Zapewnienia piłkarzy Cracovii: Nas tam nie było

- Nikt z nas nie przyznaje się do zabawy w nocnym klubie - powiedział nam wczoraj jeden z piłkarzy Cracovii. Trener Wojciech Stawowy jest przekonany o niewinności swoich graczy.

Przypomnijmy: we wczorajszej "Gazecie" pisaliśmy, że jedną z przyczyn słabszej gry "Pasów" w przegranym meczu z GKS-em Katowice (0:1) mógł być dyskotekowy wypad piłkarzy do nocnego klubu. Takie informacje pojawiły się na internetowych forach, z takimi informacjami dzwonili do nas czytelnicy. Wczoraj piłkarze "Pasów" zaprosili dziennikarzy na stadion przy ul. Kałuży.

- Rozmawialiśmy o artykule w szatni przed treningiem i absolutnie nikt nie przyznał się do zabawy w nocnym klubie, a w naszym gronie mówimy sobie takie rzeczy - wyjaśniał piłkarz Krzysztof Przytuła. - Nikt z nas nie był w klubie Cień ani w piątek, ani w czwartek - zapewniał w imieniu całego zespołu Przytuła.

- Niech ten informator wskaże, który z nas według niego pił przed meczem - nalegał Kazimierz Węgrzyn.

Trener Wojciech Stawowy jest absolutnie przekonany o niewinności swoich zawodników. - A gdyby to była prawda, to podam się do dymisji, a wymienieni zawodnicy pożegnają się natychmiast z Cracovią - deklarował szkoleniowiec. - Ręczę, że piłkarze nie chodzą przed meczem na żadne imprezy - grzmiał wczoraj trener. - Niestety, nie brak ludzi szerzących ferment - zakończył.

Mimo jednoznacznej deklaracji piłkarzy "Pasów" sprawy nie możemy uznać za zamkniętą. Nasz informator (poprosił o anonimowość) zarzekał się wczoraj, że piłkarze byli w klubie w czwartek.

Rozwiązał kontrakt

Wczoraj Piotr Świerczewski rozwiązał kontrakt z Cracovią za porozumieniem stron. - Jestem wolnym zawodnikiem, w Krakowie pozostanę do grudnia. Do zakończenia rozgrywek pozostały trzy kolejki, trudno więc oczekiwać, abym znalazł zatrudnienie jeszcze w tej rundzie. Poczekam na klub, który będzie szukał dobrego rozgrywającego - powiedział nam Świerczewski.

wak