w tym sezonie na parkiecie pojawił się trener AZS-u Marek Zdziech. Jego wejście wniosło wiele ożywienia w poczynaniach akademików, ale nie odmieniło losów meczu.

AZS POLITECHNIKA RADOMSKA - VIRET HUTA ZAWIERCIE 30:32 (15:17).

Politechnika: Drabik, Sulima - Tatar 9, Jagodziński 5, Sędzicki 4, Cieślak 3, Nawrocki, 3, Marek Zdziech 2, Gryla 2, Skrok 1, Psuja 1, Tybuszewski.

Viret: Droździk, Surzyn, Kokot - Adamuszek 13, Kapusta 4, Fudali 4, Giebel 4, Prudło 3, Cabaj 2, Nowicki 1, Bokwa 1, Bieliński, Komalski, Skowronek.

Pozostałe wyniki spotkań zaległych: MTS Chrzanów - ASPR Zawadzkie 29:24, Wisła Puławy - Stal Mielec 28:33.

LICZBA MECZU

23

tyle skutecznych interwencji zanotował na swoim koncie w meczu z Viretem bramkarz Politechniki Karol Drabik.