I liga siatkarzy: Chemik - Jadar 2:3

Jadar Radom pokonał w Bydgoszczy kolejnego kandydata do gry w ekstraklasie - Chemika Delecta 3:2. To czwarte z rzędu zwycięstwo radomskiego zespołu, który pnie się wciąż w górę tabeli

W grze zespołowej trudno przypisać sukces jednemu siatkarzowi, ale nieraz bywa tak, że to właśnie pojedyncze zagrania decydują o losach meczu. Wiele ważnych i trudnych piłek z Chemikiem skończył grający po przekątnej z rozgrywającym Krzysztof Staniec. A ostatnio jego forma pozostawiała wiele do życzenia. Siatkarz raz grał, innym razem siedział na ławce rezerwowych. W Bydgoszczy pokazał się z jak najlepszej strony. - Krzysiek atakował z dużym wyczuciem, kończąc akcje wręcz w nieprawdopodobnych sytuacjach - zauważył były trener Czarnych, obecnie Chemika - Paweł Blomberg. Piekielna moc Stańca - jak określił postawę siatkarza dziennikarz "Gazety Wyborczej" w Bydgoszczy Maciej Łopatto - to nie jedyny element, który wpłynął na losy meczu. Z czołowym zespołem ligi Jadar zagrał z ogromną determinacją, bardzo zespołowo, wykazując przy tym wiele siatkarskich walorów.

Podobnie jak w meczu z Jokerem Piła, kluczem do sukcesu była trudna zagrywka. Pewnie do tej pory spisujący się siatkarze Chemika nie mieli recepty na podania radomian. W elemencie tym celował głównie Maciej Pawliński, który w parze z Mariuszem Wiktorowiczem siał na zmianę prawdziwe spustoszenie również w ataku.

Mecz był wyrównany z wyjątkiem pierwszej partii, w której radomianie zagrali wręcz koncertowo. Najwięcej emocji było w decydującym secie. Gospodarze prowadzili 7:5. Po kolejnej zagrywce niezwykle skutecznego w tym meczu Wojciecha Kaźmierczaka piłka wylądowała na taśmie, a następnie opadała po stronie Jadaru. Instynktownie podbił ją nogą Filip Szewczyk, a chwilę później Jadar zakończył akcję, zdobywając kontaktowy punkt. - Moim zdaniem był to najważniejszy moment spotkania - powiedział Blomberg.

Losy meczu ważyły się do końca. Jadar miał piłki setowe przy stanie 14:12. Chwilę później było już 15:14 dla Chemika. Najważniejsze punkty meczu zdobyli jednak goście i to oni wykonali taniec zwycięstwa.

Jadar wygrał bardzo ważne spotkanie z jednym z najsilniejszych zespołów ligi. To sukces sztabu trenerskiego i drużyny. Takie wyniki sprawiają kibicom wiele radości. - Rozegraliśmy niezły mecz, prezentując siatkówkę na dobrym poziomie. Zespół jest nadal w wysokiej formie. Cieszę się oczywiście z wyniku, by wygrana z kandydatem do awansu na jego terenie to spore wydarzenie - podsumował występ trener Jadaru Jacek Skrok.

Nastroje ze zwycięstwa zmącił nieco fakt, że w noc poprzedzającą spotkanie z Chemikiem radomskich siatkarzy okradziono w hotelu z rzeczy osobistych. - Zgłosiliśmy ten fakt na policję. Do tej pory nie udało nam się jednak ich odzyskać - usłyszeliśmy od Skroka.

n Sety: 16:25, 26:24, 21:25, 25:22, 15:17.

n Jadar: Szewczyk, Wiktorowicz, Makaryk, Staniec, Pawliński, Prusakowski, Biliński (libero) oraz Jaskulski, Szumielewicz.

n Chemik: Kruk, Matusiak, Ozimiński, Kocik, S. Wójcik, Kaźmierczak, K. Wójcik (Libero), Wieczorek, Blomberg, Niemiec, Knasiecki.

Pozostałe wyniki 11. kolejki: Moderator OSiR Hajnówka - SPS Zduńska Wola 3:2 (23:25, 20:25, 25:23, 25:23, 17:15), Avia Świdnik - GTPS Gorzów Wlkp. 3:0 (25:20, 29:27, 25:19), KPS Wołomin - Gwardia Wrocław 0:3 (16:25, 19:25, 16:25), BBTS Bielsko-Biała - AZS Politechnika Śląska Gliwice 3:0 (25:17, 25:19, 25:21), Śnieżka Joker Piła - AZS Odra Opole 3:0 (25:15, 25:23, 25:20), Skra II Bełchatów - Orzeł Międzyrzecz 3:0 (25:18, 25:23, 25:17). W meczu zaległym Avia - Gwardia 0:3 (20:25, 21:25, 13:25).

LICZBA MECZU

12

tyle bloków, które przyniosły punkty, zanotowali w Bydgoszczy siatkarze Jadaru. Wygrali mecz, choć Chemik aż 15 razy zatrzymywał ataki rywala

DLA GAZETY

Paweł Blomberg

trener Chemika

Mecz mógł się podobać. Było w nim wiele emocji. Tak jak przewidywałem, kluczem do rozstrzygnięć była zagrywka. Radom zagrał na pograniczu ryzyka, i to przyniosło efekt. My popełniliśmy zbyt dużo błędów własnych szczególnie w ataku i przyjęciu. Uważam, że równie dobrze mecz mógł się zakończyć naszym zwycięstwem. W tabeli jest ciasno. Ten wynik niczego nie przesądza, choć porażka podcięła nam skrzydła. Przypominam jednak, że przed nami jest rewanż, a jak widać, zespoły są wyrównane, i jeszcze wszystko może się zdarzyć.

wysł. jack