Mistrzostwa tenisowych skrzatów

Niestety. Mimo ogromnych szans na tytuł najlepszych w kraju młodzi tenisiści Budowlanych Olsztyn skończyli mistrzostwa Polski skrzatów poza podium

W eliminacjach mistrzostw w barwach Budowlanych, gdzie trenerem jest Albert Riabczenko, grali Mateusz Kubach z Iławy oraz Michał Pietrzak i Wojciech Jacyszyn z Olsztyna. Drużyna awansowała do finału, pokonując liczące się w kraju zespoły Startu Wisły Toruń 3:0 i KKT Wrocław 3:0. Wtedy zaostrzyły się apetyty olsztyniaków na medal mistrzostw i to nawet złoty. Niestety, tuż przed samym turniejem finałowym przyszło rozczarowanie, bowiem cała trójka zawodników się rozchorowała. Mateusz Kubach nie przyjechał nawet do Pasymia, bo leżał w łóżku z wysoką gorączką. Michał Pietrzak i Wojtek Jacyszyn dotarli co prawda na zawody, ale byli w formie znacznie osłabionej grypą. W takiej sytuacji zdobycie medalu stało się mało realne.

W pierwszym meczu o ścisły finał Budowlani trafili na faworyta turnieju, drużynę Returna Radom. Mimo ambitnej postawy olsztyniacy przegrali 0:3 i pozostał im już tylko mecz o trzecie miejsce z Olimpią Poznań. Emocje były ogromne. W grze podwójnej Michał i Wojtek ulegli, niestety, rywalom 6:7, 3:6. W każdym z setów zaczynali od prowadzenia, ale z czasem słabli, bo dawał o sobie znać brak siły i treningów w związku z chorobą. Szansa na brąz jeszcze jednak była. Należało tylko wygrać dwa pojedynki singlowe. Wojtek zwyciężył 6:3 i 6:3, a Michał po przegraniu pierwszego seta 2:6, wygrał drugiego 6:3 i - prowadząc w trzecim 4:0 - osłabł do tego stopnia, że przegrał w tie-breaku 2:7, ostatecznie 6:7. Olsztyniacy ulegli Olimpii 1:2 i zajęli czwarte miejsce w turnieju. Drużynowymi mistrzami Polski zostali zawodnicy Returna Radom, pokonując w finale RKT Radom.

Finał drużynowych mistrzostw Polski w kategorii skrzatów, którego organizatorami były Warmińsko-Mazurski Związek Tenisowy i KS Budowlani Olsztyn, odbył się w hali ośrodka Kalwa koło Pasymia.

Copyright © Agora SA