Czy Joker Piła przeniesie się do Poznania?

- Wielkopolska musi być reprezentowana w najwyższej lidze tak medialnego sportu - uważa prezes Jokera Jerzy Jasiński.

- Jeżeli nie znajdziemy w Pile znaczących sponsorów, zespół Jokera może zostać przeniesiony do innego miasta. Ale tylko w Wielkopolsce - zapowiada prezes Jokera Piła Jerzy Jasiński. Kto wie, czy nie będzie to Poznań.

Sytuacja Jokera Piła staje się dziwna. Oto bowiem zespół ten sportowo stoi znakomicie. Jest liderem Serii B, w niedzielę wygrał na wyjeździe 3:0 z głównym rywalem do awansu Gwardią Wrocław. - Nie wyobrażam sobie, abyśmy teraz nie wygrali ligi. A myślę, że z Górnikiem Radlin czy Stalą Nysą w barażach byśmy sobie poradzilibyśmy sobie - mówi prezes klubu Jerzy Janicki.

Niedawno jednak ze sponsorowania klubu zrezygnował główny mecenas - Śnieżka. Teraz przyszłość Jokera nie jest już taka różowa. - Bez paniki - uspokaja Janicki. - Mamy pieniądze na dokończenie sezonu. Nasza przyszłość wygląda teraz lepiej niż jeszcze tydzień temu.

Co będzie jednak po awansie? - Nie ma mowy o żadnej wyprzedaży zespołu. Jednakże jeśli nie uda nam się znaleźć w Pile znaczących sponsorów, możemy przenieść drużynę do innego miasta - zapowiada prezes Janicki. - Z jednym zastrzeżeniem: musi to być w Wielkopolsce.

Zdaniem władz Jokera, siatkówka męska jest - obok piłki nożnej - najbardziej medialną grą zespołową. Bardzo chętnie i często pokazywaną w telewizji. - Nie może być dłużej sytuacji, aby tak wielki region, jak Wielkopolska nie miał swojego przedstawiciela w ekstraklasie - mówi Janicki. - A skoro nasz awans jest bliski, nie możemy tego zaprzepaścić.

Najlepszym kandydatem byłby Poznań. - Największy ośrodek, największe możliwości i perspektywy - mówią działacze Jokera. - Jeśliby Poznań zagwarantował nam zainteresowanie kibiców męską siatkówką porównywalne choćby do tego, co obserwujemy np. w Rzeszowie, jestem gotów prowadzić z Piły klub Joker Poznań. Chciałbym też, aby dzięki temu poprawiły się stosunki na linii Piła-Poznań, które w żeńskiej siatkówce nie są idealne - deklaruje Janicki.

Sprawą zainteresowały się władze Wielkopolskiego Związku Piłki Siatkowej z prezesem Krzysztofem Ratajczakiem (także znanym sprawozdawcą i dziennikarzem Radia Merkury). - Niewykluczona jest możliwość przeniesienia zespołu do Poznania. Prowadzimy w tej sprawie rozmowy sondażowe - mówi na razie enigmatycznie Ratajczak.

Czy jednak udałoby się znaleźć w niezbyt szczodrym Poznaniu sponsorów dla męskiej siatkówki? Jeszcze nie tak dawno wielki kłopot z przetrwaniem miały tu siatkarki. - Męska siatkówka stoi jednak medialnie znacznie wyżej. Nie wyobrażam sobie, aby taka ilość transmisji telewizyjnych nie przełożyła się na zainteresowanie firm - mówi z przekonaniem Janicki.

Zanim jednak Joker mógłby trafić do Poznania, musiałyby się wyczerpać wszelkie możliwości znalezienia wsparcia w Pile. - Nie muszą być to wyłącznie pilskie firmy. Ale któraś z nóg drużyny musiałaby jednak tkwić w tym mieście, aby mógł on funkcjonować jako drużyna pilska. Poza tym po awansie chcielibyśmy stworzyć zespół, który walczyłby o najwyższe trofea - mówią działacze Jokera.

ramka

2 mln zł

tyle potrzebuje męską drużyna siatkarska, aby spokojnie walczyć o utrzymanie w ekstraklasie

3 mln zł

taka kwota pozwoliłaby się już bić o czołową czwórkę

4 mln zł

taki budżet maja najbogatsze polskie kluby - PZU AZS Olsztyn i Skra Bełchatów

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.