Sparingi piłkarskich ligowców

Zwycięstwo, remis, porażka - to bilans gier kontrolnych śląskich pierwszoligowców.

Piłkarze Podbeskidzia Bielsko-Biała nie dali żadnych szans GKS-owi Katowice. Goście byli szybsi i stwarzali dużo sytuacji podbramkowych. Katowiczanie często nie potrafili wyjść z własnej połowy i tracili piłkę już w okolicach środka boiska. W pierwszej połowie GKS właściwie nie stworzył żadnej sytuacji strzeleckiej. - Było widać, że są trochę chłopcy "zajechani", po ciężkich fizycznych treningach. Poza tym wiadomo, że mam bardzo wąską kadrę i nie wszyscy zawodnicy nadają się na grę w pierwszej lidze - mówił Jan Furtok, trener pierwszoligowców.

W drugiej połowie spotkanie się wyrównało. Katowiczanie zaatakowali odważniej i stworzyli nawet kilka okazji do zdobycia gola. Bardziej skuteczni byli jednak goście, którzy w końcówce meczu po dwóch szybkich wyjściach z własnej połowy zdobyli kolejne bramki. - Wygraliśmy zasłużenie i byliśmy zdecydowanie lepszą drużyną. "Gieksa" ma spore problemy i musi coś zrobić, żeby wyjść z trudnej sytuacji. W tym zespole widać brak ludzi do grania. Jest może i sporo zdolnej młodzieży, ale jej ciężko będzie uratować ligę - mówił Jan Żurek, trener Podbeskidzia. - Za miesiąc startuje liga, a nas czeka jeszcze mnóstwo pracy. Teraz będę chciał popracować nad taktyką zespołu, bo obecnie na boisku jest spory chaos. Jeżeli mamy zdobywać jakieś punkty, to każdy musi wiedzieć, jaką rolę pełni na murawie. Dzisiaj był istny chaos - dodał Furtok.

W barwach GKS-u zadebiutował napastnik Lecha Zielona Góra Marek Wolak. Szansy na występ nie dostali natomiast inni piłkarze Lecha, którzy trenowali ostatnio w Katowicach: pomocnik Mateusz Świniarek i obrońca Krzysztof Szelak. - Cała trójka nie nadaje się do gry w ekstraklasie. Wciąż liczę na zawodników Wisły - dodał Furtok. Katowiczanie będą jednak musieli poczekać na powrót Bartosza Iwana, Macieja Mysiaka i Łukasza Nawotczyńskiego - cała trójka przebywa z Wisłą na zgrupowaniu na Cyprze.

W składzie bielszczan pojawił się czeski napastnik 25-letni Karel Mateczek. Trener Żurek nie był jednak zadowolony z postawy ani Mateczka, ani również drugiego Czecha występującego w barwach bielskiej drużyny V~tezslava Mooca. - Żaden z nich nie zrobił na mnie zbyt dobrego wrażenia. A po obcokrajowcach spodziewam się czegoś więcej. Nie może być tak, że prezentują poziom słabszy od naszych chłopaków - mówił Żurek. Co ciekawe, Mooc podpisał jednak już półtoraroczny kontrakt z Podbeskidziem.

W środę Podbeskidzie wyruszy na dziesięciodniowie zgrupowanie do Antalyi w Turcji, gdzie podopieczni Żurka zmierzą się z pierwszoligową drużyną z Węgier i z zespołem ekstraklasy tureckiej.

GKS Katowice 0

Podbeskidzie Bielsko-Biała 3 (1)

Bramki: 0:1 Dubicki (29.), 0:2 Kompała (81.), 0:3 Makuch (89.).

GKS: Leciejewski - Pęczak, Markowski, Sroka - Andruszczak, Widuch, Wijas, Czerwiec, Górski - Kmiecik, Mielnik. W drugiej połowie weszli: Sławik, Sala, Krauze, Wołek.

Podbeskidzie: Matuszek - Radler, Księżyc, Zięba, Bujok - Pater, Koman, Kompała, Jaromin - Dubicki, Sacha. W drugiej połowie weszli: Merda, Prokop, Rączka, Cienciała, Mooc, Rozmus, Mateczek, Bodziony.

Przebywający na włoskim zgrupowaniu piłkarze Górnika Zabrze pokonali szwajcarskiego czwartoligowca. To trzeci sparing zabrzan podczas 12-dniowego obozu we włoskim Rovato. W sobotę rywalem zespołu Marka Wleciałowskiego był szwajcarski AC Vallemaggia. Przeciwnicy to drużyna z miasteczka we włoskojęzycznym kantonie Ticino. Zespół prowadzony przez trenera Francesco Fornera to większości młodzi wychowankowie. - To był mecz walki, oba zespoły zagrały twardo. My mieliśmy sporo podbramkowych sytuacji, z których najwięcej zmarnował Arkadiusz Aleksander - opowiada Marek Koźmiński, właściciel Górnika, który przebywa z zespołem we Włoszech.

