Przed meczami VIII kolejki

PIŁKA RĘCZNA. I liga mężczyzn. Szczypiornistów AZS AWF Biała Podlaska czeka w tej kolejce trudna przeprawa - podejmują wicelidera Viret Hutę Zawiercie. Wisła-Azoty Puławy zagra w Pabianicach z Pabiksem, po raz pierwszy poprowadzi ich nowy trener Stanisław Kubala

Przed tygodniem akademicy z Białej Podlaskiej przegrali u siebie mecz z MTS Chrzanów 26:29. Po siedmiu kolejkach zespół trenera Sławomira Bodasińskiego ma tylko cztery punkty na koncie zdobyte w dwóch wygranych spotkaniach. W czterech ostatnich meczach AZS schodził z parkietu pokonany przez rywali.

Szczypiorniści z Zawiercia to aktualny wicelider tabeli naszej grupy I ligi. Viret ma 10 punktów, o cztery mniej od lidera KSSPR Końskie. Goście dotąd przegrali dwa spotkania, w Puławach z Wisłą-Azotami i w Końskich.

- Potwierdziło się, że brakuje nam wyrachowania w decydujących momentach meczu - mówi trener Bodasiński. - Tak było w ostatnim meczu z MTS, kiedy doszliśmy rywala i powinniśmy go "dobić", a nie zrobiliśmy tego. Pomijam błędy arbitrów, do których zresztą się przyznali, my sami powinniśmy wygrać tamten mecz. Jeśli jutro zagramy tak dobrze, jak większość spotkania z Chrzanowem, to wynik z Viretem jest sprawą otwartą.

Wisła-Azoty pojedzie do outsidera tabeli Pabiksu Pabianice. Będzie to jej pierwszy mecz pod kierunkiem nowego szkoleniowca Stanisława Kubali, który od wtorku zastąpił mającego kłopoty zdrowotne Jacka Zglinickiego. Pabianiczanie w tym sezonie nie zdobyli jeszcze nawet punktu. Puławianie przed tygodniem odnieśli piąte ligowe zwycięstwo, pokonując 29:23 Wisłę Sandomierz, klub, w którym pracował ostatnio trener Kubala.

- Nie ma słabych zespołów, tylko niektóre w danym momencie mają mniej punktów od innych drużyn - mówi trener Kubala. - Taka sytuacja jest teraz w naszym przypadku, ale w żadnym wypadku nie wolno nam zlekceważyć rywala. Na swoim parkiecie każdy przeciwnik jest groźny. Nie ukrywam jednak, że jedziemy do Pabianic po zwycięstwo. Zespół jest zmobilizowany i poważnie traktuje przeciwników.