Zwycięstwo siatkarek Nafty Piła

Nafta Piła - Adriana Bydgoszcz 3:1

Mecz z liderem serii A wywołał w Pile duże zainteresowanie - w hali przy ul. Żeromskiego zasiadło ponad 1,5 tys. kibiców. Pojedynek z Adrianą miał też prestiżowe znaczenie dla trenera Nafty Leszka Piaseckiego, przez ostatnie cztery sezony związanego właśnie z Bydgoszczą. - Wyjątkowo zależało mi, by rozegrać dobre spotkanie - mówił Piasecki. - Źle by świadczyło o mnie, gdyby Nafta przegrała. Ktoś z Bydgoszczy mógłby wtedy powiedzieć, że zmienił się trener i zespół nareszcie wygrywa. Sprawiedliwości stało się zadość. Piotr Makowski ma czas by wygrywać, ja tego czasu nie mam - dodał.

Nafta wygrała, ale zwycięstwo nie przyszło jej łatwo. Zwłaszcza w pierwszym secie pilanki nie mogły znaleźć recepty na dobrze grającą Adrianę. Bydgoszcz pozyskała latem dwie solidne środkowe: Bułgarkę Ilianę Goczewą oraz Irinę Bajdiuk z Ukrainy i właśnie akcje przeprowadzane środkiem boiska sprawiały pilankom dużo kłopotów. Na dodatek kiepsko w pierwszej partii spisywała się rozgrywająca Nafty Katarzyna Skorupa. Ze źle wystawionymi piłkami pilskie skrzydłowe niewiele mogły zrobić - większość ich ataków zatrzymywał blok Adriany.

Piasecki zmienił rozgrywającą, gdy przewaga lidera serii A była już bardzo niepokojąca (18:11). Izabela Bełcik szybko pokazała kilka nieszablonowych zagrań, a że serią bardzo agresywnych zagrywek popisała się inna rezerwowa Agnieszka Orłowska - mecz znów zrobił się emocjonujący. Nie na długo wprawdzie, bo w końcówce Nafta popełniła kilka błędów i strat ostatecznie nie odrobiła.

Trzy kolejne sety pilanki już wygrały. Kapitalnie grała rekonwalescentka Orłowska, nie do zatrzymania spod siatki i z drugiej linii. Świetnie zagrała też - wreszcie! - Katarzyna Skowrońska, która zdobywała punkty i blokiem, i zagrywką (w całym meczu dwa asy serwisowe). Skuteczniej zaczęły też grać pilskie atakujące, a efekt był taki, że Adriana prowadziła już tylko raz: na samym początku czwartego seta.

- Bardzo ważny był drugi set i szkoda, że sędzia popełnił kilka błędów na naszą niekorzyść - mówił po meczu bydgoski szkoleniowiec Piotr Makowski. - Ale Nafta to świetny zespół, z meczu na mecz gra coraz lepiej. My zaprezentowaliśmy się godnie, walczyliśmy o każdą piłkę. Nie potrafiliśmy się przeciwstawić wysokim zawodniczkom z Piły, które atakują bardzo mocno i nad blokiem - dodał.

Jutro rano pilanki wylatują do Francji, gdzie w środę zagrają z VBC Riom w meczu 1/8 finału Pucharu CEV. Po tym spotkaniu siatkarki Nafty polecą do Warszawy a stamtąd pojadą od razu do Kalisza, gdzie w przyszły weekend rozegrany zostanie turnieju finałowy Pucharu Polski.

Sety: 20:25, 25:20, 25:18, 25:19

Nafta: Skorupa, Rosner, Staniszewska, Starzyńska, Strządała, Skowrońska oraz Styskal (libero), Orłowska, Buławczyk.

Adriana: Kowalkowska, Godos, Ciaszkiewicz, Bajdiuk, Kuligowska, Goczewa oraz Leśniewicz (libero), Liniarska, Mróz.

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.