Przed meczami VII kolejki

PIŁKA RĘCZNA. I liga mężczyzn. Dwaj przedstawiciele naszego regionu w VII kolejce zagrają na swoich parkietach. O 16. AZS AWF Biała Podlaska podejmuje MTS Chrzanów, a godzinę później Wisła-Azoty Puławy będzie grać z Wisłą Sandomierz.

Puławianie dopiero drugi raz będą grać u siebie, aż pięć spotkań rozegrali na wyjazdach. Z dorobkiem ośmiu punktów Wisła-Azoty zajmuje piąte miejsce w tabeli. Ich dzisiejszy rywal Wisła Sandomierz jest na przedostatnim 11. miejscu. Goście mają na koncie tylko dwa punkty za wygraną (przed tygodniem) z mielecką Stalą 33:23. Zespół z Sandomierza to podobnie jak Wisła -Azoty beniaminek I ligi.

W minionym tygodniu zajęcia z zespołem z Puław prowadził II trener Piotr Dropek. Od prawie trzech tygodni pierwszy szkoleniowiec Jacek Zglinicki z powodów zdrowotnych nie mógł prowadzić treningów, ograniczał się tylko do bycia z zespołem podczas samych meczów w lidze. - Zdrowie trenera jest najważniejsze - mówi prezes Wisły-Azotów Jerzy Witaszek. - Obecnie pan Zglinicki czeka na kompleksowe badania w Warszawie. Klub powierzył prowadzenie drużyny w dzisiejszym spotkaniu trenerowi Dropkowi.

- Nasi zawodnicy z pewnością zmobilizują się na drugi w tym sezonie występ przed swoimi kibicami. Wiśle Sandomierz dotychczas nie szło, ale już jej zwycięstwo ze Stalą Mielec było bardzo przekonujące - mówi trener Dropek.

Na swoim parkiecie zagrają też, już po raz czwarty w tej rundzie, szczypiorniści z Białej Podlaskiej. AZS z trzech meczów w swojej hali przegrał dwa, z Wisłą-Azotami i KSSPR Końskie. Z czterema punktami drużyna trenera Sławomira Bodasińskiego zajmuje 10 miejsce w tabeli. Przed tygodniem AZS uległ na wyjeździe ASPR Zawadzkie 28:34. MTS Chrzanów z ośmioma punktami jest na czwartej pozycji. W trzech meczach wyjazdowych goście odnieśli jedno zwycięstwo z Politechniką Radom.

- Rywal jest bardzo wymagający, ale my musimy się zrehabilitować po porażce z ASPR Zawadzkie - mówi kierownik AZS Wojciech Horeglad.