Wygrana Kotwicy, porażka Spójni

I LIGA KOSZYKARZY. 19. kolejka była pechowa dla Spójni Stargard, która wysoko przegrała w Stalowej Woli i tym samym przerwała serię czterech zwycięstw.

Koszykarze Stali Stalowa Wola nie mieli problemów z przerwaniem zwycięskiej passy Spójni Stargard. Już po pierwszej kwarcie prowadzili różnicą 17 punktów i kontrolowali przebieg spotkania

- Nie wiem, czym to tłumaczyć. Może tym, że tydzień temu byliśmy w Radomiu, w środę mieliśmy u siebie ciężki mecz z Górnikiem, a teraz znów daleki wyjazd do Stalowej Woli. Wiele godzin spędziliśmy w podróży i być może to był powód tego, że w pierwszej kwarcie w pewnym momencie przestaliśmy grać - tłumaczył po meczu trener Spójni Ireneusz Purwiniecki.

Była to pierwsza porażka zespołu pod jego kierunkiem, odkąd przejął drużynę po Miodragu Gajiciu. Stargardzianie tylko przez trzy minuty toczyli wyrównany pojedynek z drużyną Stali. Po rzucie Arkadiusza Soczewskiego Spójnia wygrywała nawet 4:3, ale kolejne osiem punktów zdobyli miejscowi. Później jeszcze dwukrotnie zza linii 6,25 m skutecznie przymierzył Robert Szczerbala i w połowie pierwszej kwarty było 13:10 dla gospodarzy. Od tego momentu goście do końca odsłony zdobyli tylko jedno oczko przy 15 stalowców. Efekt - 28:11 dla Stali.

- Bardzo dobra obrona pozwoliła nam na wyprowadzanie szybkich ataków, co dało nam bardzo pokaźną przewagę - chwalił po pierwszej kwarcie swoich podopiecznych trener Stali Leszek Kaczmarski.

W połowie zawodów Spójnia traciła do Stali już 20 punktów. Po przerwie stargardzianie ambitnie walczyli i starali się zniwelować straty. Gdy tylko zmniejszali dystans do 13-14 oczek, wtedy sprawy w swoje ręce brali miejscowi, którzy skutecznymi akcjami powiększali przewagę. Tak było w 23. minucie, gdy po rzucie Marka Łukomskiego Stal wygrywała tylko 48:35. Jednak pięć punktów z rzędu Prawicy uspokoiło grę miejscowych.

Kwarty: 28:11, 18:15, 16:18, 26:25.

Spójnia: Biela 20, Soczewski 17 (1), Łukomski 6, Mazur 5 (1), Nizioł 2 oraz Piechucki 6 (2), Szczerbala 6 (2), Sudowski 4, Baszak 3 (1), Kamiński 0.

Kotwica Kołobrzeg

Gospodarze świetnie rozpoczęli spotkanie w hali Milenium, zwłaszcza Sławomir Nowak, który zdobył sześć punktów i Kotwica prowadziła 6:0. W trzeciej minucie przewaga wzrosła do stanu 11:2. Trener gości poprosił o czas i od tego momentu lekką inicjatywę miała Siarka Tarnobrzeg. Z minuty na minutę tarnobrzeżanie niwelowali straty i po pierwszej kwarcie Kotwica wygrywała tylko 26:23.

Scenariusz pierwszej kwarty powtórzył się w drugiej, z tym że Siarka objęła nawet prowadzenie, które po zmianie stron urosło do sześciu punktów (56:50). Tym razem trener Kotwicy Nikołaj Tanasejczuk nie wytrzymał. Dokonał kilku korekt w składzie i grze, na co goście nie potrafili zareagować. Gospodarze prowadzili już 67:58, by szybko roztrwonić przewagę. W końcówce spotkania kołobrzeżanie dysponowali szerokim składem, co przesądziło o ich sukcesie.

Kwarty: 26:23, 19:24, 22:18, 25:18.

Kotwica: Witos 20 (2), Radwan 18 (2), Nowak 14 (1), Flieger 12 (1), Kukuczka 9 (1) oraz Juszczak 8 (1), Stokłosa 5 (1), Bajer 4, Gibalski 2, Wichniarz 0.

Pozostałe wyniki 19. kolejki: Pyra Poznań - Polpak Świecie 80:104, Górnik Wałbrzych - Alba Chorzów 71:61, Kager Gdynia - Basket Kwidzyn 82:75, AZS Radom - Sokół Łańcut 77:61, ŁKS Łódź - Zastal Zielona Góra 88:84, Tytan Częstochowa - Znicz Jarosław 90:73.