Gipsar-Stal Ostrów Wlkp. - Czarni Słupsk, sobota, godz, 18

Po pierwszej rundzie koszykarze Stali Gipsaru zamykają ligową stawkę i są bardzo bliscy spadku z ekstraklasy. Już najwyższy czas, by w pojedynku z Czarnymi Słupsk zacząć odrabiać straty.

Ekipę gości prowadzi Andrzej Kowalczyk, szkoleniowiec doskonale znany w Ostrowie. Co ciekawe w tym sezonie trener Stali Wadim Czeczuro już raz pokonał swojego nauczyciela, który wcześniej szkolił koszykarzy Turowa Zgorzelec. - Nie ma tu mowy o żadnym patencie na wygrywanie - mówi Czeczuro. - W meczu z Turowem byliśmy po prostu lepsi, ale w Zgorzelcu nikt na nas nie liczył. Teraz jest inaczej - gramy u siebie i punkty są nam potrzebne jak woda rybie.

Po tym jak choroba zmusiła do zakończenia kariery Tomasza Rosparę, Rada Nadzorcza Polskiej Ligi Koszykówki wyraziła zgodę, aby ekipa ze Słupska uzupełniła skład jeszcze przed 1 lutego - oficjalnym otwarciem okienka transferowego. Obecnie z drużyną trenuje już Rusłan Bajdakow, który swego czasu występował w Ostrowie. Poza tym szkoleniowiec Czarnych testuje Konstantina Furmana. Co ciekawe, kiedy Furman opuszczał kilka lat temu Ostrów nie szczędził negatywnych opinii pod adresem Kowalczyka. Zresztą z wzajemnością, ale jak widać dawne waśnie szybko poszły w zapomnienie.

Przeciwko Gipsarowi zagra Bajdakow, który jest w lepszej formie od ociężałego Furmana.

W drużynie Stali do zdrowia wrócił już Srdjan Lalić. To bardzo ważne, gdyż jest on jednym z lepiej zbierających piłkę z tablicy w polskiej ekstraklasie.