Piłkarze ręczni Sparty Oborniki mistrzami Wielkopolski

Oborniczanie okazali się najlepsi w gronie czterech wielkopolskich I-ligowców

Prowadząca na półmetku tych rozgrywek Sparta już po dwóch spotkaniach zapewniła sobie zwycięstwo w mistrzostwach Wielkopolski. Mimo że spotkania były krótsze niż zazwyczaj - grano 2 razy po 20 min - to w pierwszej połowie meczu z Tęczą Kościan oborniczanie zdobyli aż 15 bramek, a stracili tylko 8. Podobny przebieg miał kolejny mecz Sparty - z poznańskim Grunwaldem. W 16. min gospodarze mistrzostw wygrywali już 10:5, a później spokojnie utrzymywali bezpieczną przewagę. - Baliśmy się tego turnieju, zwłaszcza po ostatnich perturbacjach w klubie. Zespół pokazał jednak, że ma charakter i wie, o co walczy - mówił trener Sparty Jacek Okpisz. Przypomnijmy, że lidera I ligi opuścili bramkarz Robert Łabuziński, obrotowy i obrońca Bartosz Masiak oraz trener Marek Werle. Pierwszego z nich ma zastąpić reprezentant polskiej młodzieżówki Łukasz Romantowski (pozyskany z AZS AWF Warszawa), a drugiego - Leszek Mikołajczak (były gracz Metalplastu, w Obornikach grał nawet 12 lat temu!). Romantowski miał momenty bardzo dobrej gry, aktywny był też Mikołajczak, choć tak jak w poprzednich latach, czasami był bardzo nieskuteczny.

Większych zmian nie ma za to w kadrach innych wielkopolskich I-ligowców. Problemem Grunwaldu była w pierwszej rundzie kontuzja bramkarza Damiana Olichwera, bo Mariusz Peda nie miał zmiennika. W Obornikach bramki wojskowych strzegł także były gracz Ostrovii Ostrów Wlkp. Miłosz Smoliński i to on był jednym z bohaterów ostatniego meczu w turnieju, który decydował o drugim miejscu. Grunwald grał wtedy z Tęczą. Początkowo lepsi byli wojskowi, którzy w pierwszej połowie wygrywali nawet różnicą czterech bramek. Szczypiorniści z Kościana odrobili jednak straty, a w 25. min wyszli nawet na prowadzenie. - Musiałem zmienić skład i ustawienie drużyny i dopiero to pomogło - mówił trener Grunwaldu Bolesław Olejniczak. W końcówce spotkania poznaniacy byli niezwykle skuteczni, stąd też ich dość wysokie zwycięstwo.

Ostatnie miejsce zajął Wolsztyniak, który jako jedyny wygrał ze Spartą. Co ciekawe, mimo dwóch porażek wolsztynianie mieli korzystny bilans bramek. - Poziom zespołów, które tu grały, był bardzo wyrównany. Nam zabrakło trochę szczęścia w pierwszym meczu, a w drugim byliśmy akurat po obiedzie i stąd taka ociężałość. Ale w lidze może być już inaczej - stwierdził bramkarz Wolsztyniaka Sylwester Wawrowicz.

Za rok mistrzostwa Wielkopolski odbędą się w Poznaniu.

WYNIKI

Grunwald Poznań - Wolsztyniak Wolsztyn 15:12 (9:6), Sparta Oborniki - Tęcza Kościan 25:17 (15:8), Tęcza - Wolsztyniak 22:21 (10:8), Sparta - Grunwald 21:16 (11:8), Wolsztyniak - Sparta 25:20 (14:9), Grunwald - Tęcza 28:22 (13:12).

Sparta: Romantowski 0 (0,0,0), Tarko 0 (0,0,0), Stroiński 0 (0,-,0) - Stefański 17 (5,5,7), Przysiek 17 (6,9,2), Mikołajczak 9 (2,4,3), Piaścik 6 (0,2,4), Kuczyński 5 (2,1,2), Gałdyński 4 (2,2,0), Cieśla 4 (2,1,1), Pietrzak 2 (1,0,1), Smolarek 2 (1,1,-), Dubisz 0 (-,0,0), Konitz 0 (-,0,-).

Grunwald: M. Peda 0 (0,0,0), Smoliński 0 (0,-,0) - T. Peda 11 (2,4,5), Walczak 10 (2,5,3), Więcław 9 (3,0,6), Lampart 6 (3,3,-), Żelazek 6 (3,2,1), Niedzielski 5 (1,-,4), Górecki 5 (2,0,3), Kasperczak 2 (0,-,2), Guraj 2 (0,0,2), Latajka 1 (-,0,1), Pajdo 1 (-,1,0), Komisarek 1 (0,-,1), Leitgeber 0 (0,0,0).

Tęcza: Dębkowski 0 (0,0,0), Maćkowski 0 (0,0,0), M. Żak 0 (-,-,0) - Kaczmarek 15 (5,5,5), Szymyślik 12 (6,3,3), Olejnik 10 (1,5,4), Bąkowski 7 (0,4,3), Adamczak 4 (2,1,1), Stelmasik 4 (0,-,4), Przekwas 4 (1,2,1), Muszyński 4 (1,2,1), Kucharski 1 (1,-,0), Błażejczak 0 (0,0,0), Szatkowski 0 (0,0,0), Krystkowiak 0 (0,0,0).

Wolsztyniak: Wawrowicz 1 (1,0,0), A. Wajs 0 (-,0,-) - Dobrodub 15 (6,5,4), Młynkowiak 9 (1,1,7), Płóciniczak 8 (-,5,3), M. Wajs 7 (1,4,2), Pietruszka 5 (0,5,-), Radziszewski 4 (0,1,3), Marciniak 4 (0,0,4), Laskowski 3 (1,0,2), Cichy 2 (2,0,-), Świtała 0 (0,0,-), Raczkowiak 0 (-,-,0).