Zgodnie z naszymi wcześniejszymi zapowiedziami w tym spotkaniu zadebiutował Hugo Enyinnaya. Nigeryjczyk, który długo leczył kontuzję, wreszcie jest w pełni sił. W sobotę wszedł na boisko w drugiej połowie. - Pokazał się z dobrej strony. Nie chcieliśmy go zbyt długo męczyć na początek i dlatego po półgodzinie zastąpił go Rafał Andraszak - skomentował Marek Koźmiński.

W czwartek kolejnym rywalem zabrzan będzie zespół serie A, Brescia.

Górnik Zabrze 3 (1)

AC Vallemaggia 0

Bramki: 1:0 Chałbiński (27.), 2:0 Okińczyc (59.), 3:0 Aleksander (69.)

Górnik: Lech - Kuzera, Hernani, Karwan, Pyziak - Liczka, Siedlarz, Wojciechowski, Joao Paulo - Chałbiński, Drąg; druga połowa: Białkowski - Felipe, Stawowy, Król, Wierzbicki - Iwanicki, Ulisses, Rambo, Okińczyc - Aleksander, Enyinnaya (Andraszak)

Remisem zakończyło się spotkanie Zagłębia Sosnowiec z Odrą Wodzisław. Trenerzy obu drużyn nie testowali nowych zawodników. W składzie Odry zabrakło Michała Stasiaka, 24-letniego obrońcy, którego klub z Wodzisławia stara się pozyskać z Amiki Wronki. - My dogadaliśmy się z piłkarzem w sprawie warunków kontraktu, teraz on musi się dogadać ze swoim klubem, na jakich zasadach odejdzie z Wronek. W poniedziałek wszystko powinno być jasne - mówił Edward Socha.

Menedżer klubu z Wodzisławia dodał, że to prawdopodobnie nie koniec wzmocnień Odry. - W czasie zgrupowania w Turcji być może dojedzie do nas jeszcze jeden, dwóch piłkarzy. Myślimy o obrońcy i napastniku. Mamy na oku piłkarza z byłej Jugosławii i Niemca - dodał.

Nowych piłkarzy nie będzie już raczej testować Zagłębie. Działacze zastanawiają się, jak odchudzić kadrę. Patryk Stemplewski pojechał na jeden trening Lecha Poznań, ale jego przygoda z pierwszoligowym klubem skończyła się na wspólnych zajęciach w siłowni.

Krzysztof Tochel, trener drużyny z Sosnowca, wystawił do gry dwa składy. Jedenastka, która rozpoczęła mecz (z wyjątkiem Marcina Bębna), opuściła boisko już po półgodzinie gry. - Muszą oszczędzać siły. Po południu zagrają w Memoriale im. Włodzimierza Mazura - uzasadniał Wojciech Rudy, dyrektor klubu.

Dodajmy, że w sobotę piłkarze Odry zagrali nietypowy mecz. Zmierzyli się w hali z liderem futsalowej ekstraklasy - Cleareksem Chorzów. Lepsi okazali się chorzowianie, którzy wygrali 8:0.

Zagłębie Sosnowiec 1 (0)

Odra Wodzisław 1 (1)

Bramki: 0:1 Rocki (36. - karny), 1:1 Ujek (86.)

Zagłębie: Bęben (46. Piętka) - Warakomski (31. Lisiecki), Malinowski (31. Hosić), Twardawa (31. Treściński), Adżem (31. Łuczywek) - Wolański (31. Skrzypek), Kłoda (31. Morawski), Madziar (31. Lachowski), Paczkowski (31. Luty, 64. Stemplewski) - Zubanović (31. Ujek), Pitry (31. Małocha). Odra: Sabela - Grzyb (46. Krysiński), Drzymont (46. Malinowski), Dymkowski (72. Kokoszka), Myszor (64. Szary) - Masłowski (53. Sikora), Muszalik (53. Szymiczek), Woś (46. Zganiacz), Kubisz (58. Adaszek, 88. Cichy), Rocki (53. Wieczorek) - Ziarkowski (53. Szewczuk)

Ruch Chorzów zagrał z trzecioligową Walką na bocznym boisku Górnika Zabrze. Trenerzy "niebieskich" dali tym razem szansę gry młodym zawodnikom, którym pomagali doświadczeni Leszek Pokładowski i Artur Toborek. Reszta drużyny trenowała w tym czasie w Chorzowie. W zajęciach zabrakło przeziębionych Macieja Kaczorowskiego i Michała Smarzyńskiego.

