Czy Michalczewski trafi do hokeistów Stoczniowca?

Hokeiści GKS Tychy zostali wzmocnieni napojem energetycznym firmowanym przez Dariusza Michalczewskiego. - Jeśli gdańscy hokeiści też będą spożywać ten napój, to zagrają z Tychami w finale. Czekam na telefon ze Stoczniowca - mówi słynny gdański bokser

Michalczewski firmuje swoim nazwiskiem napój Tiger Energy Drink, którego reklamy były już w telewizji, a teraz mają pojawić na sportowych arenach. Bannery z nazwą napoju trafią najpierw na bandy lodowiska w Tychach, gdzie mecze rozgrywają hokeiści miejscowego GKS. Wynagrodzeniem dla klubu w znacznym stopniu będą energetyczne produkty.

Michalczewski, mimo że sam nie nauczył się jeździć na łyżwach (długo próbował), bardzo lubi hokej. Dlaczego jednak wybrał drużynę z Tych, a nie Stoczniowca, zespół ze swojego rodzinnego miasta? - Działacze z Tych sami się do mnie zgłosili i zapytali, czy byłaby taka możliwość. Mam teraz dużo spraw na głowie i nie mam czasu, żeby osobiście składać propozycje - tłumaczy "Tiger" Michalczewski. - Poza tym mam w Tychach wielu dobrych znajomych. Znam klubowych działaczy, a nawet władze miasta. Zawsze gdy się spotykamy, rozmawiamy o hokeju. Widzę, że im wszystkim bardzo na tej drużynie zależy. W Gdańsku tego nie zauważyłem, ale jestem otwarty na propozycje ze Stoczniowca - tłumaczy mistrz pięści.

- Michalczewski ma dobre kontakty towarzyskie z Tychami. Z tego klubu wywodzi się jego przyjaciel Mariusz Czerkawski, nie dziwię się więc, że ze swoim napojem energetycznym trafił właśnie tam - mówi prezes Stoczniowca Gdańsk Marek Kostecki. - Skoro jednak Tygrys czeka także na propozycję od nas, to na pewno się z nim skontaktujemy. Cały czas poszukujemy reklamodawców, uważam, że nasza hala i mecze Stoczniowca to znakomite miejsce do promowania napoju energetycznego - uważa Kostecki.

- Bez odpowiednio dobranych odżywek i napojów energetycznych nie ma szans na normalne funkcjonowanie drużyny. Zawodnicy przyjmują je przed meczem, w trakcie meczu i po nim. Stosowne dawki przygotowuje nasz masażysta - mówi drugi trener Stoczniowca Henryk Zabrocki.

Czy Tiger Energy Drink to odpowiedni napój dla hokeistów? - Został zrobiony po to, żeby pobudzał. A do gry w hokeja podobnie jak w boksie potrzebna jest ogromna energia. Sprawdziłem to na sobie, ja po jego wypiciu nieźle zapierniczam, dostaję serca do walki - twierdzi Michalczewski. - Jeśli hokeiści z Gdańska spróbują tego, napoju to jestem pewien, że w finale mistrzostw Polski dojdzie do meczu Stoczniowca z Tychami.

NIE BĘDZIE MECZU GWIAZD

W lidze NHL trwa tzw. lockout (strajk hokeistów spowodował przerwę w rozgrywkach), zawodnicy stworzyli jednak drużynę All Stars, która rozegra cykl pokazowych meczów w Europie. Jeden z nich - 22 grudnia - odbędzie się w Polsce. Gdańsk był jednym z kandydatów do jego organizacji. Spotkanie takie odbędzie się jednak w katowickim Spodku. Włodarze Katowic od pomysłodawców projektu żądali 400 tys. zł, do miejskiej kasy wpłynie 230 tys. zł. Gdyby cena nie została zmniejszona, wówczas mecz mógł zostać rozegrany w Oświęcimu lub Gdańsku.