Skra zagra w Lidze Mistrzów w nowej hali

Skra Bełchatów zbiera owoce sukcesu w Olsztynie. Jej triumf w Pucharze Polski przekonał władze miasta, że trzeba wybudować nowoczesną halę, w której siatkarze zagrają w Lidze Mistrzów

Projekt nowoczesnej hali w Bełchatowie powstał kilka miesięcy temu. Inwestycja została wstrzymana, ponieważ zaskarżono procedurę przetargową. Wydawało się, że to kolejny projekt, który trafi do szuflady, tymczasem podczas poniedziałkowej uroczystości powitania zdobywców Pucharu Polski prezydent Bełchatowa Marek Chrzanowski obwieścił: - Ruszamy z budową.

- Nie da się ukryć, że nasz sukces był siłą napędową do budowy hali - mówi Konrad Piechocki, wiceprezes Skry. - Przy wyborze wykonawcy trzeba wziąć pod uwagę przede wszystkim termin realizacji inwestycji. Chodzi o to, byśmy w Lidze Mistrzów zagrali już na nowym obiekcie.

Władze miasta ustaliły już ze Skrą zasady współpracy przy budowie. Inwestycję poprowadzi klub, który sfinansował projekt, a miasto będzie miało w nim połowę udziałów.

We wcześniejszych założeniach budowa miała kosztował 16 mln zł. - Liczę, że zmieścimy się w 13 mln - twierdzi Piechocki. - W styczniu odbędzie się przetarg i zaraz po nim ruszamy z pracami.

Nowy obiekt ma mieć 2,5 tys. miejsc. Grałyby w niej wszystkie drużyny Skry. Przypomnijmy, że obiekt, w którym obecnie występują siatkarze, na razie nie spełnia wszystkich wymogów europejskiej federacji. Najbliższa hala spełniająca wszystkie warunki znajduje się w Łodzi (Pałac Sportowy). Ale... - Niewykluczone, że i obiekt w Bełchatowie dostałby w końcu pozwolenie - twierdzi Bogusław Adamski, wiceprezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej. - Trzeba by poprawić niektóre rzeczy, np. zwiększyć wysokość do 10 metrów.

Obecnie występujące w Lidze Mistrzów polskie zespoły - Jastrzębski Węgiel i Polska Energia Sosnowiec - też nie mogą rozgrywać spotkań we własnych obiektach. Ich mecze odbywają się w katowickim Spodku i Dąbrowie Górniczej.

Wszystkie starania pójdą na nic, jeśli polska dostanie tylko jedno miejsce w Lidze Mistrzów. Zależy to od wyników Jastrzębskiego Węgla i Energii Polskiej, a te na razie nie są najlepsze. Gdyby europejska federacja CEV dała prawo startu tylko mistrzowi, zdobywca Pucharu Polski zagra w eliminacjach Ligi Mistrzów. Jeśli mistrzem będzie Skra, od drugie miejsce będzie ubiegać się finalista Pucharu Polski - PZU AZS Olsztyn.

Dwa turnieje przed ligą

Wczoraj siatkarze Skry dostali od trenera kilka wolnych dni. Spotkają się po świętach i wyjadą na turniej do Dąbrowy Górniczej. Bełchatowianie będą rywalizować w grupie z Jastrzębiem Borynia i MCKiS Jaworzno. W drugiej grupie zagrają: Energia Polska Sosnowiec, Pamapol AZS Częstochowa i drużyna z Będzina.

3 stycznia Skra wyjedzie na kilkudniowe zgrupowanie w Spale. 9 stycznia weźmie udział w turnieju organizowanym przez AZS Politechnikę Warszawa. Tydzień później wznowi rozgrywki Polska Liga Siatkówki. W pierwszej kolejce rundy rewanżowej podopieczni trenera Ireneusza Mazura zagrają na wyjeźdze z NKS Nysa.