W drużynie z Chorzowa zagrało dwóch nowych zawodników: Łukasz Pielorz, 22- letni pomocnik Górnika Jastrzębie, oraz Hubert Robaszek, 24-letni pomocnik Widzewa Łódź.

Obaj nie mają jednak szans na pozostanie w Ruchu.

Jedynego, zwycięskiego gola zdobył Artur Toborek, który wykorzystał rzut karny po faulu obrońcy Walki na Tomaszu Foszmańczyku. Dariusz Fornalak, drugi trener Ruchu, podkreślał, że mecz był pożytecznym sprawdzianem. - Kilka akcji było naprawdę ciekawych. Ważne też, że chłopcy zagrali ambitnie - chwalił. We wtorek zespół Ruchu wyjeżdża na zgrupowanie do Turcji. - Jest szansa, że już po powrocie do drużyny dołączy kolejny piłkarz. To obrońca z Białorusi - informuje Stanisław Gawenda, dyrektor klubu.

- Tego karnego nie powinno być. To było tylko starcie na śliskim boisku, a nie faul mojego zawodnika - denerwował się po meczu trener Walki Marek Mandla. - Włożyliśmy w to spotkanie dużo zdrowia, stworzyliśmy kilka sytuacji bramkowych, ale zabrakło nam precyzji - dodał szkoleniowiec. W jego drużynie tym razem zabrakło wcześniej sprawdzanych Mariusza Wiśniewskiego i Sebastiana Skoczylasa. - Zrobili na mnie dobre wrażenie, ale, niestety, nie stać nas na nich - stwierdził Mandla, który ma nadzieję, że Walkę wzmocni pozostała czwórka nowych piłkarzy (Agafon, Frąckowiak, Jendryczko i Kocyba).

Walka Zabrze 0

Ruch Chorzów 1 (0)

Bramka: 0:1 Toborek (83. - karny)

Walka: Jarkiewicz - Gałecki (46. Stemplewski), Jendryczko, Kocyba, Piwowar - Sosna (46. Maj), Agafon (78. Domagała), Rączka, Zawadzki (46. Szmieszek) - Dolny (75. Waniek), Suker (46. Frąckowiak).

Ruch: Franke - Pokładowski, Balul, Hejnowski - Musiał, Wawrzyńczok, Foszmańczyk, Toborek, Stanford - Ćwielong, Janoszka. Ponadto grali: Pielorz, Robaszek

Piłkarze Piasta Gliwice, którzy przebywają na zgrupowaniu w Niemczech, rozegrali w weekend dwa sparingi. Najpierw w sobotę, mimo sporej przewagi, podopieczni Jacka Zielińskiego zaledwie zremisowali bezbramkowo z występującym w trzeciej lidze niemieckiej FC Sant Pauli. Natomiast dzień później Piast, po wyrównanym spotkaniu, przegrał z liderem trzeciej ligi grupy Nord, drużyną Eintracht Brunszwik. - Obydwa spotkania były dla nas bardzo cennymi sprawdzianami. Obydwie drużyny grały otwartą piłkę, bez bojaźni i to dało nam sporo możliwości do przetestowania różnych rozwiązań taktycznych - mówił Janusz Bodzioch, drugi trener Piasta. W środę gliwiczanie zagrają kolejny sparing, tym razem z niemiecką drużyną piątoligową. Warto dodać, że z Górnika Jastrzębie do Piasta został wypożyczony na rok Arkadiusz Taraszkiewicz.

FC St. Pauli Hamburg 0

Piast Gliwice 0

Eintracht Brunszwik 1 (1)

Piast Gliwice 0

Bramka

1:0 Amedick (39.)

Piast w obydwu spotkaniach wystąpił w składzie: Kozik - Michniewicz, Piekarski, Bednarz, Zadylak - Kaszowski, Gamla, Sierka, Kupis - Wróbel, Kukulski. Wchodzili: Gorczyca, Uss, Guła, Segovia, Kołsut, Pałkus, Kędziora, Taraszkiewicz, Szmatiuk.

Szczakowianka miała grać z GKS-em w Bełchatowie, ostatecznie lider drugiej ligi przyjechał do Chorzowa i sparing odbył się na sztucznej trawie Stadionu Śląskiego. - Goście byli z tego zadowoleni, bo to zupełnie inna gra niż na śniegu - mówił Janusz Białek, trener Szczakowianki.

