Mariusz Justka z GKS-u Tychy zawieszony przez PZHL

Zła wiadomość: Mariusz Justka nie może grać w GKS-ie Tychy. Dobra wiadomość: tyski klub nie przegra meczu walkowerem.

Ukarania tyskiego klubu domagał się Marek Kostecki. Prezes Stoczniowca uważa, że 16 stycznia w spotkaniu GKS-u ze Stoczniowcem (3:3) w drużynie gospodarzy nie powinien zagrać Mariusz Justka. Powód? Tyski klub zapłacił ostatnią, trzecią ratę za transfer Justki dwa dni po terminie.

- 15 stycznia była sobota, bank był zamknięty. Dlatego zgodnie z przepisami dokonaliśmy wpłaty w pierwszy dzień roboczy, czyli w poniedziałek. We wtorek bank poinformował nas, że jeden z podpisów złożonych na przelewie został zakwestionowany, musieliśmy zrobić przelew jeszcze raz, dlatego pieniądze trafiły do Gdańska dopiero 18 stycznia - tłumaczy Karol Pawlik, dyrektor GKS-u Tychy.

Wczoraj sprawą zajął się Wydział Gier i Dyscypliny Polskiego Związku Hokeja na Lodzie.

Wydział uznał, że o walkowerze nie może być mowy, bo Justka został potwierdzony go gry zgodnie z przepisami. Jeżeli orzekłby inaczej, GKS straciłby na rzecz TKH Toruń drugie miejsce przed rozgrywkami play-off.

Bez kary jednak się nie obyło. Do momentu ustalenia przynależności klubowej Justki WGiD zawiesił reprezentanta Polski w prawach zawodnika. - Teraz będziemy mediować z prezesem Kosteckim. Jeżeli się nie dogadamy, sprawa trafi do Sądu Polubownego - mówi Pawlik.

Justka przebywa na zgrupowaniu kadry. Mimo że jest zawieszony, może zagrać w turnieju przedolimpijskim w Rydze.