UKS Piątka Sandomierz może przestać istnieć

Trzecioligowy UKS Piątka Sandomierz wycofuje drużynę seniorek z rozgrywek. To nie koniec kłopotów siatkarek, którym grozi rozwiązanie istniejącego dziesięć lat klubu.

Powodem takiej decyzji jest brak pieniędzy na działalność. - Utrzymywaliśmy się dotąd z dotacji z Urzędu Miasta i składek rodziców zawodniczek. Takie środki są niewystarczające - mówi Maciej Stefański, dotychczasowy prezes UKS Piątka, który właśnie złożył rezygnację. - Na różnych szczeblach rozgrywek występuje sześć naszych drużyn, w których trenuje ponad 80 młodych siatkarek. Siatkówka w Sandomierzu jest dość popularna i nie można zmarnować dziesięciu lat pracy - dodaje. W ubiegłym roku Piątka otrzymała na szkolenie 25 tysięcy złotych dotacji miejskich, a kolejne 38 tysięcy pochodziło od rodziców.

W 2005 roku z tego pierwszego źródła Piątka pieniędzy jeszcze nie otrzymała. Spowodowane jest to zmianami w przepisach dotyczących przekazywania dotacji na sport. UKS, tak jak inne kluby sportowe, muszą przystąpić do przetargu, w którym podzielone zostaną środki na sport w Sandomierzu. W tym roku do podziału jest 30.000 zł. - Nawet jeśli wystartujemy i wygramy, to nie wiemy czy uzyskane środki nam wystarczą. Na razie koncentrujemy się na organizacji ćwierćfinału mistrzostw Polski młodziczek [Piątka zrezygnowała z organizacji podobnego turnieju dla juniorek - red.] - mówi Stefański.

- Zespół, który corocznie wygrywa w mistrzostwach województwa i awansuje do ćwierćfinałów mistrzostw Polski, musi przetrwać, ale to zależy od hojności władz miasta - dodaje Jacek Sęk, prezes Świętokrzyskiego Związku Piłki Siatkowej. Wyjściem z sytuacji jest również znalezienie przez klub sponsora, ale szanse na to są niewielkie.