Zespół z Jaworzna przegrał 1:2, a trener Białek podkreślał, że przyczyną porażki było gapiostwo w grze obronnej. Szansę gry dostał Adam Jaworski, 26-letni pomocnik Łużyc Lubań. Mecz oglądali zza linii bocznej boiska Tadeusz Fudała i Maciej Iwański, były piłkarz Szczakowianki, a dziś zawodnik Zagłębia Lubin. Prezes klubu był w bardzo dobrym humorze. Usprawiedliwił m.in. nieobecność Przemysława Węgra, napastnika Szczakowianki. - Jest chory, sam mu mierzyłem gorączkę!

Trener Białek nie wykluczył, że wkrótce do zespołu dołączy doświadczony pomocnik, który uporządkuje grę Szczakowianki w drugiej linii.

Szczakowianka Jaworzno 1 (0)

GKS Bełchatów 2 (0)Bramki: 0:1 Górski (55.), 0:2 Matusiak (62.) 1:2 Seweryn (82.)

Szczakowianka: Palczewski - Naskręt, Drobnjak, Fornalik, Górak - Jaworski, Radziwon, Fojna, Anih - Solnica, Akanni. Ponadto grali: Milasinović, Zioło, Seweryn, Chylaszek, Copik, Piegzik, Chudy, Cygnar.

W kolejnym sparingu Ruch Radzionków zremisował 1:1 na boisku Startu Bytom ze spadkowiczem z III ligi, MK Górnikiem Katowice. - To był pożyteczny sprawdzian z mocnym przeciwnikiem. To nie przypadek, że nasi dzisiejsi rywale nie przegrali jeszcze żadnej gry kontrolnej - komplementował katowiczan trener Ruchu Jan Pietryga.

Ruch Radzionków 1 (1)

MK Górnik Katowice 1 (0)

Bramki: Galeja - Kurzaczek.

Ruch. I połowa: Urbańczyk - Pogorzałek, T. Krzęciesa, Klaczka, Mitura - Tokarz, Bonk, Galeja, Pajączkowski - Gielza, Wesecki. II połowa: Różanka - Mitura (Pogorzałek), Wrześniewski, Mosler, Gorka - Osadnik, Sobala, A. Krzęciesa, Kałwak - Kozieł, Rudyk.

Grzegorz Kapica, trener Polonii Bytom, w sobotnim meczu z występującymi w V lidze częstochowskiej Zielonymi Żarkami zamierzał dać więcej pograć nowym zawodnikom. - Niestety, z powodu kontuzji i chorób nie mogłem skorzystać z aż 10 piłkarzy - narzekał po wygranym 1:0 sparingu bytomski szkoleniowiec, w którego zespole - po urazie - ponownie zagrał pomocnik Sławomir Andrzejaszek (MOSiR Sparta Zabrze), jeden z jedenastu (!) nowych zawodników.

Polonia Bytom 1 (0)

Zieloni Żarki 0

Bramka: Brosz.

Polonia. I połowa: Suchański - Byrski, Jurczyk, Trzeciak - Andrzejaszek, Cybulski, Rejmanowski, Marek, Lickiewicz - Kajda, Kuś. II połowa: Suchański - Byrski, Broniewicz, Brehmer - Kondzielnik, Cybulski, Jabłoński, Brosz, Marcinkowski - Tukaj, Smolec.

- Moja drużyna w czwartek wróciła ze zgrupowania w Zakopanem. Nic więc dziwnego, że dzisiaj grało im się ciężko - stwierdził po zakończonym remisem 1:1 sparingu z IV-ligowym Czarnymi-Góralem Żywiec trener Rozwoju Katowice Marek Koniarek. W drużynie z Brynowa debiutował Damian Baron, obrońca Gwarka Zabrze (jesienią wypożyczony do Polonii Bytom).

Rozwój Katowice 1 (0)

Czarni-Góral Żywiec 1 (1)

Bramki: Buffi - Sołtysek.

Rozwój. I połowa: Płonka - Lis, M. Bosowski, Sudoł, Tomczyk - Wróbel, Wojcieszak, Bonczek, Szarek - Kwiatkowski, Paździorek. II połowa: Płonka - Will, Bauer, A. Bosowski, Baron - Wróbel, Tomczyk, Kiszel, Rajman - Buffi, Giesa.

Górnik Jastrzębie wygrał u siebie 4:0 z IV-ligową Unią Racibórz. - Wysokie zwycięstwo na pewno cieszy. W tym meczu testowałem nowe ustawienie. Być może w następnym sparingu w mojej drużynie pojawi się ktoś nowy - powiedział trener III-ligowca Krzysztof Zagórski.

Górnik Jastrzębie 4 (3)

Unia Racibórz 0

Bramki: Miąsko 2, Małkowski, Piksa.

Górnik: Szkalmbierski - Żukowski, Staniek, Midzierski, Ciemięga - Miśkowiec (70. Piksa), Ćmich, Hajduczek, Małkowski - Miąsko, Żbikowski (50. Pawliczek).