Cracovia wróciła z Turcji, teraz pojedzie do Pragi?

W środę trener Wojciech Stawowy zobaczy płytę stadionu Cracovii i zdecyduje, czy jego zespół zostanie w Polsce, czy pojedzie do Pragi. Po powrocie ze zgrupowania w Turcji piłkarze dostali wolne do czwartkowego popołudnia.

Mimo wcześniejszych kłopotów z paszportami (zatrzymanymi przez turecki hotel za nieuregulowane płatności) krakowianie bez problemu wrócili do domu. Trener Stawowy z obozu byłby z pewnością zadowolony, gdyby nie kłopoty ze sparingpartnerami. - Nie graliśmy z mocnymi i silnymi rywalami. Nauczyłem się, że teraz muszę sam organizować sparingi z przeciwnikami, jakich sam sobie wybiorę - nie ukrywa trener.

Kto odpowiada za kłopoty w Turcji? - Trudno mi powiedzieć - mówi Stawowy.

Czy do winy poczuwa się dyrektor sportowy Cracovii Albin Mikulski? - Czy Pan żartuje? Jak Pan może mi zadawać takie pytania? - oburza się Mikulski.

Kraków albo Praga

Cracovia wraca do treningów w czwartek na siłownię na Kablu. Trener nie planuje już więcej ćwiczeń w hali balonowej w Skotnikach. - To zupełnie inna nawierzchnia niż ta, na której będziemy grać w ekstraklasie. Musimy ćwiczyć i grać na świeżym powietrzu - argumentuje Stawowy.

Dziś szkoleniowiec przyjrzy się głównej płycie. Jeżeli będzie twarda i zmrożona, zespół pojedzie w piątek rano do Pragi i pozostanie tam do środy. Z powodu opadów śniegu odpadły propozycje wyjazdu do Chorwacji. W weekend w stolicy Czech "Pasy" rozegrałyby dwa sparingi, a jednym z rywali byłby Slovan Bratysława. - Każdy zawodnik musi jeszcze pograć przed ligą przez 90 minut. Taki mam scenariusz - opowiada trener.

Gdyby jednak Stawowy uznał, że murawa przy ul. Kałuży nadaje się do ćwiczeń i gier, możliwe są sparingi z Piastem Gliwice i ŁKS Łódź.

Drumlak na Odrę

Z powodu kontuzji kolana Paweł Drumlak nie wystąpi w pierwszych dwóch meczach rundy wiosennej z Zagłębiem Lubin i Górnikiem Łęczna. Jeśli nic się nie zmieni, "Drumi" będzie gotowy na mecz z Odrą w Wodzisławiu. Do końca tego tygodnia nie będzie trenował Łukasz Skrzyński (kontuzja mięśnia przywodziciela).

O piłkarza Hutnika Piotra Madejskiego starał się Górnik Zabrze, ale bezskutecznie. Teraz do gry włączyła się Cracovia. Nieoczekiwanie na Suchych Stawach pojawił się dyrektor Mikulski i zaproponował wypożyczenie za darmo (!) Madejskiego i juniora Grzegorza Goncerza. Prezes Hutnika Władysław Handziuk stanowczo odmówił.

Nie ma winnych

Zgrupowanie Cracovii w Turcji było ewidentnie źle zorganizowane, jednak w klubie nikt nie czuje się za to winny. W każdym razie dziennikarze nie mogą uzyskać jasnej deklaracji w tej sprawie. A warto byłoby to ustalić już teraz, na gorąco. Jeśli bowiem za parę tygodni przyszłyby porażki, czego "Pasom" nie życzę, będzie jak znalazł. Bo w innym przypadku wina spadnie na trenera i pierwszego z brzegu piłkarza.

Jerzy Chrzanowski