Bohumil Panik o meczu z Amicą

PIŁKA NOŻNA. - Silna strona Amiki? Równowaga między obroną, pomocą a atakiem. Nie mają jednej ekstra linii na boisku - mówi szkoleniowiec Pogoni.

Bohumil Panik w roli trenera Pogoni na razie tylko wygrywa (z Górnikiem Łęczna i Legią). Czy podtrzyma dobrą passę?

Jakub Lisowski: Podniesie Pan trzy palce w górę po zakończeniu spotkania z Amicą?

Bohumil Panik, trener Pogoni Szczecin: Pewnie, że chciałbym unieść. Jednak w czasie meczu mało zależy ode mnie. To piłkarze grają i muszą walczyć od pierwszej do ostatniej minuty, byśmy zwyciężyli. Wierzę, że zrobią wszystko, by pokonać Amicę.

Czy Amica to najtrudniejszy rywal, z którym Pogoń zagra pod Pana kierunkiem?

- Na pewno (zaraz po Górniku Zabrze) gra najlepiej taktycznie. A czy jest mocniejsza od Legii? Zobaczymy.

Co Pana podopieczni muszą zrobić, by wygrać?

- Strzelić jedną bramkę więcej [śmiech]. Wszyscy muszą maksymalnie się zaangażować. Chcę widzieć, że zawodnicy zostawiają na boisku serce, walczą i prezentują swoje piłkarskie umiejętności. Nie mieliśmy idealnego tygodnia przygotowania, ale nie odkryję wszystkiego przed spotkaniem.

Czego obawia się Pan przed spotkaniem?

- Nie czuję obaw, czy strachu, ale szacunek dla Amiki mam. Nie patrzę na nią jak na tą, która przegrała z Glasgow 0:5. Mimo tego wyniku ciągle powtarzam, że to bardzo dobra drużyna i trudno będzie uzyskać dobry wynik.

Zmodyfikuje Pan ustawienie zespołu?

- System będzie ten sam - gra w linii, a organizację dopasujemy do przeciwników. Wiemy już, w czym Amica ma przewagę, a w czym my. Dobierzemy takich piłkarzy, którzy powalczą o zwycięstwo.

W czym górują poszczególne kluby?

- Silna strona Amiki? Równowaga między obroną, pomocą a atakiem. Nie mają jednej ekstra linii na boisku. A my? Duże umiejętności gry w ataku - trzeba umieć to wykorzystać.

Nowy w Pogoni?

Cesar Fernando Silvera Fontela (środkowy pomocnik, 33 lata) przymierzany jest do zespołu Pogoni. Jeśli rozwiąże swój kontrakt z brazylijskim klubem Gremio Esportivo Brasil, to w przyszłym tygodniu przyleci do Szczecina. - Wciąż próbuje uzyskać zwolnienie, ale klub robi mu trudności. W nocy z piątku na sobotę miał przysłać informację, czy da radę. Jeśli tak, to go zgłosimy do rozgrywek i przetestujemy w lidze i pucharze - mówi Dawid Ptak, prezes Pogoni.

W Gremio Fontela grał razem z Claudiem Milarem.