Gwiazdy NHL zagrają w Polsce

22 grudnia polscy kibice prawdopodobnie będą mogli zobaczyć największe gwiazdy światowego hokeja, które pod nazwą All Stars NHL wystąpią w jednym meczu pokazowym. - Sprawa jest już praktycznie przesądzona. Wciąż rozstrzyga się natomiast sprawa lokalizacji spotkania - mówi Mariusz Czerkawski, najlepszy polski hokeista, który pilotuje całą sprawę.

Wszystko rozpoczęło się od telefonu przedstawicieli firmy menedżerskiej IMG, która prowadzi interesy największych gwiazd światowego hokeja, do Czerkawskiego (obecnie gracz Djurgarden Sztokholm). Z powodu lokautu w NHL (właściciele klubów kłócą się z zawodnikami o pieniądze, rozgrywki są zawieszone) IMG postanowiła zebrać swoich zawodników i pod nazwą All Stars NHL rozegrać kilkanaście pokazowych spotkań w Europie. - Taki pomysł chodził mi po głowie od dawna, ale nigdy nie było takiej możliwości. Dzisiaj okazja ściągnięcia do Polski najlepszych zawodników świata jest doskonała, trzeba po nią tylko sięgnąć - podkreśla Czerkawski.

Polscy kibice mogliby zobaczyć m.in. takie gwiazdy jak: Szwed Mats Sundin z Toronto Maple Leafs, Kanadyjczycy Martin Brodeur z New Jersey Nets i Rob Blake z Colorado Avalanche, Amerykanin Luc Robitaille z Los Angelse Kings czy Rosjanin Siergiej Fedorow z Anaheim Mighty Ducks. - Naprzeciw nim stanęłaby drużyna gwiazd polskiego hokeja, m.in. z Jackiem Płachtą, Krzyśkiem Oliwą, Michałem Garboczem i mną - wyjaśnia Czerkawski.

IMG postawiła warunek - musi być bezpośrednia transmisja telewizyjna do Kanady. Z tym nie powinno być problemu, bo na żywo mecz chce pokazać telewizja publiczna. Teraz największy kłopot to lokalizacja spotkania. Najpierw mówiło się o katowickim Spodku, bo to największa hala w kraju. Tyle że za wynajęcie i rozłożenie tam lodowiska władze Katowic zażyczyły sobie aż 400 tys. zł. - Do przyjęcia byłaby kwota cztery razy mniejsza. Przy 400 tys. zł, by ten interes był opłacalny, bilety musiałyby kosztować około 200 zł - tłumaczy jeden z działaczy GKS Katowice zaangażowany w organizację meczu. - Może być i tak, że spotkanie odbędzie się w gdańskiej Olivii. Jest co prawda dwa razy mniejsza od Spodka, ale 6 tys. kibiców na trybuny wejdzie. No i przyjmą nas tam z otwartymi rękami - tłumaczy Czerkawski.