Jak mija czas piłkarzom Jagiellonii na zgrupowaniu w okolicach Płocka

Przebywający na zgrupowaniu w okolicach Płocka piłkarze Jagiellonii Białystok nie mogą narzekać na nudę. - Czas mamy wypełniony co do minuty - mówi jeden z piłkarzy

Podopieczni Adama Nawałki od niedzieli zakwaterowani są w ośrodku wypoczynkowym w Zaździerzu, malowniczo położonym nad Jeziorem Dworskim. Cały kompleks jest do dyspozycji 24-osobowej kadry, do której w poniedziałek - o czym już pisaliśmy - dołączyli dwaj Rosjanie: 19-letni Andriej (napastnik) i 29-letni Aleksiej (lewy obrońca) Chadikinowie z rezerw Dinama Moskwa.

W samym ośrodku zawodnicy tylko nocują i jedzą posiłki. Na treningi - dwa razy dziennie - zespół wyjeżdża do hali w pobliskim Łącku lub do Płocka, gdzie trenuje na boisku ze sztuczną nawierzchnią. Na podróż w jedną stronę drużyna traci od kwadransa do pół godziny.

Miękka murawa

- Wszędzie mamy daleko, bo ośrodek jest odcięty od świata, nawet telefonia komórkowa nie ma tu zasięgu - wyjaśnia Sławomir Wołczyk, kierownik drużyny. - To dobrze, bo piłkarze mogą skoncentrować się tylko na przygotowaniach.

Cały dzień na zgrupowaniu zawodnicy mają wypełniony co do minuty.

- Trenujemy, jemy i śpimy, na nic innego nie ma czasu - przyznał Paweł Jurgielewicz, który na wcześniejszym zgrupowaniu z Rajgrodzie ćwiczył indywidualnie ze względu na wcześniej przebytą operację kolana. - Teraz trenuję z drużyną. Z kolanem wszystko jest w porządku.

Dla 20-letniego obrońcy Jagiellonii treningi na sztucznej murawie były nowym doświadczeniem.

- Nogi nie są przyzwyczajone do sztucznej trawy, po której biega się inaczej niż w hali lub na zmrożonym boisku - mówi. - Jest miękko, łatwiej się zmęczyć. Trenujemy przy sztucznym oświetleniu. Obciążenia są większe, a treningi bardziej dynamiczne niż te podczas zgrupowania w Rajgrodzie. Wieczorami każdy z nas ma też zajęcia indywidualne.

Górnik i Pelikan

W zespole dominuje nastrój mobilizacji, każdy chce przed trenerem Nawałką wypaść jak najlepiej.

- Liczy się walka o miejsce w wyjściowym składzie, trudno mi oceniać moje szanse - dodaje Jurgielewicz. - A konkurencja się zaostrzyła, bo na zajęciach pojawili się zawodnicy z Rosji.

Harmonogram dzisiejszych zajęć Jagiellonii będzie nieco inny, a to ze względu na sparingi, jakie rozegrają białostoczanie. Rano ekipa będzie ćwiczyć na siłowni w Płocku, a później trener Nawałka przeprowadzi półgodzinny trening na boisku ze sztuczną nawierzchnią. Po obiedzie drużyna wróci tutaj rozegrać dwie gry kontrolne.

- Silniejszy skład zagra najpierw z Górnikiem Łęczna - wyjaśnia trener Jagiellonii. - Potem zawodnicy, którzy mniej grali w grze kontrolnej z Mlekovitą Wysokie Mazowieckie, zmierzą się z trzecioligowym Pelikanem Łowicz. Jedną połowę w obu meczach zagra Rosjanin występujący na pozycji lewego obrońcy.