Piłkarze Lechii Gdańsk rozpoczęli przygotowania do rundy wiosennej

- Po badaniach wydolnościowych wiem już, jak dobrać obciążenia treningowe. Na razie piłkarze muszą przede wszystkim biegać - powiedział trener Lechii Marcin Kaczmarek i zabrał zawodników do okalającego stadion przy ulicy Traugutta parku

Piłkarze Lechii wczoraj po raz pierwszy trenowali po świątecznej przerwie. Wcześniej, w środę w katedrze fizjologii na gdańskiej AWFiS przeszli badania wydolnościowe. - Kilku zawodników musi trochę zbić wagę, ale na szczęście nikt nie wrócił cięższy o 10 kilo czy więcej. Po konsultacji z doktorem Zbigniewem Jastrzębskim wiem już, jak dobrać obciążenia treningowe dla poszczególnych zawodników - mówi trener Kaczmarek. - Teraz będziemy pracować głównie nad wytrzymałością, dlatego niezbędny jest przede wszystkim trening biegowy - dodaje Kaczmarek.

14 stycznia Lechia wyjeżdża na 9-dniowe zgrupowanie do Cetniewa, cztery dni wcześniej trener Kaczmarek ma podać listę ostateczną zawodników, którzy pojadą na obóz. Nie wiadomo, czy do Cetniewa pojadą młodzi, utalentowani piłkarze Rafał Loda i Jakub Kawa, którzy dostali powołanie na zgrupowanie do reprezentacji Polski U-17 i jeśli dobrze wypadną, pojadą na mecze do Moskwy. Wiadomo już za to na pewno, że Lechię wzmocni przynajmniej czterech piłkarzy: powracający ze Stanów Zjednoczonych Maciej Kalkowski, Michał Szczepiński z Unii Tczew oraz dwóch piłkarzy Kaszubii Kościerzyna Piotr Wiśniewski i Robert Sierpiński. Szeregi biało-zielonych mają jeszcze zasilić piłkarze, którymi opiekuje się menedżer Adam Mandziara współpracujący z klubem przy tworzeniu spółki akcyjnej. - Na razie wiem, o jakich piłkarzy chodzi, zapewne będą to obrońcy - mówi wiceprezes Lechii Dariusz Krawczyk. - Liczę, że to będzie stawianie na jakość, a nie na ilość. Na razie będę pracował jednak tak, jakby już nikt nie miał dojść do drużyny, nie zamierzam błądzić po omacku - wyjaśnia Kaczmarek. 22 stycznia gdańszczanie rozegrają pierwszy sparing na gdańskiej AWFiS. Rywalem biało-zielonych będzie I-ligowy Górnik Łęczna. Lechia po rundzie jesiennej traci 7 punktów do prowadzących w tabeli zespołów TKP Toruń i Kotwicy Kołobrzeg. To strata do odrobienia, ale obie drużyny także się wzmacniają, myśląc o awansie. W Toruniu grać będą m.in. Mariusz Woroniecki z Arki Gdynia czy Jarosław Cieśliński, który nie przebił się do pierwszej drużyny Legii Warszawa. Kotwica także szuka nowych piłkarzy. Na razie wiadomo, że nowym trenerem będzie Sławomir Rafałowicz dotychczas prowadzący Pogoń II Szczecin.

Copyright © Agora SA