Czy III i IV ligę będzie można obejrzeć w TV?

Liga angielska i hiszpańska, a na deser mecz na szczycie IV ligi Cartusia - Kaszuby Połchowo? Tak może wyglądać wieczór przed telewizorem pomorskiego kibica na wiosnę. Transmisje z III i IV ligi planuje stacja Tele 5

Tele 5 pokazuje już mecze ekstraklasy kobiet i mężczyzn w piłce ręcznej, transmitowała także halowe mistrzostw świata w piłce nożnej. - Na pomysł pokazywania meczów III i IV ligi wpadliśmy dość przypadkowo - mówi producent programu Tele 5 Maciej Kowalczyk. - Zadzwonili do nas przedstawiciele IV-ligowego klubu z Ostrołęki i zapytali, czy nakręcilibyśmy materiał z ich meczu, podczas którego przeprowadzili akcję charytatywną na rzecz chorej 4-letniej dziewczynki. Duże zainteresowanie spowodowało, że głośno zacząłem się zastanowiać, czy nie pokazywać takich meczów regularnie. To chyba dobry pomysł, bo dostaję e-maile i telefony z całej Polski, ludzie reklamują swoje drużyny i zapraszają na mecze - tłumaczy Kowalczyk.

- To świetny pomysł. Niemiecki kanał DSF wprowadził właśnie taki program, z przyjemnością go oglądam - mówi trener Kaszub Połchowo Jarosław Kotas, który grał w Niemczech w Schalke Gelsenkirchen. - To fajna zabawa, kluby nawet same przesyłają nagrania wideo z meczów. Nie przejmują się, że jakiś "ogórek" nie strzela do pustej bramki z dwóch metrów. Program ma bardzo dużą oglądalność, zapraszani są znani trenerzy z Bundesligi. Nawet z niskich lig można zrobić niezły show - dodaje Kotas.

Tele 5 zamierza wykorzystać wóz transmisyjny, zapewniający przekaz z pięciu kamer. - Na początku byłyby to retransmisje, kto wie, może potem pojawiłyby się także relacje na żywo. Potrzebne są na to pieniądze, sponosorzy klubów z niższych lig na pewno chcą się zareklamować, są też w stanie wyłożyć gotówkę. Za dwa tygodnie będzie wiadomo, czy uda się zrealizować ten pomysł - mówi Kowalczyk.

Dzięki relacjom w Tele 5 piłkarze z niższych lig będę mieli większą szansę pokazać się menedżerom bogatszych klubów. - I pozyskać sponsorów - dodaje trener Lechii Marcin Kaczmarek. - Moglibyśmy pokazać, jak wielu kibiców przychodzi na mecze w Gdańsku. Dla piłkarzy to także większa motywacja do wysiłku. Wiem to z własnego przykładu, ma się dodatkową energię, wiedząc, że pół Polski zobaczy cię na ekranie. Wierzę, że kamera nie zdeprymowałaby moich piłkarzy - tłumaczy Kaczmarek.

Co słychać u III-ligowców

Lechia Gdańsk: Trwają rozmowy z zawodnikami, którzy grali dotychczas przy Traugutta, do innych klubów zostaną wypożyczeni Robert Morka, Przemysław Urbański i Mariusz Łukowski (być może do Unii). Nie wiadomo, czy dalej grać będzie w Lechii kapitan Tomasz Borkowski, który chce przede wszystkim skupić się na pracy trenerskiej z młodzieżą. Działacze szukać będą wzmocnień wśród zawodników z regionu, już teraz złożyli propozycję gry napastnikowi Kaszubii Piotrowi Wiśniewskiemu. Jeśli Lechia zyska sponsora strategicznego - firmę Avancesport - być może sięgnie po piłkarzy z kraju.

Kaszubia Kościerzyna: Rafał Kosznik zdecydował się jednak wyjechać na testy do Kolportera Kielce, a Wiśniewskim zainteresowana jest Lechia. Klub nie planuje ataku na II ligę, więc nie szykują się poważne wzmocnienia. Możliwe jest co najwyżej przyjście młodych piłkarzy z regionu.

Unia Tczew: dzisiaj rozegrana zostanie wewnętrzna gra, w której obok aktualnych piłkarzy wystąpią kandydaci do gry na wiosnę. Mają pojawić się m.in. Grzegorz Motyka, Adam Kozłowski (Sopot), Maciej Czyżniewski, Adam Merchut (Gedania), Maciej Sikorski (Bałtyk), Łukasz Kaszubowski (Wierzyca), trójka utalentowanych piłkarzy z Debiutanta Gdańsk (wśród nich Tomasz Romanów) oraz trzech piłkarzy Lechii. Rozmowy z Unią prowadzą też Paweł Budziwojski i Borkowski.