Górnik Zabrze szuka piłkarza, który byłby liderem drużyny

W kręgu zainteresowania klubu są m.in. Jacek Kowalczyk, Aleksander Kwiek i... Piotr Świerczewski. Wiele wyjaśni się w przyszłym tygodniu

Właściciel Górnika Marek Koźmiński oraz trener Werner Liczka przebywają w Ameryce Południowej, gdzie szukają nowych piłkarzy. Tymczasem zabrzańscy piłkarze pod okiem Marka Wleciałowskiego prowadzą ostatnie zajęcia w tym roku. Od poniedziałku w Zabrzu zaczną się urlopy. Wtedy jednak do akcji ma przystąpić szef klubu Zbigniew Koźmiński. - Przeprowadzimy rozmowy z właścicielem Wisły Bogusławem Cupiałem, wtedy wiele powinno się wyjaśnić - zapowiada prezes Górnika.

Współpraca na linii Górnik - Wisła Kraków układa się bardzo dobrze i tej zimy prawdopodobnie kolejni piłkarze spod Wawelu mogą trafić na Roosevelta. - Interesują nas zawodnicy gotowi do gry. Mam tu na myśli obrońcę Jacka Kowalczyka i pomocnika Aleksandra Kwieka - mówi Koźmiński.

W Zabrzu szukają lidera drużyny. - To musi być zawodnik z charakterem, który potrafiłby zmobilizować kolegów, krzyknąć, powiedzieć kilka mocnych słów - mówi prezes Zbigniew Koźmiński. W tym kontekście wymienia nazwisko przymierzanego już jesienią do zespołu Piotra Świerczewskiego. - Piotr ostatnio dość często zmieniał zdanie, kluby. Jeśli zdecyduje się na bardziej stałe i trwałe decyzje, to kto wie... - dodaje prezes.

Koźmiński prowadził wczoraj rozmowy z Mateuszem Bukowcem. Zawodnik otrzymał propozycję podpisania czteroletniego kontraktu. Do decydujących negocjacji z piłkarzem i jego ojcem ma dojść w połowie grudnia. Górnik chce natomiast zrezygnować z napastnika Marcina Szałęgi, wczoraj zawodnik za zgodą klubu uczestniczył w zajęciach Piasta Gliwice.

Z ostatnim dniem roku kończy się kontrakt kierownika drużyny Roberta Warwasa, który zamierza się przenieść do Wielkopolski i rozpocząć pracę w kancelarii prawniczej. Możliwe, że jego miejsce zajmie doświadczony piłkarz Kazimierz Moskal, który na boisku pojawia się coraz rzadziej.