Mówią rywale

Wadim Czeczuro

trener Stali Ostrów

Przede wszystkim gratuluję Astorii zwycięstwa. Mecz był bardzo ciężki, pełny walki bo Astoria to trudny przeciwnik. Potwierdziło się, że najmocniejsza broń bydgoszczan to rzuty z dystansu. W pierwszej połowie mieliśmy słabą skuteczność, co zadecydowało o tym, że walka była na styku. W końcówce oddaliśmy niepotrzebne rzuty z dystansu. Tak miało być tylko pod warunkiem, że Grzesiu Arabas trafi dwa rzuty wolne. Przy różnicy dwupunktowej mieliśmy grać pewną zagrywkę na wjazd pod kosz.

Dariusz Parzeński

kapitan Stali Ostrów

Co mogę powiedzieć?Trudno się mówi o takim meczu, gdzie przegrywa się u siebie w samej końcówce dwoma punktami. Wydawało się, że gramy poprawnie. Mecz był na przyzwoitym, dobrym poziomie. Była walka, było zaangażowanie. Brakowało może lepszego rzutu za trzy punkty, bo oddaliśmy dużo takich rzutów a mało było celnych, co było widać po końcówce. Zabrakło nam szczęścia, które było po stronie gości.