Wiślaccy kibice po prośbie

Choć ponad 600 fanów ?Białej Gwiazdy? prosiło w poniedziałek Bogusława Cupiała o dalsze finansowanie klubu, decyzja właściciela Wisły wydaje się nieodwołalna.

Cupiał ma dość sytuacji, w której wydaje ogromne pieniądze na klub, a wyniki są o wiele mniejsze od zakładanych. Na dodatek są kibice i dziennikarze, którzy nie doceniają tego ogromnego wkładu i gdy doszło do konfliktu z trenerem Henrykiem Kasperczakiem, wzięli stronę trenera. Murem za Cupiałem stoi natomiast Stowarzyszenie Kibiców Wisły Kraków i ono właśnie zorganizowało wczorajszą manifestację.

"Od tamtej pory [1997 rok - red.], klub, który przyjął Pan pod swoje finansowe skrzydła, rośnie na chwałę swoją, Krakowa i Polski. Cztery mistrzostwa, dwa wicemistrzostwa kraju w siedem lat to wyczyn, którego żaden klub na świecie nie mógłby się powstydzić. Sukcesy w kraju pozwoliły nam zasmakować europejskiej piłki. Barcelona, Real Madryt, Lazio, Inter, Parma, Porto... Nikomu nie trzeba przypominać, jak sławne firmy gościły na naszym stadionie. Stadionie, który dzięki Pana staraniom i Pana cierpliwości będzie rozbudowywany. Stadionie, który dwukrotnie już został określony mianem najbezpieczniejszego stadionu w Polsce. Stadionie, który od kilku sezonów wypełnia się aż po brzegi spragnionymi wrażeń Kibicami. To wszystko było możliwe dzięki Panu. Do pełni szczęścia brakuje nam tylko występu w elitarnej Lidze Mistrzów. Wierzymy, że jest Pana marzeniem wprowadzenie tam naszego klubu. Jesteśmy już tak blisko, tak wiele przeciwności udało się pokonać, że mamy odwagę pytać... Panie Bogusławie, czy warto rezygnować z marzeń?" - napisali w apelu kibice z SKWK. Czy Bogusław Cupiał da się przekonać? Prezes Wisły SSA Janusz Basałaj uważa, że decyzja właściciela jest nieodwołalna. Zresztą Tele-Fonika wydała wczoraj oświadczenie w sprawie zbycia udziałów Wisły SSA.

Tymczasem powoli kończy się przerwa świąteczna wiślaków. Całkiem realna jest sytuacja, że na pierwszy trening (5 stycznia) przyjdzie zatrudniony na stanowisko trenera Werner Liczka (bo to oczywiste) i utrzymujący, że wciąż nim jest - Henryk Kasperczak.

Oświadczenie Tele-Foniki

Akcjonariusze oraz zarząd spółki Tele-Fonika Kable SA zadecydowali o zbyciu w roku 2005 udziałów spółki Wisła Kraków SSA. Spółka podejmie kroki zmierzające do pozyskania wiarygodnego inwestora, gwarantującego dalszy rozwój klubu i zespołu piłkarskiego Wisły Kraków. W dowód uznania za dotychczasową postawę krakowskich kibiców zarząd spółki rozważa również możliwość przekazania udziałów Wisła Kraków SSA organizacji kibiców oraz udzielenie pomocy tej organizacji w stworzeniu profesjonalnego systemu zarządzania klubem. W przypadku niepowodzenia w realizacji tych dwóch zamierzeń Spółka podejmie inne działania, których celem będzie wycofanie udziałów finansowych Tele-Fonika Kable SA w Wisła Kraków SSA.

Nadrzędnym celem spółki jest w dniu dzisiejszym zagwarantowanie stabilnego funkcjonowania klubu. Spółka nie będzie ingerować w wewnętrzne sprawy klubu ani podejmować radykalnych decyzji zagrażających bezpieczeństwu zespołu mistrza Polski. Wisła Kraków SSA będzie realizować swoje dotychczasowe zadania sportowe w sezonie 2004/2005.

Jerzy Jurczyński

rzecznik prasowy

Tele-Fonika Kable SA