Piłkarze IV ligi wygrywali swoje sparingi

KS Raków bez kontuzjowanego Maksymiliana Rogalskiego wygrał z liderem okręgówki Zielonymi Żarki 5:1

Kibice mogli się przekonać, jak duża różnica dzieli lidera IV ligi od pierwszego zespołu okręgówki. Mimo że był to tylko mecz sparingowy, wyraźnie wygrali gospodarze (bramki: Popko - 4, Czok).

Raków wystąpił bez "Rogala", który kontuzji nabawił się w sparingu z Victorią Częstochowa. - Podejrzewamy u niego zerwanie wiązadła - mówi trener Rakowa Andrzej Samodurow. - Na ostateczną diagnozę trzeba poczekać do 11 lutego. Miał już robione USG. Czeka jeszcze na artroskopię. Zawodnik chodzi, ale narzeka na ból. Trudno powiedzieć ile musi pauzować. Mamy nadzieję, że nie jest to groźna kontuzja i szybko wróci do zdrowia.

Mecz towarzyski na swoją korzyść rozstrzygnęli również piłkarze MKS-u Myszków. Na swoim boisku pokonali spadkowicza z IV ligi Jurę Niegowa 3:1 (gole: Szyja 2, Napora).

Problemu ze zwycięstwem nie mieli też zawodnicy Sparty Lubliniec. Spotkali się z A-klasowym zespołem z okręgu katowickiego KS-em Miedziary i wygrali 2:1 (Luban, Olszański). Z zespołu z Lublińca odszedł Robert Krawczyk. Prawdopodobnie zakończy karierę.

W tygodniu wyłącznie na treningach skupili się gracze KS-u Włodaru Domex i Lotnika Kościelec. Swoje sparingi rozegrają dopiero w sobotę. Włodar zmierzy się z Hetmanem Włoszczowa, a Lotnik Kościelec z MKS-em Woźniki. W sobotę zagrają również myszkowianie z Polonią Bytom, Sparta podejmować będzie Victorię Częstochowa, a Raków spotka się w Chorzowie z Ruchem.